Szczecińska Lista Przebojów
Radio Szczecin » Szczecińska Lista Przebojów

SŁUCHACZE NADAJĄ
Marta Jankowska

PATRICK WOLF
The Sugar Club, Dublin, 23 marca 2013


Patrick Denis Apps (tak w rzeczywistości nazywa się) właśnie skończył swoją światową trasę koncertową, która podsumowała jego dziesięcioletnią karierę muzyczną. Dodatkowo na tę okoliczność został wydany dwupłytowy album "Sundark And Riverlight", na którym znalazły się wybrane utwory z dotychczasowych płyt artysty. Zyskały one zupełnie nowe brzmienie gdyż zostały nagrane w wersji akustycznej. Wszystko to odbywało się w studiu Real World, należącym do Petera Gabriela. Idąc za ciosem, wokalista postanowił przedstawić swój materiał muzyczny szerszej publiczności podczas akustycznych występów.

SŁUCHACZE NADAJĄ
Anka Myk, Mieszko Pająk

JESSIE WARE,
Poznań, 17 listopada 2012


Sobota 17 listopada 2012 r. to nie był piękny dzień. Zimna i mglista pogoda nie nastrajała nawet do wyściubienia nosa za drzwi, a co dopiero do kolejowych wypraw. Ale bilety na koncert Jessie Ware były po temu skuteczną motywacją. Kupiliśmy je na koncert w poznańskim klubie SQ, lecz z uwagi na ogromne zainteresowanie organizator przeniósł imprezę do pawilonu nr 2 Międzynarodowych Targów Poznańskich, przez co obawialiśmy się, że nie będzie odpowiedniej atmosfery, a tłok nie pozwoli na rozkoszowanie się wykonaniem piosenek tej niezwykle utalentowanej wokalistki...
Przed godziną 19 przed wejściem do pawilonu nr 2 kłębił się już spory tłum. Gdy otworzono furtkę i bramę, usłyszeliśmy komunikat: „Kto ma bilety drukowane, to wchodzi przez furtkę, reszta przez bramę” – zgadnijcie, co oznacza bilet drukowany? Kto zgadł, że chodzi o bilet dla VIPów – dla tego pełen szacunek.

W hali publiczność zgromadziła się naprawdę bardzo licznie – według naszej oceny przyszło dobrze ponad tysiąc osób. Wielkość hali, a zwłaszcza jej wysokość, a także bardzo dobra akustyka i solidnie wykonana praca dźwiękowców spowodowały, że ta liczba nie przerażała aż tak bardzo, odbiór dźwięków był niezakłócony, wszyscy mieli zapewniony kontakt wzrokowy ze sceną i trochę miejsca wokół siebie.

Około godziny 19.30 na scenie pojawili się Novika i Mr. Lex, którzy zestawem dynamicznych, taneczno-elektronicznych kawałków postanowili rozruszać przybyłych, co z powodzeniem czynili przez około godzinę. Można powiedzieć, że była to bardzo atrakcyjna rekompensata za zmianę miejsca koncertu.
Tuż po godzinie 21 na scenie pojawiła się osoba, dla której przyjechaliśmy do Poznania. Ubrana w czarny komplet, złożony z topu, marynarki i spodni, do którego dobrała buty na wysokim obcasie, naszyjnik ze srebrnymi kulkami, srebrne kolczyki w kształcie dużych okręgów, a na palcach mając dwa pierścionki – na lewej ręce srebrny, na prawej złoty w kształcie instrumentu muzycznego, z włosami upiętymi na górze w kok, sprawiła eleganckie i dystyngowane wrażenie. Na czarno ubrany był również trzyosobowy zespół. Elegancja ubioru wokalistki nie oznaczała bynajmniej chłodu i dystansu w stosunku do publiki. Jessie Ware świetnie nawiązywała kontakt z publicznością, w tym wspólnie śpiewając „Wildest Moments”, przedstawiła muzyków zespołu, dziękowała za gorące przyjęcie, co nieco poopowiadała o stosunku do poszczególnych piosenek, a także podkreślała, jak bardzo ją cieszy zdobyta w naszym kraju popularność. Odniosła się przy tym do swoich poprzednich koncertów – na gdyńskim Open’erze oraz wczorajszego w Warszawie. Jednakże tym, co ucieszyło publiczność, było stwierdzenie Jessie, że czuje się bardzo wzruszona, bo jeszcze nigdzie nie miała takich tłumów na własnym koncercie, jak w Poznaniu. Piosenkarka wykonała 13 piosenek, w tym 12 (oprócz „If You Love Me”) ze swojej debiutanckiej płyty, w tym jedną w szczególnej wersji: „No To Love” bowiem zaśpiewała wkomponowując w nią „I Want You” z repertuaru Marvina Gaye’a. Należy podkreślić, że również zachowanie i ruch sceniczny podczas wykonywania piosenek odzwierciedlały muzyczny temperament i wrażliwość Jessie Ware. Akcenty i intonacje, czy sposób modulacji głosu nie były wdzięczeniem się do publiczności, ale świadectwem głębokiego zaangażowania wokalistki w wykonywane utwory oraz preferowanej koncepcji artystycznej. Wyraźnie widać i słychać było, że Jessie Ware inspiruje się wielkimi gwiazdami, takimi jak Sade, której następczynią jest określana, Prince, Donna Summer, Annie Lennox, Barry White, czy wspomniany już Robert Palmer. Tak jak oni, wykonała swój repertuar całą sobą, bez taryfy ulgowej, dzięki czemu było to niezapomniane muzyczne przeżycie. Po godzinnym koncercie gwiazda wieczoru przyszła do fanów i jeszcze długo i cierpliwie rozdawała autografy oraz pozowała do zdjęć chętnie rozmawiając z przybyłymi i często się śmiejąc, co utwierdziło nas w przekonaniu, że jest to osoba tyleż utalentowana, co normalna i lubiąca ludzi. Teraz pozostaje czekać na jej nowe płyty i koncerty, a te ostatnie w Polsce już w marcu przyszłego roku w Warszawie i Krakowie.
Kolejność wykonywanych utworów:
1. Devotion
2. Still Love Me
3. Night Light
4. If You Love Me
5. 110%
6. Sweet Talk
7. Swan Song
8. Taking In Water
9. Something Inside
10. What You Won’t Do for Love
11. No to Love / I Want You
12. Wildest Moments
13. Running

