Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
"Witaj, Jeźdźcze!", lub "Jeźdźcu!" bo i tak mówią do bohaterów serii Darksiders różne postaci. I jakoś dziwnym trafem nikt nie jest zaskoczony ich przybiciem. W pierwszej części jeźdźcem był Wojna - teraz siedzi zakuty w kajdany. Drugi był Śmierć, witany wszędzie z raczej niewielkim entuzjazmem - aktualnie zaginiony. Przyszła pora na trzeciego jeźdźca - Furię. Furia staje przed Radą i dostaje zadanie zgładzenia Siedmiu. Czyli siedmiu grzechów głównych. Jej brat Wojna jeszcze zdąży ostrzec ją, że to podstęp, Furia zdąży to ostrzeżenie zignorować i już ląduje na post-apokaliptycznym ziemskim łez padole aby ścigać pierwszą z Siedmiu - Zazdrość.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega .
GIERMASZ-Recenzja Darksiders III

Tak rozpoczyna się fabuła trzeciej części serii Darksiders. Nie wiem ile razy już ja czy Andrzej Kutys (który nomen omen z Furią ma wiele wspólnego) podkreślaliśmy, że druga odsłona tej serii, ze Śmiercią w roli głównej, była bardzo niedoceniona ale jeśli nie mieliście okazji - polecam ponownie. A jeśli macie ochotę na Darksiders III to właściwie... lepiej cofnijcie się do poprzednich części. W przeciwnym wypadku jest spora szansa, że rzucicie pady w kąt po kilku minutach. A konkretnie: po pierwszym zgonie Furii.

Furia, już przy pierwszym lądowaniu (na ziemskim łez padole), od razu przypomina nam swoich braci. Na początku bardziej Wojnę niż Śmierć. Zwłaszcza, że z jej ukochanym wierzchowcem jest... hmm... pewien problem i Furia jest bardziej... Piechurką Apokalipsy. Albo Biegaczką, ponieważ jako pierwszy z Jeźdźców Furia potrafi przyspieszyć swój chód. Boso ale w ostrogach jednak. Pieszo, bez mapy (ale z kompasem), napotykając różne stwory ale i ludzi (swoją drogą wyglądających trochę jak kolekcja bohaterów innych gier), przy pomocy zakończonych ostrzami łańcuchów brnie przez różne krainy. Przeszkadzając swoim przeciwnikom w relaksie, nawet potrafi zakraść się od tyłu.

I w przeciwieństwie do swoich braci niewiele parkouru ją czeka za to w jej opowieści przeciwnicy są znacznie twardsi. ZNACZNIE twardsi. Rzadko zdarzają się takie w starcia, w trakcie których można brnąć do przodu wymachując ostrzami i kosząc przeciwników jak siano na polu bo nasze piękne serie efektownych ataków zaraz ktoś przerwie. Skutecznie. Innymi słowy: bez uników ani rusz. Jeszcze innymi słowy: walka wymaga już nauki i pewnego ogrania. I dla mnie w połączeniu ze znacznym ograniczeniem parkouru i zagadek zmienia to rozgrywkę diametralnie. To już nie jest zabawa a nauka i żmudna praca, przynajmniej początkowo. Nawet na najniższym poziomie trudności Darksiders III jest grą trudną. Na szczęście po wymianie zdobytych dusz na punkty umiejętności, po opanowaniu uników i ulepszeniu broni nie jest to już aż takie wyzwanie. Ta nierówność w wyważaniu trudności gry może jednak wielu graczy na starcie zniechęcić. Nie wszyscy będą mieli tyle cierpliwości, żeby przebrnąć pierwsze godziny gry, zwłaszcza, że... ech... aż ciężko o tym mówić bo rany jeszcze świeże.

Dawno dawno temu, w zamierzchłych czasach, których młodzież już może nie pamiętać, podstawową zasadą gry było robienie częstych "sejwów". Ponieważ niezapisanie gry w odpowiednim momencie, np przed spotkaniem z bossem, po zgonie kończyło się lądowaniem daleko daleko przed. Ferwor walki ulatniał się bardzo szybko gdy trzeba było przeczołgać się ponownie przez kilometry terenu. Przy drugim podejściu każdy już pamiętał o zapisie gry w odpowiednim miejscu i wszystko było w porządku. To było dawno temu aleee w Darksiders III... to boli... sytuacja jest nadal aktualna. Śmierć w walce z bossem przenosi nas do ostatniego punktu automatycznego zapisu, które są tu tak częste jak mniej więcej obozy w ostatniej trylogii Tomb Raider. Czyli niezbyt! Czyli po nieudanej walce (a te są trudne) trzeba znów przebiec, przeskoczyć, przehuśtać się, wdrapać się, przebiec, przeskoczyć, właściwie głównie to biec i unikać obrażeń od mniejszych przeciwników bo z odnawianiem zdrowia jest tu też problem, i znów stanąć przed bossem. Dobrze, że ci chociaż nie powtarzają swoich długich i epickich kwestii ("Witaj Jeźdźcu!").

I skoro już jesteśmy przy traumach, mam nadzieję, że to szybko zostanie poprawione, jak mocno można zabugować jedną grę? To dla smutna sytuacja bo na ten moment Darksiders III, najnowsza część bardzo lubianej przeze mnie serii, mimo moich bardzo głębokich pokładów cierpliwości, doprowadza mnie do... furii.

A mogło być tak dobrze. A BYŁO tak dobrze w poprzedniej części. Może nie imponowała ona graficznym wykonaniem ale zamysłem już tak i niedociągnięcia nie przyćmiewały bardzo wysokiej grywalności. W Darksiders III jest podobnie, z tym że te "niedociągnięcia" grywalność już zabijają skutecznie. Bardzo podziwiam artystów, którzy stworzyli koncepcje otoczenia i przeciwników Furii, zwłaszcza Siedmiu Grzechów Głównych. Tak jak w poprzedniej części jest barwnie, różnorodnie, z pomysłem, czasami bardzo oryginalnym.

Ale koncepcja koncepcją a wykonanie wykonaniem. W przełożeniu na piksele te pomysły bardzo straciły. By podać wam konkretny przykład, dość szybko w fabule Furia spotyka Władcę Podziemi. Imponująca postać, która na plecach dźwiga coś rozmiarów myślę mojego mieszkania lub dwóch. Wspaniały design. W mojej wyobraźni, porządnie wykonany był naprawdę imponujący, w praktyce wygląda jakby zbroję zrobiły mu dzieci. Z pomalowanego akwarelkami kartonu. Wkrótce po tym spotkaniu Furia otrzymuje nowe umiejętności, broń i zmienia nieco wygląd. Konkretnie jej włosy zamieniają się w coś co podejrzewam, że miało być językami ognia, takimi żywymi płomieniami na głowie. W praktyce wygląda to jak dłuższa odmiana fryzury obecnego prezydenta USA.

Może te "dziury" wkrótce zostaną załatane ale na poprawę graficzną trzeba będzie poczekać do jakiegoś remastera. Do tego czasu Darksiders polecam bardzo ale poprzednie części. Nawet dla fanów serii trójka może okazać się zbyt męcząca swoją wieczną czkawką. Chyba, że macie w sobie wystarczająco dużo cierpliwości. Jeżeli tak to w grze zostanie ona wynagrodzona wieloma wspaniałymi momentami. Ale w szerszym spojrzeniu został nam już tylko jeden z czterech Jeźdźców Apokalipsy więc "Waśń! Ratuj Honor Jeźdźców!". Ja poczekam.
 

Zobacz także

2022-10-22, godz. 06:00 Dakar Desert Rally [PlayStation 5] Ostatnią grą jaką pamiętam, traktującą o jednym z najpopularniejszych rajdów terenowych, był Dakar 18. Tytuł w recenzjach został zmieciony z powierzchni… » więcej 2022-10-22, godz. 06:00 Flashout 3 [PC] Po prawie dekadzie na półki sklepowe, a raczej na te elektroniczne, cyfrowe - powraca polski Flashout w trzeciej odsłonie. To gra traktująca o futurystycznych… » więcej 2022-10-22, godz. 06:00 Uncharted: Legacy of Thieves Collection [Steam Deck] Znacie pewnie (z własnego doświadczenia?) te historie, jak to "kupki wstydu" pęcznieją po kolejnych promocjach (skoro tak tanio, to kupię i kiedyś zagram… » więcej 2022-10-22, godz. 06:00 Persona 5 Royal [PlayStation 5] Ciekawie się złożyło, że dzięki uprzejmości wydawcy dostaliśmy do testów kod na PlayStation 5. A tak naprawdę pojawienie się tej wersji powinno szczególnie… » więcej 2022-10-15, godz. 06:00 FIFA 23 [PC] Lepszej nie ma, bo w tym roku otrzymaliśmy zdecydowanie najlepszą grę serii FIFA w historii. Tutaj nie ma żadnego przekłamania. Jeżeli się przyjrzeć, to… » więcej 2022-10-08, godz. 06:00 Alfred Hitchcock: Vertigo [Steam Deck] W tytule ma nazwisko jednego z najsłynniejszych reżyserów kina, mistrza suspensu i kreowania niepokojącej atmosfery - no i odwołuje się do filmu cenionego… » więcej 2022-10-08, godz. 06:00 XIII Remake [Xbox Series X] Recenzowałem różnego rodzaju remake'i, remastery, odświeżenia starszych produkcji. Pierwszy raz jednak mam do czynienia z grą, która przeszła już podwójny… » więcej 2022-10-01, godz. 06:00 Return to Monkey Island [Steam Deck] Najbardziej wkurzające jest to, gdy wreszcie się poddasz, zajrzysz do podpowiedzi... i robisz klasyczny "facepalm", że "przecież to było takie proste i oczywiste… » więcej 2022-10-01, godz. 06:00 Construction Simulator [Xbox Series X] Chyba każdy chłopak jako dziecko lubił oglądać maszyny budowlane w akcji. A to betoniarka zrzucająca beton, wielki żuraw przenoszący ciężary, potężny… » więcej 2022-10-01, godz. 06:00 The DioField Chronicles [Xbox Series X] To kolejna gra przede wszystkim dla fanów japońskiej estetyki i klimatów z Bardzo Dalekiego Wschodu. The DioField Chronicle zanurza nas w historii fikcyjnego… » więcej
12345