Mur, który stanął między osiedlem Arkońskim a Warszewem w Szczecinie, odciął popularne przejście używane przez mieszkańców.
Powstał na prywatnej działce po sporze właściciela z miastem o przyszłość terenu i budowę chodnika. Temat był jednym z głównych wątków niedzielnej Kawiarenki Politycznej Radia Szczecin.
Zdaniem Adama Kościelaka z Partii Razem problemowi można było zapobiec wcześniej.
- Miasto zaspało i to jest bardzo częste niestety w tym mieście, że budzimy się, kiedy już jest problem. Temu problemowi można było zapobiec. Jakby wiedzieliśmy, że jest ta sytuacja, ja bym od razu optował za wywłaszczenie, bo jest po prostu prostą opcją - mówił Kościelak.
Rafał Kubowicz z Konfederacji mówił o konieczności porozumienia między stronami.
- Powinno się usiąść i rozmawiać. Może nie na całej działce budownictwo wielorodzinne, może zrobić tak, żeby tę działkę jeszcze podzielić. W tym momencie to się nic nie spina, jest tylko jedna wielka kłótnia, a to nie służy mieszkańcom - powiedział Kubowicz.
Ta inwestycja ma charakter publiczny - mówi Marek Duklanowski z Prawa i Sprawiedliwości.
- To jest inwestycja celu publicznego, bo służy zaspokojeniu zbiorowych celów publicznych właśnie, tych związanych z funkcjonowaniem mieszkańców. Moim zdaniem sprawa jest otwarta, a kluczową rzeczą w tym wszystkim jest zapewnienie przejścia dla mieszkańców pomiędzy osiedlem Warszewem, czyli gdzieś tam ulicą Duńską, a zakolem od drugiej strony - informował Duklanowski.
Liczą się potrzeby mieszkańców - podkreśla Jolanta Balicka z OK Polska.
- Najważniejsi są dla nas mieszkańcy i powinien być ten chodnik wybudowany. Natomiast zobaczymy, my się nad tym tematem pochylimy, czy to będzie ze środków właściciela, czy ze środków miasta, ten chodnik na pewno powstanie - mówiła Balicka.
Ważne jest szybkie rozwiązanie konfliktu - podsumowuje Mateusz Gieryga z Koalicji Obywatelskiej.
- To co dzisiaj zrobiliśmy, zmieniając miejscowy plan w tym miejscu, pokazujemy, że chcemy utrzymać tę funkcję, jaką pełniła przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Chcemy ułatwiać naszym mieszkańcom i na koniec to oni są dzisiaj dla nas najważniejsi - podkreślał Gieryga.
Radni Szczecina przyjęli zapisy planu miejscowego dotyczące tego terenu. Uchwałą zajmie się jeszcze wojewoda.
Radni w planie miejscowym przeznaczyli fragment prywatnej działki w rejonie ulic Wieczorowskiego, Duńskiej i Wiosny Ludów w Szczecinie pod publiczne przejście piesze, co daje miastu możliwość jego wykupu lub wywłaszczenia i budowy chodnika.
Właściciel działki, który od lat prowadził z miastem rozmowy o zmianie przeznaczenia terenu pod zabudowę mieszkaniową, nie zgodził się na te warunki i w odpowiedzi zamknął dotychczasowy skrót między osiedlami, stawiając mur.
Zdaniem Adama Kościelaka z Partii Razem problemowi można było zapobiec wcześniej.
- Miasto zaspało i to jest bardzo częste niestety w tym mieście, że budzimy się, kiedy już jest problem. Temu problemowi można było zapobiec. Jakby wiedzieliśmy, że jest ta sytuacja, ja bym od razu optował za wywłaszczenie, bo jest po prostu prostą opcją - mówił Kościelak.
Rafał Kubowicz z Konfederacji mówił o konieczności porozumienia między stronami.
- Powinno się usiąść i rozmawiać. Może nie na całej działce budownictwo wielorodzinne, może zrobić tak, żeby tę działkę jeszcze podzielić. W tym momencie to się nic nie spina, jest tylko jedna wielka kłótnia, a to nie służy mieszkańcom - powiedział Kubowicz.
Ta inwestycja ma charakter publiczny - mówi Marek Duklanowski z Prawa i Sprawiedliwości.
- To jest inwestycja celu publicznego, bo służy zaspokojeniu zbiorowych celów publicznych właśnie, tych związanych z funkcjonowaniem mieszkańców. Moim zdaniem sprawa jest otwarta, a kluczową rzeczą w tym wszystkim jest zapewnienie przejścia dla mieszkańców pomiędzy osiedlem Warszewem, czyli gdzieś tam ulicą Duńską, a zakolem od drugiej strony - informował Duklanowski.
Liczą się potrzeby mieszkańców - podkreśla Jolanta Balicka z OK Polska.
- Najważniejsi są dla nas mieszkańcy i powinien być ten chodnik wybudowany. Natomiast zobaczymy, my się nad tym tematem pochylimy, czy to będzie ze środków właściciela, czy ze środków miasta, ten chodnik na pewno powstanie - mówiła Balicka.
Ważne jest szybkie rozwiązanie konfliktu - podsumowuje Mateusz Gieryga z Koalicji Obywatelskiej.
- To co dzisiaj zrobiliśmy, zmieniając miejscowy plan w tym miejscu, pokazujemy, że chcemy utrzymać tę funkcję, jaką pełniła przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Chcemy ułatwiać naszym mieszkańcom i na koniec to oni są dzisiaj dla nas najważniejsi - podkreślał Gieryga.
Radni Szczecina przyjęli zapisy planu miejscowego dotyczące tego terenu. Uchwałą zajmie się jeszcze wojewoda.
Radni w planie miejscowym przeznaczyli fragment prywatnej działki w rejonie ulic Wieczorowskiego, Duńskiej i Wiosny Ludów w Szczecinie pod publiczne przejście piesze, co daje miastu możliwość jego wykupu lub wywłaszczenia i budowy chodnika.
Właściciel działki, który od lat prowadził z miastem rozmowy o zmianie przeznaczenia terenu pod zabudowę mieszkaniową, nie zgodził się na te warunki i w odpowiedzi zamknął dotychczasowy skrót między osiedlami, stawiając mur.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin