Uroczystość pożegnania st. szer. Szymona Graczyka i st. szer. Radosława Szyszkiewicza odbyła się w bazie Ghazni. Na znak żałoby, flagi państwowe opuszczono do połowy masztu.
'Szymon i Radek byli dla nas, jak prorocy. Wytyczali drogę, po której mogliśmy bezpiecznie iść dalej' - takimi słowami saperów pożegnał podczas mszy w bazie Ghazni ks. mjr Władysław Jasica.
Po pożegnaniu i po ostatnim honorowym locie nad bazą śmigłowce Mi 17 przetransportowały trumny z ciałami poległych żołnierzy do Bagram. Stamtąd zostaną przewiezione do Polski.
St. szer. Szymon Graczyk był saperem w plutonie rozminowania Zgrupowania Bojowego „A” w bazie Ghazni. W kraju służył w 5 Pułku Inżynieryjnym w Szczecinie-Podjuchy. Miał 23 lata. Pozostawił żonę i 2 – letniego syna.
St. szer. Radosław Szyszkiewicz był kierowcą – sanitariuszem. Na tym samym stanowisku służył w kraju – w 5 Pułku Inżynieryjnym w Szczecinie – Podjuchy. Miał 22 lata.
Dla obu V zmiana w Afganistanie była pierwszą misją zagraniczną.
Po pożegnaniu i po ostatnim honorowym locie nad bazą śmigłowce Mi 17 przetransportowały trumny z ciałami poległych żołnierzy do Bagram. Stamtąd zostaną przewiezione do Polski.
St. szer. Szymon Graczyk był saperem w plutonie rozminowania Zgrupowania Bojowego „A” w bazie Ghazni. W kraju służył w 5 Pułku Inżynieryjnym w Szczecinie-Podjuchy. Miał 23 lata. Pozostawił żonę i 2 – letniego syna.
St. szer. Radosław Szyszkiewicz był kierowcą – sanitariuszem. Na tym samym stanowisku służył w kraju – w 5 Pułku Inżynieryjnym w Szczecinie – Podjuchy. Miał 22 lata.
Dla obu V zmiana w Afganistanie była pierwszą misją zagraniczną.

Radio Szczecin