Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Doktor Waldemar Urbanik, socjolog i rektor Wyższej Szkoły Humanistycznej TWP w Szczecinie. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Doktor Waldemar Urbanik, socjolog i rektor Wyższej Szkoły Humanistycznej TWP w Szczecinie. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Koło senatorów niezależnych może być szansą Prawa i Sprawiedliwości - mówił w "Popołudniowej Przeplatance" Radia Szczecin rektor Wyższej Szkoły Humanistycznej TWP w Szczecinie Waldemar Urbanik.
Zdaniem socjologa, koło prowadzone przez senator Lidię Staroń może być szansą na zdobycie kolejnych głosów w kluczowych momentach. Jak podkreślał Waldemar Urbanik, wszystko zależy od postawy niezależnych senatorów.

- Powstanie koła senatorów niezależnych, jest dla obozu rządzącego pewnego rodzaju nadzieją. Senatorowie ci już zadeklarowali, że będą pracować merytorycznie i konstruktywnie. Nie będą dotychczasową totalną opozycją, tylko będą podejmowali różne wyzwania w zakresie ustawodawczym. O ile oczywiście będą się zgadzali z wartością przedmiotową rozpatrywanych czy analizowanych ustaw - mówi Urbanik.

Koło powołali Lidia Staroń, Wadim Tyszkiewicz i Krzysztof Kwiatkowski. Członkowie zrzeszenia mówili w środę w Senacie, że każdy członek koła będzie dokonywał wyborów zgodnie ze swoim sumieniem.

Senatorowie PiS zajęli 48 miejsc w Senacie, kandydaci Koalicji Obywatelskiej, PSL, SLD i kandydaci niezależni wywalczyli razem 52 mandaty.
Jak podkreślał Waldemar Urbanik, wszystko zależy od postawy niezależnych senatorów.

Dodaj komentarz 4 komentarze

pan rektor raczy prezentować PiS-owski punkt widzenia na stosunki panujące w parlamencie.
Pragnę przypomnieć, że nieszczęsna werbalna zapowiedź Schetyny o "totalnej" opozycji pozostała jedynie deklaracją werbalną.
Jednak PiS sprytnie to wykorzystał do tego, by stać się władzą totalną. I to faktyczną, nie deklaratywną. W Sejmie opozycję za mordę wziął Kuchciński i krótko trzymał. Podobnie w Senacie czynił Karczewski.
A opozycja "totalna" mogła tylko POpiskiwać. Totalnie. Bo tyle tylko mogła.
Dla naukowej więc rzetelności i bezstronności, rektor winien w wypowiedziach ważyć słowa i argumenty, by nie być posądzanym o agitację polityczną
tak na marginesie, to często zdarza się w PRS prezentowanie wypowiedzi osób mianujących się "naukowcami", które de facto są ubranymi w ładne (bo naukowe) słówka partyjniackimi przekazami dnia. Od naukowca oczekuje się nie tylko pogłębionej wiedzy ale również samodzielności poglądów opartych nie tyle na wierze w cele partii, ile na obiektywiźmie empirycznych badań.
Nota bene w latach głębokiego komunizmu w ówczesnej nowomowie istniało rozróżnienie pojęciowe naukowców: RADZIECCY UCZENI przeciwstawiani byli ZACHODNIM NAUKOWCOM.
Dziś, gdy w Polsce są tak głębokie podziały polityczne, widać dążność naukowców do bycia "uczonymi". Bo to popłaca. Władza takich lubi
Jan Nowak @ : szkoda, że tutaj nie można dodać " lubię to" bo ja właśnie w pełnej rozciągłości zgadzam się z ....
Pierwsza totalna opozycja to był PiS i Andrzej Duda wetujący wszystko jak leciało z rządu PO.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty