Radio Szczecin Na Wieczór
Radio Szczecin » Radio Szczecin Na Wieczór » Reportaże i słuchowiska

„Protest w Dolinie Miłości” - reportaż Anny Kolmer

Małgorzata Jurgiel
„Protest w Dolinie Miłości” - reportaż Anny Kolmer
„Protest w Dolinie Miłości” - reportaż Anny Kolmer
Grupa mieszkańców Zatoni Dolnej w gminie Chojna od kilku miesięcy próbuje zablokować budowę kompleksu budynków, które mają być częścią zaplecza turystycznego i centrum hipoterapii. Dlaczego? – bo mają być one posadowione na Wzgórzach Zatońskich, gdzie około 1850 roku przy wejściu na Wzgórza powstał park Dolina Miłości. Stworzyła go z tęsknoty za mężem Carlem Philippem Humbertem jego żona Anna. Ogrodnicy Humbertów przez dziesiątki lat pracowali nad wykorzystaniem naturalnych walorów miejsca, tworząc wspaniały park krajobrazowy z akcentami romantycznymi. Na stokach wytyczono alejki, przez jary przerzucono mostki, na spiętrzonym strumieniu powstały sztuczne stawy. Pomiędzy roślinność naturalną wprowadzono nowe, egzotyczne gatunki drzew i krzewów. Zbudowano Domek Szwajcarski, Leśniczówkę, w wielu miejscach stanęły ławeczki i altany. Już w końcu XIX w. park zaczął być odwiedzany przez mieszkańców okolic, z czasem pojawili się tutaj turyści przypływający na pokładach statków kursujących Odrą. 1945 r. położył kres sielance w Dolinie Miłości i Zatoni Dolnej. Park był po wojnie potrzebny co najwyżej jako źródło dobrej jakości drewna opałowego. Zniknęły budynki, zarosły alejki, wyschły wody. Park na nowo odkryli entuzjaści z Federacji Zielonych GAJA. W Dolinie Miłości wykonali prace porządkujące. Oczyścili kilometry ścieżek, zbudowali mostki i postawili ławeczki. Pojawiły się tablice informacyjne i mapy. Zielone wzgórza zaczęły przyciągać turystów i inwestorów. Czy wszyscy zainteresowani potrafią odnaleźć się w tym wyjątkowym miejscu? Zapraszam do wysłuchania reportażu Anny Kolmer zatytułowanego „Protest w Dolinie Miłości” w realizacji dźwiękowej Aleksandry Mazur-Woronieckiej.

Dodaj komentarz 18 komentarzy

Powstała blizna w tym pięknym krajobrazie. Zabudowania położone wysoko na wzgórzach zanieczyszczą bezpowrotnie krajobraz. To oburzające, że urzędnicy zezwolili na zniszczenie walorów jakie miała Zatoń Dolna, czyli to co przyciągało tu turystów. Konie na wzgórzach to doskonały pomysł, ale budynki powinny być ukryte u ich podnóża. To jeszcze jeden przykład jak człowiek czyni sobie ziemie poddaną...
Świetny reportaż pokazujący fakt, że my mieszkańcy gminy Chojna mamy się czego wstydzić .
To naszym gospodarzem jest wybrana przez nas ..niekompetentna osoba , która doprowadza swoim decyzjami do niszczenia cennych wartości, a wypowiedziami przynosi wstyd.
Zachęcam do merytorycznej dyskusji po przeczytaniu wcześniejszych uchwał Rady Miasta Chojna dotyczących Zatoni Dolnej ,studium uwarunkowań. rozporządzenia rozporządzenia nr24/2006 Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 16 lutego 2006 roku w sprawie Cedyńskiego Parku Krajobrazowego oraz art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia o ochronie przyrody (DZ. U. Nr 92, poz. 880.
wyłączona została zasada dobrego sąsiedztwa(art. 61 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) więc zabudowa będzie miała charakter ewidentnie rozproszonej ,której tworzenie powinno być unikane na terenie Cedyńskiego Parku Krajobrazowego

uchwały Nr XL/352/2014 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 15 kwietnia 2014 r.
cyt. : „Na podstawie ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627), za tereny chronione należy uznać obszary Natura 2000, rezerwaty i parki krajobrazowe wraz z ich otulinami oraz obszary chronionego krajobrazu. Formę ochronną mogą mieć również niektóre pomniki przyrody, użytki ekologiczne, a zwłaszcza zespoły przyrodniczo-krajobrazowe.
Na terenie miasta i gminy występują
4.1. Obszary i obiekty objęte ochroną z tytułu przepisów szczególnych.
następujące obszary i obiekty chronione przepisami szczególnymi:
Cedyński Park Krajobrazowy. ..
…Dla Parku obowiązującym aktem prawnym jest Rozporządzenie Nr 24/2006 Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 16 lutego 2006 r. w sprawie Cedyńskiego Parku Krajobrazowego”

uchwała nr XXVII/257/2013 Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 27 marca 2013 r. w sprawie ustanowienia użytku ekologicznego pn.: „Skarpy w Zatoni”
wskazuje na niekonsekwencje burmistrza Gminy Chojna : „§ 3. Celem ochrony użytku ekologicznego jest jego zachowanie oraz czynna ochrona bogatych gatunkowo płatów muraw kserotermicznych i zarośli ciepłolubnych na pagórkach o wysokich walorach krajobrazowych”. Nieruchomość opisywana w w/w uchwale (nr 175/3 obręb Zatoń Dolna) i ta w stosunku do której wydano warunki zabudowy(nr 239 obręb Zatoń Dolna) położona jest na tych samych pagórkach o wysokich walorach krajobrazowych (bliskie sąsiedztwo i rzędne działek), które porastały także w/w murawy , zarośla i drzewa . Zostały niestety zniszczone.
Uchwała Nr XXXI/284/2009
Rady Miejskiej w Chojnie z dnia 29 maja 2009 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu dawnej
cegielni w miejscowości Zatoń Dolna (teren położony znacznie niżej niż działka 239) zawiera
§ 15 Ust.2 pkt. 2 zakaz lokalizacji obiektów budowlanych na dominantach krajobrazowych tj. najwyższych wzniesieniach działki, za wyjątkiem platform obserwacyjnych.
W uzasadnieniu także : cyt. : „W zakresie ochrony krajobrazu wprowadzono zakaz wycinki wartościowego drzewostanu oznaczonego na rysunku planu, konieczność odtworzenia i czynnej ochrony muraw oraz zabezpieczenia stromych skarp.”
Dziękujemy Pani Annie Kolmer za to,iż nie pozostała obojętna na los tego pięknego zakątka i pozwoliła na publiczną wypowiedź w sprawie bezprecedensowego wandalizmu popieranego przez władze. Panie burmistrzu odmroziłeś sobie nos Pinokia, ale nie o nos idzie. Pozbawiłeś Zatoń uroczych miejsc, wypiąłeś się na ludzi, którzy trudzą się na rzecz miejsca w którym żyją a poparłeś siewców opakowań po piwie i faceta, który z miłości do zwierzą toczy z nich pianę i realizuje swoją chorą wizję kosztem krajobrazu, drzew i sąsiadów.
Od dawien dawna i dobrze znana,
klasyczna zmowa "Pana", "Wójta" i "Plebana".
Pan daje kasę, władza paragraf.
Ksiądz rząd dusz wiernych,
i prosta sprawa.
I tak jak w znanej wszystkim powieści,
folwark zwierzęcy w Dolinie zagościł.
Czy o to Wam chodzi, moi mili,
bycie co piękne na zawsze stracili?
Bogaty Panie, Burmisttzu, Plebanie
spójrzcie w głąb siebie...
Czy Was ta kasa, serio tak...
psuje?
Zaciekawiony reportażem postanowiłem wybrać się do Zatoni, aby zobaczyć tą "absolutną perłę krajobrazową" czyli Park Dolina Miłości. Po niecałej godzinie podróży dotarłem na miejsce. Super, pomyślałem. Na początek wspiąłem się po stromych, drewnianych schodkach prowadzących na wzgórze. Trochę się zasapałem, lekko zakręciło mi się w głowie, całe szczęście, że w porę złapałem równowagę, bo akurat w tym miejscu barierka była wyłamana i jak nic, runąłbym w dół po stromej skarpie. Cóż, pewnie akurat się zepsuła i jeszcze nie zdążyli tego miejsca zabezpieczyć. Na szczęście idę dalej. Mijam stosy połamanych drzew, ale tak pewnie ma być - natura. Chwilę później docieram do punktu widokowego. Pewnie kiedyś można było tu usiąść przy drewnianym stole z ogromnym parasolem, ale parasol leży - może złożyli na zimę, myślę. Nie, chyba jednak się złamał ze starości i nie zdążyli go naprawić. Do dziesiątek połamanych drzew, które nadal mijam, zdążyłem się przyzwyczaić. Docieram do stawów. Zamulone i zarośnięte, ale Adam i Ewa nadal dumnie stoją. Obok dwa mostki, jeden jakby po naprawie, ale drugi w opłakanym stanie. Przejście zamknięte. Posiedziałbym i odpoczął, ale ławka też połamana. Przypominam sobie jak znajomy opowiadał o placu zabaw, a że zabrałem synka, pomyślałem, że tam na pewno odpocznę. Na miejscu znowu niespodzianka. Miejsce to okazało się nie tylko zarośnięte, ale też całkiem zniszczone upływem czasu i brakiem gospodarza. Czy to jest ta perełka, niepowtarzalne miejsce, jedyne w swoim rodzaju? Jakoś nie dziwię się, że Burmistrz nie może znaleźć godnego miejsca dla pamiątkowej tablicy. A wyrwa w krajobrazie? Skoro protestujący potrafili zachwycać się tym miejscem w sąsiedztwie kominów, rafinerii oraz wiatraków, to myślę, że dadzą sobie radę z jednym domkiem na wzgórzu.
Panie Marku ,
Nie zamierzam Pana przekonywać do tego ,że park „Dolina miłości” i jego okolice są „perłą” i co do tego ,że to co za rzeką to też…Zatoń Dolna czy już może nie…również.
Nie zamierzam doszukiwać się powodów zasapania i zawrotów głowy.
Nie zamierzam również polemizować w kwestii usterek ,które Pan wychwycił.
Informuję natomiast ,że status tego miejsca jest taki ,że drzewa poza wyznaczonymi ścieżkami mają zostać tam ,gdzie się przewrócą.
Informuję ,że gospodarz Gminy Chojna ma narzędzia i możliwości ,aby Zatoń Dolna, park „Dolina Miłości” i jego okolica wyglądały oraz służyły lepiej Panu ,p. Marku ,ale też i tym ,którzy tak często tu wracają .
Co do tablicy , to uważam ,że nie ma co szukać piąty rok miejsca , tylko w wyniku autorefleksji należałoby ją zwrócić …lub dalej ukrywać ….bo się na nią moim zdaniem nie zasługuje…
Może jednak Pan…. skoro tak bardzo reportaż Pana zaciekawił …pokusi się o odpowiedzi na pytania ,które stawiam poniżej ?
Dlaczego jeden z inwestorów musiał z własnej kieszeni opłacić i przejść przez długotrwałą procedurę planu zagospodarowania przestrzennego dla jego nieruchomości (w której mogło wyrazić swoją opinię wiele stron), a drugiemu umożliwiło się zabudowę na podstawie.. jedynie warunków zabudowy na „świeżego rolnika” ?
Dlaczego wycięte kilkudziesięcioletnie drzewa zostały akurat w miejscu gdzie powstało ogrodzenie i w tym ,które zasłaniało by widok na rzekę z inwestycji? Czy to jest przypadek ? dlaczego inwestor składa zawiadomienie o kradzieży drzew z jego działki , a są też wersje ,że drzew tam nigdy nie było….?.....dlaczego podcina się jeszcze niżej pnie na dzień przed komisyjnymi oględzinami i je przysypuje? Dlaczego do tej pory …”nie wykryto sprawców”…?
Dlaczego do tej pory nie uchwalono zalecanego planu zagospodarowania przestrzennego dla całej wsi i okolicy ?
Skąd tyle sprzeczności w decyzjach urzędników ?
Panie Dariuszu, nie interesują mnie Pańskie problemy z sąsiadami czy też z ludźmi, których Pan tak atakuje i dociekanie kto jest czemu winien albo dlaczego komuś coś przyszło łatwiej niż innym. Przyjechałem do Doliny tylko na spacer po usłyszeniu reportażu i byłem zaskoczony w jakim stanie jest park o którym ktoś mówi, że jest perłą. Uwierzyłem, że naprawdę jest tak wyjątkowy jak o tym miejscu opowiadano w reportażu. Moim zdaniem piękno tego parku jest mocno przesadzone dlatego napisałem komentarz, a nie po to, żeby wdawać się w lokalne konflikty. Dla mnie ta wasza Dolina wygląda jakby ktoś miał pomysł, zrealizował go i poszedł sobie dalej. Ja więcej tego miejsca nie odwiedzę, a jeżeli Pan jeszcze tam nie był, to powiem tylko tyle - szkoda czasu.
p. Marku , proszę spojrzeć na tytuł reportażu i ustosunkować się bardziej do problemu …,który był poruszany, a jeśli to Pana faktycznie nie interesuje to w jakim celu opisuje Pan zamiennie stan infrastruktury w parku ? można odnieść wrażenie ,że to obrona przez atak…i nie na temat, a to chyba ważne w tym miejscu ,choć czasem niektórym sprawia trudność ,co wypowiedzi w tym reportażu potwierdzają…
Federacja dała gminie w prezencie zrewitalizowany park, za tę pracę Gai gmina otrzymała nagrodę marszałka. Gmina do parku nie zagląda, nie wspiera stowarzyszenia w utrzymaniu stanu, nie zamieszcza tablicy - nagrody przy wejściu, za to chwali się wszędzie, że ma taki skarb. Obecna inwestycja i niszczenie krajobrazu jest potwierdzeniem faktu, że osoby sprawujące władzę nie dorosły do swojej roli, a nasz region za to płaci cenę najwyższą.
Niektóre osoby, które krzyczą tu o niszczeniu środowiska, same co najmniej są na bakier z jego ochroną, prawda Pani Zielony Kamyk? Jestem ciekawa czy po ponad dwudziestu latach zostały w końcu usunięte nieprawidłowości w budowie i wywozie szamba, czy też nadal Odra przyjmuje w milczeniu wszystko...
Anonimowy komentujący, taki jest właśni styl inwestora i jego pomocników oraz sympatyków: wyciąć, zniszczyć, donieść, oczernić. Ja pragnę przypomnieć, ze nie idzie tu o słowne przepychanki i licytacje ale o niszczenie bezpardonowe krajobrazu. Bardzo ubolewam nad tym, że takie demolowanie terenu nie wzbudza w was sprzeciwu. Że pastwicie się nad ludźmi, którzy starają się bronić miejsca w którym żyją także dla was.
Jeszcze celem wyjaśnienia: nasłana złośliwie kontrola (dotyczyła tylko posesji mojej i sąsiadów) stwierdziła jedynie nieprawidłowości związane z przykryciem zbiornika, a nie nieszczelnością. Na jakiej podstawie oskarżasz mnie o wywóz nieczystości do Odry?
Anonimowa Pani Zielony Kamyk,
kontrola wykazała "jedynie nieprawidłowości związane z przykryciem zbiornika"? "Na jakiej podstawie oskarżasz mnie..." Ano na podstawie pisma z gminy. Może zacytuję tylko fragment: "...ujawnione zostały nieprawidłowości w zakresie ODPROWADZANIA ŚCIEKÓW jak i samej budowie szamba". Jeżeli uważa Pani, że jest to nieprawda, proszę opublikować to pismo, np. na stronie Doliny Miłości. Jeżeli gdzieś się zagubiło, na Pani prośbę mogę to zrobić za Panią. Poza tym tak się składa, że na co dzień widzę czy do Pani przyjeżdża szambiarka czy nie... W mojej opinii, jeśli ktoś tak zaciekle protestuje i rzuca na kogoś oskarżenia, to sam powinien być bez zarzutu. A jeszcze zapytam, gdzie ta piękna brzoza, która rosła u Pani w ogródku niedaleko studni? A jak wygląda sprawa pomieszczenia gospodarczego? Niech zacytuję wpis z galerii MW: "Wyruszając na szlak do Doliny Miłości warto zajrzeć najpierw do W K. To informacja turystyczna, kawiarnia, miejsce gdzie serwują pyszne posiłki... " To jak to jest? Pomieszczenie gospodarcze czy usługowe?... Mam wymieniać dalej?
Zanim rzucisz ten swój kamień....
Anonimowy adwersarzu, na nic się zdadzą te metody. Niszczycie piękny krajobraz.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja, szanowna Pani Kamień, mieszkam nieco niżej od zatońskich wzgórz i też mam zniszczony widok jakąś chałupą. Zamiast Odry i krajobrazu, widzę starą chatę....
Zamiast trollować warto komentować dostępne dokumenty, dlaczego nikt nie podejmuje merytorycznego dyskursu?

