Osinów Dolny na co dzień tętniący życiem i gwarem niemieckojęzycznych klientów, teraz jest pusty i cichy.
Od poniedziałku są otwarte salony fryzjerskie, ale nie w Osinowie Dolnym nazywanym wioską fryzjerów. Na sześciu mieszkańców przypada tu jeden salon. W poniedziałek otworzyły się tylko nieliczne, słynne nawet w Berlinie, zakłady fryzjerskie. Większość ma wywieszone kartki: "Urlaub" i "geschlossen". Bez otwarcia granicy, biznes w tym miejscu nie ma sensu, bo Niemcy stanowili niemal 100 procent klientów.
Dorota Pociej jest jedną z nielicznych, która od poniedziałku pracuje. - W poniedziałek było pięciu klientów, a zazwyczaj jest od 25 do 30. Wolny termin jest więc na już. Można przyjechać i obciąć włosy - mówi fryzjerka.
W czynnych salonach wprowadzono obostrzenia związane z epidemią.
Dorota Pociej jest jedną z nielicznych, która od poniedziałku pracuje. - W poniedziałek było pięciu klientów, a zazwyczaj jest od 25 do 30. Wolny termin jest więc na już. Można przyjechać i obciąć włosy - mówi fryzjerka.
W czynnych salonach wprowadzono obostrzenia związane z epidemią.

Radio Szczecin