Raz na jakiś czas zaglądamy w przeszłość i podsumowujemy to, w co graliśmy. Za nami pierwsze pół roku 2026, więc to idealny moment, aby powiedzieć o tym, co nam się podobało, a co niekoniecznie. Swoje propozycje omówili: Katarzyna Filipowiak, Kacper Narodzonek, Patryk Srokowski i Michał Król.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, Koei Tecmo.
Grę do recenzji zakupiliśmy ze środków prywatnych.
Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy Ubisoft.
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.
"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"
"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"
Myśląc o lokacjach z GTA na myśl przychodzą takie miejsca, jak Los Santos, Vice City czy Liberty City. Pierwsza część serii jednak, poszukując swojej tożsamości, postawiła na krok, którego później nie widzieliśmy, mianowicie - przeniosła akcję na prawdziwe ulice, ale nie w miejscu, którego moglibyśmy się obecnie spodziewać. GTA nierozerwalnie kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi, natomiast w dwóch dodatkach do pierwszej odsłony serii akcja dzieje się w Londynie.
Mapa dodatków GTA: London 1969 oraz GTA: London 1961 przenosi akcję do centralnych rejonów stolicy Zjednoczonego Królestwa. Można więc pobujać się po Hyde Parku, przejechać się po Picadilly Circus, tworzyć problemy na Trafalgar Square czy zobaczyć Westminster Abbey. Oczywiście wszystko z lotu ptaka, tak jak w pierwszej odsłonie serii.
Oba dodatki były udostępnione w 1999 roku i umiejscawiały akcję w latach 60. Do wyboru mieliśmy jednego z ośmiu protagonistów, którzy nie różnili się co prawda od siebie za dużo podczas rozgrywki, lecz wiadomo - widok 2D nie dawał za dużo pola do popisu w tej materii. Mechanicznie to pierwsze GTA z brytyjskim twistem - ruch lewostronny, policyjne hełmy zamiast gwiazdek czy używanie słynnego Cockney Rhyme Slang.
Patrząc na to, jak popularna zrobiła się seria GTA i na obecne możliwości sprzętowe z wielką chęcią zobaczyłbym taki eksperyment w XXI wieku. Rozumiem, że odwzorowanie jeden do jednego tak gęsto upstrzonego wszystkim miejsca jak Londyn mogło by być wyzwaniem, z mojej perspektywy braku doświadczenia game-devowego od razu również nasuwa się pytanie o wszelkiej maści zgody i pozwolenia na odwzorowanie obiektów. Jeżeli to by się jednak udało, to zwiedzanie Oxford Circus, Baker Street, a może i dalszych obszarów Londynu w GTA mogło by być jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem. Misja ze skakaniem ze spadochronu z łuku Stadionu Wembley? Rozwożenie ludzi czarnymi taksówkami? Zrobienie z Big Bena punktu obserwacyjnego dla snajpera? Ja bym przyjął to z otwartymi ramionami.
Mapa dodatków GTA: London 1969 oraz GTA: London 1961 przenosi akcję do centralnych rejonów stolicy Zjednoczonego Królestwa. Można więc pobujać się po Hyde Parku, przejechać się po Picadilly Circus, tworzyć problemy na Trafalgar Square czy zobaczyć Westminster Abbey. Oczywiście wszystko z lotu ptaka, tak jak w pierwszej odsłonie serii.
Oba dodatki były udostępnione w 1999 roku i umiejscawiały akcję w latach 60. Do wyboru mieliśmy jednego z ośmiu protagonistów, którzy nie różnili się co prawda od siebie za dużo podczas rozgrywki, lecz wiadomo - widok 2D nie dawał za dużo pola do popisu w tej materii. Mechanicznie to pierwsze GTA z brytyjskim twistem - ruch lewostronny, policyjne hełmy zamiast gwiazdek czy używanie słynnego Cockney Rhyme Slang.
Patrząc na to, jak popularna zrobiła się seria GTA i na obecne możliwości sprzętowe z wielką chęcią zobaczyłbym taki eksperyment w XXI wieku. Rozumiem, że odwzorowanie jeden do jednego tak gęsto upstrzonego wszystkim miejsca jak Londyn mogło by być wyzwaniem, z mojej perspektywy braku doświadczenia game-devowego od razu również nasuwa się pytanie o wszelkiej maści zgody i pozwolenia na odwzorowanie obiektów. Jeżeli to by się jednak udało, to zwiedzanie Oxford Circus, Baker Street, a może i dalszych obszarów Londynu w GTA mogło by być jedynym w swoim rodzaju doświadczeniem. Misja ze skakaniem ze spadochronu z łuku Stadionu Wembley? Rozwożenie ludzi czarnymi taksówkami? Zrobienie z Big Bena punktu obserwacyjnego dla snajpera? Ja bym przyjął to z otwartymi ramionami.

Radio Szczecin