https://m.facebook.com/photo.php?fbid=1737184346343629&id=159631900765556&set=pcb.1737199973008733&source=49
Szanowni Państwo,
czas byśmy zabrali skromny głos w kwestii prowadzonej już inwestycji - sprawa jest niezwykle skomplikowana i wielowątkowa. „Punktowe” spoglądanie na sprawę nie oddaje atmosfery w jakiej przyzwolono inwestorowi, na niszczenie unikatowej przyrody i krajobrazu. Niezbędne jest spojrzenie na CAŁOŚĆ sprawy oraz na CAŁĄ niezwykle cenną dokumentacje, która powstaje od roku 2015. Tak, walka o poszanowanie prawa z zakresu ochrony przyrody toczy się w tym miejscu od ponad 2 lat (!) Niestety, w wyniku nieznanych nam powodów, instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie prawa zakresu ochrony środowiska naturalnego (szczególnie obszarów objętych podwójną Naturą 2000 oraz położonych w granicach Cedyńskiego Parku Krajobrazowego a także podlegających szczególnym przepisom dot. walorów krajobrazowych i utrzymania właściwego stanu cennej przyrody) nie reagują, JUŻ nie reagują, czasami ledwo udają że reagują, a także całkowicie zapominają o dokonanych już dewastacyjnych działaniach inwestora w okresie przygotowującym działki pod inwestycję (w tym zakresie wszystkie prace odbyły się całkowicie nielegalnie!). Tym samym zaakceptowano wszystkie bezprawną dewastację siedlisk i przedmiotów ustanowionej ochrony, a także wycinkę drzew i krzewów, poważne zmiany ukształtowania terenu oraz zubożenie walorów krajobrazowych i kulturowych tego niezwykłego miejsca. W ten sposób dano też inwestorowi przyzwolenie na kontynuację tych zniszczeń i dalsze łamanie prawa, co ma obecnie miejsce. Ponadto inwestor uchyla się od nałożonego na niego obowiązku odtworzenia siedlisk. Cała sprawa jest bagatelizowana, zamiatana „pod dywan” i wyciszana.

Przypominamy, że w toku postępowań inwestorskich i administracyjnych dokonano masy poważnych naruszeń prawa, m.in.: Ustawa o ochronie przyrody, plany obowiązujących na danym terenie zadań ochrony dla obszarów Natura 2000, zarządzenia i zakazy obowiązujące w Cedyńskim Parku Krajobrazowym, Studium Uwarunkowań gminy Chojna, Kodeks Postępowania Administracyjnego, Traktaty UE.

Sprawa jest niezwykle rozwojowa, dlatego też zachęcamy wszystkich do śledzenia tematu, skutecznego przekazywania informacji dalej oraz do coraz szerszego komentowania niniejszej sytuacji na forach społecznościowych oraz w mediach. Cenna przyroda została już zniszczona:/ Walka o sprawiedliwość, odpowiedzialność oraz równe traktowanie obywateli względem obowiązującego nas wszystkich prawa, zarówno administracyjnego jak i z zakresu ochrony przyrody, trwa.

FZ GAJA

Ciekawe dokumenty:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1737199973008733&id=159631900765556
Jaki inwestor ,taki komitet poparcia i trafność jego argumentów .
Mistrz tenisa, lekarz , instruktor jazdy konnej , wspaniały inwestor i wybawca z niedoli ,co ma kolegów ,którzy go znają i wiedzą jaki jest .Pan ,który wybuduje tam przecież „uwaga” CENTRUM HIPOTERAPII !!!, da tak wiele możliwości i nadziei chorym dzieciom oraz mieszkańcom. Pozazdrościć tylko takich skutecznych i przekonywujących inwestorów. Wydawało by się , że teren chroniony ,że nie można budować na wzniesieniach , także powyżej kościoła. Pagórki niezwykle cenne krajobrazowo ,a na nich chronione murawy .Normalnie bez szans na zabudowę. Są jednak wyjątki ,gdy jesteś "miszczem ", który przekona nawet Urząd Gminy i Starostwo Powiatowe ,że jest teraz również rolnikiem. Ciekawe, czy przyszło komuś z nich do głowy ,że może do potrzeb zabudowy stał się nim i może za krótko nim jest ,żeby w ten sposób wnioskować i budować. Może również podzielił działkę ,aby wyeliminować sąsiadów z możliwości wypowiedzenia się w procedurach dotyczących zabudowy???!!! GDOŚ unieważnia decyzję RDOŚ ???!!! Czy Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego z p. dyrektor Dorotą Janicką coś robią w tej sprawie ???!!!Zaściankowość odbiera wszystkim odpowiednie spojrzenie ,czy o co chodzi w tym wszystkim ???!!! Niby tak blisko do RFN , a jednak tak daleko w odpowiednim podejściu do tak niezwykłych terenów. Niszczycie nieodwracalnie skarb, jakim jest ten piękny krajobraz tej niepowtarzalnej wsi ,a słoma z butów wystaje i garnitur pozorów nic tu nie pomoże.

ZOBACZ TAKŻE

"Filmu by z tego nie było" - reportaż Katarzyny Wolnik - Sayny Był postacią która fascynowała, wzbudzała podziw i sympatię. Jego książki dla wielu były początkiem drogi na morze. " Kapitan własnej duszy " - Kpt. Karol Olgierd Borchardt. Był legendą za życia, szczególnie jako świetny pedagog i wykładowca. ...

"Strażnicy pamięci" - reportaż Małgorzaty FurgiPrawda o zbrodni katyńskiej była ukrywana przez długie lata. Rodziny pomordowanych dopiero 13 kwietnia 1990 roku oficjalnie usłyszały, że zbrodnię popełniło NKWD. Jako winni wskazani zostali wówczas komisarz NKWD Ławrientij Beria i jego zastęp ...

