Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Źródło: Słuchacza Radia Szczecin
Bicie czy tylko szamotanina oraz dlaczego ochroniarz nie może interweniować. Na piasku leży mężczyzna, kopią go pracownicy Wyspy Grodzkiej i nieznani mężczyźni, w tym samym gronie stoją ochroniarze FORT, ale nie reagują. W końcu pokrzywdzonemu udaje się uciec. Taki 20 sekundowy film nagrany w weekendową noc dostaliśmy od świadka zdarzenia.
Co zaskakujące - choć logo z koszulek mężczyzn jest dobrze widoczne na filmie - firma Fort twierdzi, że ich pracowników nie było wówczas na wyspie - taki komentarz uzyskaliśmy od sekretarki firmy ochroniarskiej, gdy chcieliśmy poprosić o wyjaśnienia.

Wideo nagrał nasz słuchacz.

- Był brak reakcji osób stojących na wejściu z firmy FORT - mówi świadek zdarzenia.

Bitemu mężczyźnie, którego widać na filmiku i jego kolegom odmówiono wejście na plażę, bo był pod wpływem alkoholu - wtedy doszło do przepychanek - tłumaczy Celina Wołosz z Żeglugi Szczecińskiej.

- Dlaczego ochroniarze stali obok? Nie każdy pracownik ochroniarskiej ma uprawnienia do tego, aby użyć przymusu bezpośredniego - tłumaczy Wołosz.

Osoby, które stoją wraz z pracownikami firmy ochroniarskiej i kopią leżącego to fizyczni pracownicy Wyspy Grodzkiej - mówi przedstawiciel operatora Wyspy Grodzkiej, Marcin Wypchło, który wideo interpretuje inaczej - to, jego zdaniem, nie bójka a szamotanina.

- Była jakaś tam szamotanina, ale nie nazwałbym tego skopaniem tej osoby. Filmik nie przedstawia całej sytuacji, która miała miejsce - mówi Wypchło.

Wypchło przyznaje, że ubolewa nad przebiegiem interwencji. - Nie została przeprowadzona idealnie. Od początku tygodnia toczymy rozmowy z policją i Żeglugą Szczecińską w celu zapewnienia większego bezpieczeństwa.

Do incydentu wezwano policję, funkcjonariusze przyjechali po całym zajściu.

W weekend doszło również do innego incydentu na Łasztowni. Kobieta i mężczyzna zostali pobici przez nieznanych mężczyzn. Sprawa trafiła na policję - postępowanie trwa.

Przedstawiciel operatora i Żeglugi Szczecińskiej informują że tego typu problemów na Łasztowni jest dużo a prowodyrami większości niebezpiecznych sytuacji są osoby po wpływem alkoholu. Sierż. sztab. Paweł Pankau ze szczecińskiej policji podaje z kolei, że biorąc pod uwagę ogromną liczbę mieszkańców i turystów, liczba zdarzeń o charakterze kryminalnym na Łasztowni jest niewielka.
Relacja Anny Łukaszek [RADIO SZCZECIN]
Źródło: Słuchacza Radia Szczecin
Źródło: Słuchacza Radia Szczecin

Dodaj komentarz 7 komentarzy

Szacunek dla każdej osoby, która próbuje ogarnąć pijanego bądź naćpanego osobnika..
Można było to rozegrać inaczej wg kodeksu postępowania karnego w art. 243 par. 1.
Czasami ochroniarze sami prowokują bójki zaczepkami słownymi i wtedy dochodzi do takich
sytuacji jak powyżej. Panie Marcinie proszę pójść do okulisty żeby przepisał Panu okulary przecież widać wyraźnie ,że człowiek leży na ziemii i jest "dobijany" czy to wygląda na szamotaninę ? :)
Pani Wołosz też uprasza się o zasięgnięcie rady specjalisty od wzroku bo nagle was dopadła jakaś odmiana "pomroczności jasnej" - najlepiej odbić od problemu i po sprawie. Rozumiem ,że to osoby stojące w koszulkach FORT - weszły sobie do budynku gdzie mieści się biuro/szatnia i wzięły sobie powyższe ubranka ? :))))
Pani Wołosz jako rzecznik Żeglugi Szczecińskiej niech się douczy w sprawie ; Ustawy o Ochronie Osób i Mienia ! Bo to co prezentuje to żenada ... Rozumiem że Rzecznik Prasowy to nie "Wikipedia" ale "Administrator terenu" ma prawne obowiązki ; ale Pani to omija ... nie od dziś !
Zacznijmy od tego że całe zajście działo się przed wyspą a nie na niej a ochrona swoją pracę/służbę pełni na wejściu ewentualnie na terenie wyspy. Przed wyspą gdyby próbowali coś zrobić zaraz by się zaczęło że ochrona znowu kogoś bije. I że znowu ochrona przekracza swoje kompetencje.
Jeżeli tzw. operator nazywa to szamotaniną, to może należałoby poszukać nowego podmiotu...
pewnie go prosili o opuszczenie terenu , a pijaczkowi się nieśmiertelność po alkoholu włączyła i wystarczyło lekkie pchnięcie którejś ze stron i pijaczek leży , a reszta się patrzy bo widocznie pijaczek nie był groźny, jeden mu tłumaczy że nie wejdzie a co niektórzy widzą już walkę angielskich kibiców
A ten na piasku to nie Gebelsewicz?

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty