Jezuita, duszpasterz akademicki w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w latach 1973-79, odbierze dziś tytuł Honorowego Obywatela Szczecina podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta.
W Szczecinie organizował wykłady znanych opozycjonistów. Władze próbowały pośrednio uderzyć w Ojca Czumę wyrzucając z uczelni studentów, którzy należeli do Solidarności. Jezuita stanął m.in. w obronie Jacka Smykała wyrzuconego z powodów politycznych z Pomorskiej Akademii Medycznej. - Przesłuchiwali mnie i straszyli, ale nie podpisałem lojalki. Mój ojciec powiedział, że dobrze zrobiłem - wspominał potem Smykał.
Uważany przez SB za zagrożenie dla władz, o. Czuma został zmuszony do opuszczenia Szczecina w 1979 roku. Przeniesiony do Radomia i odsunięty od pracy z młodzieżą, współorganizował msze święte za ojczyznę, został członkiem honorowym NSZZ Solidarność. Szczecin nosi w sercu do dziś i jak sam mówił w lutym ubiegłego roku podczas swojej wizyty w naszym mieście, "miał zaszczyt pracować tu ze znakomitymi ludźmi". - Wyzwania przyszły same dlatego, że młodzież sama zaczęła się organizować. Cieszyłem się i dziękowałem Bogu, że coś takiego się dzieje.
Wniosek o przyznanie Honorowego Obywatelstwa skierował do Rady Miasta szczeciński oddział IPN. - Jeśli honorowy obywatel Szczecina to osoba, na której można się wzorować to o. Hubert Czuma jest nią w 100 procentach - argumentował wybór na antenie Radia Szczecin p.o. dyrektora szczecińskiego oddziału IPN dr Marcin Stefaniak. Kandydaturę poparły wszystkie kluby radnych.
Po nadzwyczajnej sesji, w szczecińskiej katedrze o godzinie 13 odbędzie się uroczysty koncert organowy. Nowy Honorowy Obywatel Szczecina odprawi mszę świętą w dobrze sobie znanym kościele Jezuitów przy ul. Pocztowej o godzinie 18. Po mszy św. zaplanowano spotkanie z honorowym gościem.

Radio Szczecin