Machina Czasu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Machina Czasu
Jan Szyrocki. Fot. pomeranica.pl
Jan Szyrocki. Fot. pomeranica.pl
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Jerzy Waldorff - znakomity, niestety już nieżyjący, krytyk muzyczny powiedział o nim: "Jest inżynierem, ale zajmuje się ustawianiem nie budynków, tylko głosów ludzkich". Wyrażał się o nim i jego zespole z najwyższym uznaniem.
W 1952 roku student Budownictwa Lądowego Politechniki Szczecińskiej założył chór, który z czasem stał się jednym z najlepszych zespołów tego typu na świecie. Złożyły się na to: jego pasja, świeżość, twórcza energia oraz zapał i chęć doskonalenia się młodych ludzi, dla których wkrótce chór stał się całym życiem. W latach 60. podjął decyzję o dalszym kształceniu się. Tak ją argumentował: "nie mogłem dopuścić, żeby chór przerósł dyrygenta". W 1968 roku otrzymał stypendium w Królewskim Konserwatorium Muzycznym w Hadze. Po powrocie kontynuował studia muzyczne na Wydziale Teorii, Dyrygentury i Kompozycji w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu, pod kierunkiem prof. Stefana Stuligrosza. Na początku lat 70. wyjechał do Wiednia do Wyższej Szkoły Muzyki i Sztuki Odtwórczej. W 1975 roku uzyskał na poznańskiej uczelni dyplom z wyróżnieniem. Od 1978 roku całkowicie poświęcił się muzyce.
O swoim dyrygencie, prof. Janie Szyrockim, założycielu Chóru Akademickiego Politechniki Szczecińskiej opowiadają Jadwiga i Erazm Dominiakowie, małżeństwo chóralne. W audycji wykorzystałam także fragmenty programów archiwalnych autorstwa Haliny Więcek-Przybyły, Doroty Zamolskiej oraz Wojciecha Hawryszuka, a także nagrania chóru dokonywane przez Radio Szczecin.
czyli z Romanem Czejarkiem w "Machinie czasu".
czyli z Romanem Czejarkiem w "Machinie czasu".
Okładka książki Romana Czejarka "Sekrety polskich kolei". Fot. mat. promocyjne
Okładka książki Romana Czejarka "Sekrety polskich kolei". Fot. mat. promocyjne
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Kto nadał nazwę Pięknej Helenie? Czy Lux-Torpeda rzeczywiście była cudem techniki II Rzeczypospolitej? Dlaczego Gagariny zamieniono na Batmany? Helga i Olga czyli rzecz o świecących pociągach. To tylko niektóre wątki rozmowy w "Machinie czasu".
O swoim pociągu do kolei opowie Roman Czejarek, ambasador Szczecina, autor książek o historii naszego miasta i regionu. Jego ostatnią publikacją są "Sekrety polskich kolei".
"Kolej to modelarze, szerokie i wąskie tory, stacje, przystanki, lokomotywownie, tunele oraz wiadukty i mosty. To także znane filmy i seriale. Słynne lokomotywy oraz kolejarze wiele razy pojawiali się na dużym i małym ekranie, m.in. w "Lalce", "Katyniu", "Rodzinie Połanieckich", "07 zgłoś się". Książka opowiada o kolejowych sekretach, zagadkach, rzeczach znanych, ale też i tych, które dawno odeszły w zapomnienie. Ujawnia to, co przez długie lata skrzętnie skrywano" Tak o "Sekretach..." pisze wydawca - Księży Młyn.
Rekopis K.I. Gałczyńskiego z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Rekopis K.I. Gałczyńskiego z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Książeczka do nabożeństwa, z którą K.I. Gałczyński nigdy się nie rozstawał, z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Książeczka do nabożeństwa, z którą K.I. Gałczyński nigdy się nie rozstawał, z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Rekopis K.I. Gałczyńskiego z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Rekopis K.I. Gałczyńskiego z książki "Wiersze z Prania". Fot. Agata Rokicka
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Obywatelu Redaktorze!
Poezja to jest złoty szerszeń,
co kąsa, więc się pisze wiersze —
cóż, człowiek pisze tak, jak może,
Obywatelu Redaktorze.

Zapraszam na liryczne i zadumane, a jednocześnie pełne żartu, groteski i księżycowych dziwności spotkanie z poetą, Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim.