„Listy z Ravensbrück” - reportaż Magdy Grydniewskiej O niemieckich eksperymentach medycznych w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück świat poinformowały lubelskie harcerki. Tajna korespondencja była do tej pory w zbiorach prywatnych. Teraz 27 listów pisanych moczem przez więźniarki z transportu ...

"Ulubiony profesor" - reportaż Małgorzaty Furgi To przede wszystkim dzięki jego zabiegom mamy dziś odbudowany Zamek Książąt Pomorskich, a Trzebiatów zachował swój historyczny charakter. Przez wiele lat był ulubionym profesorem młodych szczecińskich architektów. Bohaterem dzisiejszej Fonosf ...

"Dwanaście kroków" - reportaż Doroty SokołowskiejSpotykają się dwa razy w tygodniu - często przez dwadzieścia i więcej lat. Rozmawiają, dzielą się doświadczeniem, siłą i nadzieją, że można żyć pełną piersią i uśmiechać się do ludzi - nawet, gdy mąż jest alkoholikiem. Al - Anonki, żony uzależ ...

"Jak Nastia z Charkowa do Mostów trafiła" - reportaż Małgorzaty FrymusTeatr Brama w Goleniowie od lat tworzą artyści z całego świata. Wielu z nich trafiło do Bramy przez Wolontariat Europejski. Większość po roku wraca do domu, niektórzy zostają. Pozostanie oznacza pracę już bez żadnych ulg. Wśród nich jest Anast ...

"Moje usta to moje ręce" - reportaż Anny KolmerArtyści malujący ustami czy nogami to ludzie bardzo doświadczeni przez życie. Przyjmując niekonwencjonalne metody w tworzeniu obrazów, znaleźli sposób na realizację swoich życiowych pasji. Nauczycielka języka polskiego, bibliotekarka Ewa Smóls ...

"7 kontynentów, 4 oceany" - reportaż Katarzyny Wolnik-SaynyW naszym coraz bardziej cywilizowanym świecie często używa się słowa "przeżyć". Jedni muszą przeżyć do pierwszego, inni, bo spłacają kredyty. Życie staje się gonitwą, walką o przetrwanie. Kapitan Wojtek Malejka - zapytany przez autorkę report ...

"Inny świat Kamileusza" - reportaż Małgorzaty FurgiAutyzm – jeszcze 30 lat temu taką diagnozę stawiano jednemu dziecku na 10 tys. urodzeń, a dziś co sześćdziesiątemu. Autystyczne dzieci mają przede wszystkim kłopoty w kontaktach z innymi ludźmi, często schorzenie oznacza także opóźnienie w roz ...

„W poszukiwaniu języka" - reportaż Ewy Szkurłat"W poszukiwaniu języka” to tytuł warsztatów teatralnych, które odbywały się w Starym Teatrze w Krakowie. Słyszący i głusi wspólnie pracowali nad tekstem w języku polskim oraz migowym. Balansowali między ciszą, a dźwiękiem, poznawali jakość i w ...

12345

FOTOGALERIA

Surowe kary za znęcenie się nad zwierzętami [ROZMOWA]
Błędy w PIT-ach [ROZMOWA]
Najwyższa Izba Kontroli o jedzeniu w szpitalach [ROZMOWA]
"Filmu by z tego nie było" - reportaż Katarzyny Wolnik - Sayny
Czy picie alkoholu na bulwarach będzie legalne? [ROZMOWA]
Jest porozumienie z częścią środowisk osób niepełnosprawnych [ROZMOWA]
"Strażnicy pamięci" - reportaż Małgorzaty Furgi
"Strażnicy pamięci" - reportaż Małgorzaty Furgi
"Strażnicy pamięci" - reportaż Małgorzaty Furgi
„Listy z Ravensbrück” - reportaż Magdy Grydniewskiej
© Polskie Radio Szczecin SA. Wszystkie prawa zastrzeżone.Regulamin korzystania z portaluPolityka prywatnościBiuletyn Informacji Publicznej
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej "Polityce prywatności".