SŁUCHACZE NADAJĄ
Marta Jankowska

MARILYN MANSON
Costa De Fuego, Benicassim, Hiszpania, 21 lipca 2012


Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że nie musiałam jechać wielu kilometrów, aby zobaczyć swojego ulubionego artystę. Tym razem to artysta przyjechał do mnie, a w tym przypadku do miejscowości Benicassim, gdzie spędzałam urlop. Idąc ulicą, zauważyłam plakat reklamujący festiwal muzyczny Costa De Fuego. To festiwal, gdzie przeważa ostra muzyka rockowa i metalowa, a więc klimaty zdecydowanie dalekie od moich gustów muzycznych. Mimo to coś a raczej ktoś przykuł moją uwagę na tyle, aby udać się na wspomniane wydarzenie. Tym ,,kimś" okazała się formacja o nazwie Marilyn Manson. Swego czasu miałam wielki odpał na punkcie tej grupy. Szczególnie pod koniec lat 90. Namiętnie wsłuchiwałam się w powstające w tym okresie albumy. Było tak mniej więcej do czasu płyty "The Golden Age of Grotesque". Te kolejne dokonania zespołu już mniej podobały mi się. Dopiero w tym roku nastąpił zwrot akcji i wydany album "Born Villain" okazał się jak dla mnie bardzo smakowitym kąskiem. Nie mogłam więc odpuścić takiej okazji i decyzja o zakupie biletu trwała może minutę :)

SŁUCHACZE NADAJĄ
Marta Jankowska

ANIA RUSOWICZ Witnica, 16 czerwca 2012
Nie jest żadną tajemnicą, jak wielkie wrażenie w ostatnim czasie zrobiła na mnie Ania Rusowicz. Kwestią czasu więc było zobaczenie i usłyszenie jej na żywo, a także skrobnięcie coś na ten temat w naszym dziale. Właściwie okazji ku temu nie miałam wcześniej, mimo że Ania była już w Szczecinie w lutym tego roku. Wtedy jednak dowiedziałam się o tej wizycie już po fakcie (jak to często bywa w naszym mieście). Poza tym była to impreza zamknięta, a więc zapewne i tak nie miałabym żadnych szans dostać się tam. W dalszej części trasy po Polsce niestety brakowało przystanku w pobliżu Szczecina. W związku z tym pozostało mi nie czekać dłużej, tylko samej wybrać się w dalsze rejony naszego kraju. Wybór padł na Witnicę, miejscowość położoną w województwie lubuskim. W połowie czerwca miasto to obchodziło 750 lat istnienia i z tej okazji zostały zorganizowane różne pokazy, wystawy a także występy gwiazd, w tym Ani Rusowicz. I właśnie ta część programu interesowała mnie najbardziej. Nie był to może koncert z prawdziwego zdarzenia, bo i trochę godzina zbyt wczesna, a i publiczność bardziej przypadkowa, ale najważniejsze, że mogłam przekonać się na własnej skórze, jak Ania prezentuje się na żywo.

SŁUCHACZE NADAJĄ
Piotr Krajewski

Living Things
LINKIN PARK

To już piąty album w dorobku tej amerykańskiej grupy łączącej w swojej muzyce elementy rocka, alternatywy, hip-hopu i elektroniki. Tak jak zapowiadali członkowie zespołu, jest to połączenie "starego" z "nowym" Linkin Park. Ostre gitary, melodyjne refreny Chestera Benningtona, miejscami "agresywny" rap Mike'a Shinody, a to wszystko wymieszane elektronicznymi bitami - tak właśnie prezentuje się "Living Things". Produkcją albumu Linkin Park po raz trzeci z rzędu zajął się legendarny producent Rick Rubin, mający na koncie współpracę z Black Sabbath, Red Hot Chili Peppers, Aerosmith, Metalliką czy nawet Adele oraz sam Shinoda.
123

FOTOGALERIA

AKTUALNE NOTOWANIE
PREMIERA TYGODNIA 24 listopada 2017
ŚWIEŻY TOWAR 24 listopada 2017
NASZ TYP 24 listopada 2017
ŚWIEŻY TOWAR 10 listopada 2017
NASZ TYP 10 listopada 2017
PREMIERA TYGODNIA 10 listopada 2017
NASZ TYP 27 października 2017
ŚWIEŻY TOWAR 27 października 2017
PREMIERA TYGODNIA 27 października 2017
© Polskie Radio Szczecin SA. Wszystkie prawa zastrzeżone.Regulamin korzystania z portaluPolityka prywatnościBiuletyn Informacji Publicznej
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej "Polityce prywatności".