W "Machinie czasu" wykorzystałam fragmenty audycji z archiwum Radia Szczecin autorstwa Aliny Głowackiej, Agaty Foltyn, Marty Stebnickiej, Janusza Wilczyńskiego oraz własne nagrania. Rozmowom towarzyszą piosenki ze słowami Mistrza Ildefonsa.
Szczecin w 1945 roku. Zdjęcie z książki "Dwadzieścia lat PRL"
Szczecin w 1945 roku. Zdjęcie z książki "Dwadzieścia lat PRL"
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
75 lat temu, 26 kwietnia 1945 roku rozpoczął się nowy rozdział w historii Szczecina. Jakie były te pierwsze powojenne lata? Jak wyglądało miasto w oczach tych, którzy tu przybyli z różnych stron Polski? Jaki skarb znaleźli harcerze podczas odgruzowywania ulic? Kto "tupał wąsem" i dlaczego? Jaka jest tajemnica sierżanta Żmogusa? Jak zdobyto pieniądze na wypłaty i jaką rolę odegrał w tym wiklinowy kosz? Jaki był cel słynnego pochodu krzeseł? Dlaczego tak wielu pisarzy, których ściągnął do Szczecina wojewoda, Leonard Borkowicz po kilku latach wyjechało z miasta?
Szczecin, moje miasto jest dziś bohaterem "Machiny czasu". Miasto, które stworzyli mieszkańcy, szczecinianie. Ciekawe, że w tamtych czasach używano raczej formy "szczeciniacy". Podróż "Machiną..." byłaby niemożliwa, gdyby nie dzielne, bo niestrudzone w dokumentowaniu historii dwie panie A: Alina Głowacka i Alicja Maciejowska. Wykorzystałam fragmenty ich audycji z archiwum Radia Szczecin: "MIASTO PEŁNE ŚWIATŁA", "SZCZECIN ZNANY I NIEZNANY", "KAWIARNIA POD ANTENKĄ", "SZCZECIN MA 24 LATA" oraz "KOCHANY SZCZECIN".
Renata Przemyk, Vienio "Kłamiesz"Kłamiesz (autor okładki singla – Jacek Sroka). Foto: Jacek Sroka [mat. promocyjne]
Renata Przemyk, Vienio "Kłamiesz"Kłamiesz (autor okładki singla – Jacek Sroka). Foto: Jacek Sroka [mat. promocyjne]
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Miało być pięknie: seria koncertów na 30-to lecie pracy artystycznej. Na stronie piosenkarki zostały umieszczone takie słowa: "Nie tak miała ta wiosna wyglądać. Działania, które zaplanowaliśmy (...), odbędą się w czasie, kiedy mam nadzieję wszyscy będziemy już bezpieczni. Przyjmuję to z pokorą i spokojem ducha."
Nasze spotkanie w "Machinie czasu" również miało inaczej wyglądać. Ale teraz wszystko postawione jest na głowie. Trzeba to było zorganizować inaczej. Wysłałam mojemu gościowi pytania, a on, to znaczy ona - bo to kobieta - nagrała odpowiedzi i odesłała do mnie.
No i dotarł - dźwiękowy mail spod Krakowa, od Renaty Przemyk.

To taki mój - chyba mocno subiektywny, może nawet nieco pastelowy - portret piosenkarki, która w tym roku świętuje 30. rocznicę artystycznej przygody. Płyta "Renata Przemyk i mężczyźni", muzyczne podsumowanie lat na scenie, zawiera największe przeboje w nowych aranżacjach i w niesamowitych duetach. Renacie Przemyk towarzyszą: Adam Nowak, Buslav, Czesław Mozil, John Porter, Leski, Marek Dyjak, Skubas, Wojciech Waglewski, Grzegorz Turnau, Vienio, Artur Andus, Igor Herbut i Damian Ukeje. Album miał ukazać się 8 maja, ale z uwagi ciężki dla nas wszystkich czas pandemii, premierę płyty przesunięto na jesień.
Fot. pixaby.com
Fot. pixaby.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Zawsze miałam słabość do dębów. Są wielkie, rozłożyste, piękne. Ale przede wszystkim są... stateczne, rozsądne. Wokół już bucha zieloność, a one tak łatwo nie dają się omamić pierwszymi wiosennymi promieniami słonecznymi. Czekają.
Dęby są symbolem siły i trwania. Dlatego stały się żywymi pomnikami.
