Sprawca wypadku na "chociwelce", w którym zginął siedmiomiesięczny chłopiec, odpowie przed sądem.
Prokurator ze Stargardu zakończył śledztwo i wysłał akt oskarżenia przeciwko kierowcy Opla. Za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym mężczyźnie grozi nawet osiem lat więzienia.
Tragedia rozegrała się w wakacje ubiegłego roku, na drodze wojewódzkiej 142, niedaleko Warchlina. Kierowca busa marki Opel wyprzedzał na skrzyżowaniu i podwójnej ciągłej. Volkswagen, którego próbował ominąć, miał włączony kierunkowskaz. Gdy samochód zaczął skręcać doszło do zderzenia aut, a bus oskarżonego rozbił się na wiadukcie. Siedmiomiesięczny chłopiec, który był w Oplu, zmarł w wyniku obrażeń. Rannych zostało pięciu innych pasażerów.
Według biegłego kierowca busa był nieostrożny, wyprzedzał w miejscu niedozwolonym i jechał za szybko. Podejrzany nie przyznał się do winy, twierdzi, że nieprawidłowo poruszał się Volkswagen.
Tragedia rozegrała się w wakacje ubiegłego roku, na drodze wojewódzkiej 142, niedaleko Warchlina. Kierowca busa marki Opel wyprzedzał na skrzyżowaniu i podwójnej ciągłej. Volkswagen, którego próbował ominąć, miał włączony kierunkowskaz. Gdy samochód zaczął skręcać doszło do zderzenia aut, a bus oskarżonego rozbił się na wiadukcie. Siedmiomiesięczny chłopiec, który był w Oplu, zmarł w wyniku obrażeń. Rannych zostało pięciu innych pasażerów.
Według biegłego kierowca busa był nieostrożny, wyprzedzał w miejscu niedozwolonym i jechał za szybko. Podejrzany nie przyznał się do winy, twierdzi, że nieprawidłowo poruszał się Volkswagen.

Radio Szczecin