O idei dębów katyńskich opowiadają: Jolanta Turlińska-Kępys, prezes Stowarzyszenia Katyń w Szczecinie. koordynator programu "Katyń... Ocalić od zapomnienia" oraz Małgorzata Grabowska - nauczyciel historii w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Gryfinie, inicjatorka posadzenia przy tej szkole dwóch dębów katyńskich.
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Dziś opowieść nieco sentymentalna, a w każdym razie czuła.
Nadałam jej tytuł -"Strasznie Cię lubię piosenko". To zdanie pochodzi z utworu Wojciecha Młynarskiego, jednego z największych poetów polskiej piosenki. I chociaż tam ma nieco inne znaczenie, to ja traktuję to zdanie dosłownie, bez zastrzeżeń. Zatem - strasznie cię lubię piosenko.
Dlaczego Mieczysław Fogg miał lizak i dyscyplinował piratów drogowych, a przede wszystkim jaki to ma związek z jego śpiewaniem?
Która artystka "chciałaby, a boi się" i dlaczego?
Co wspólnego ma "Opera za trzy grosze" Bertolda Brechta z Jaremą Stępowskim?
Jakiej muzyki prywatnie słuchali Edmund Fetting i Wojciech Młynarski?
Odpowiedzi na te pytania (i wiele innych) w kolejnej "Machinie czasu".
Zygmunt Miłoszewski w "Ulu z książkami". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Zygmunt Miłoszewski w "Ulu z książkami". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Einstein napisał, że nawet linie równoległe spotkają się kiedyś w nieskończoności. A co dopiero mówić o ludziach... To właśnie spotkań z ludźmi może nam w tym szczególnym czasie brakować najbardziej. Oczywiście one są możliwe, ale w nieco innej formie.
Zaczęło się od rozmowy z Jackiem Dehnelem, pisarzem, prezesem Unii Literackiej. Opowiedział o fantastycznym projekcie spotkań autorskich w sieci. Codziennie o godzinie 18 na facebook.com/unia.literacka odbywają się spotkania z pisarkami i pisarzami. A że pomysł rodzi pomysł - i ja znalazłam sposób na nieco inne spotkania.

Gościem "Machiny czasu" jest Jacek Dehnel. Wykorzystałam również fragmenty spotkań "UL literacki" z Magdaleną Grzebałkowską i Zygmuntem Miłoszewskim oraz audycji z archiwum Radia Szczecin autorstwa Teresy Podesławskiej, Doroty Zamolskiej i Małgorzaty Frymus.
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Jest taki wiersz Joanny Kulmowej:
Zegary? Nie wierzę zegarom. Ja widzę, co się święci:
ktoś wszystkie zaczarował, na jedną godzinę nakręcił,
kazał chodzić równo, miarowo, przedrzeźniać jedne drugim;
żeby paplały to samo, jak wyuczone papugi.
Zegary? Nie wierzę zegarom, nigdy wierzyć nie będę.
Czas nie podlega takim, co biją na komendę.
Czym jest czas? Czy można go uchwycić? Mówi się, że zegary służą do mierzenia czasu. Czy rzeczywiście? Czy można zatrzymać czas? I wreszcie pytanie fundamentalne dla radiowych wędrowców po czasie - czy możliwe są podróże do przeszłości?
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
Posłuchaj audycji Agaty Rokickiej
Bywa, że człowiekowi wydaje się, że wpadł na znakomity pomysł. Ale zdarza się, że czas, realia, kontekst sprawiają, że pomysł przestaje się mu już wydawać taki znakomity. Bo te warunki zmieniają jego opinię i dobre samopoczucie. Mówię o sobie.
Postanowiłam bowiem zanurzyć się w historii bardzo głęboko i powędrować " do średniowiecznej Europy czasów dżumy. Miała to być - wbrew pozorom - opowieść ku pokrzepieniu serc, ale i taka, która pokazuje pewne mechanizmy zachowania się ludzi wobec zagrożenia. I właściwie powstała taka opowieść. Ale ponieważ zmieniły się warunki i mniej w nas jest zimnego spojrzenia, mniej szkiełka i oka, a więcej emocji, to wahałam się, jak zostanie ona odebrana. A może tym bardziej powinniśmy przypomnieć sobie tamte wydarzenia, spojrzeć na nie chłodnym okiem? W końcu między innymi po to jest historia...
Historyk, dr Paweł Szulc i Agata Rokicka. Zapraszamy.
1234567