9-letnia ofiara gwałtu i 13-letni sprawca złożą zeznania w "Błękitnym pokoju". Dziś rozpoczynają się przesłuchania nieletnich uczniów szczecińskich szkół.
To kolejny etap śledztwa w sprawie rzekomego gwałtu, do którego miało dojść na przełomie stycznia i lutego w parku przy ul. Noakowskiego w Szczecinie. 13-latek zgwałcił młodszego kolegę. Wszystko sfilmował inny chłopiec, który później rozpowszechniał nagrania.
- Za sprawą matki jednego z kolegów chłopców sprawa trafiła na policję - informuje rzeczniczka szczecińskiego Sądu Okręgowego Elżbieta Zywar. - Jeden z kolegów uczestników tego zdarzenia, który dowiedział się, że taki film krąży, opowiedział o tym matce. Matka okazała tyle zainteresowania, że dała mu pieniądze, żeby ten film nabył i pokazał, bo nie chciała w to wierzyć. Jak zobaczyła film, to niezwłocznie zawiadomiła policję.
- Funkcjonariusze nie mogli przesłuchać dzieci. Rozmowy odbędą się w tak zwanym "błękitnym pokoju". Ma to zmniejszyć ich stres - dodaje Zywar. - To jest ustawowy zakaz słuchania przez policjantów osób nieletnich poniżej 13. roku życia. Zarówno pokrzywdzony, jak i sprawca są takimi osobami nieletnimi, które może przesłuchać tylko sędzia. Pokrzywdzony może być przesłuchany tylko raz z udziałem psychologa w specjalnych warunkach.
Najmłodszy sprawca prawdopodobnie nie zostanie ukarany. W chwili zdarzenia nie miał ukończonych 13 lat. Jeszcze nie wiadomo, co grozi pozostałym chłopcom.
Być może po przesłuchaniach okaże też się, czy nagranie rzeczywiście przedstawia gwałt, a nie makabryczną zabawę.
- Za sprawą matki jednego z kolegów chłopców sprawa trafiła na policję - informuje rzeczniczka szczecińskiego Sądu Okręgowego Elżbieta Zywar. - Jeden z kolegów uczestników tego zdarzenia, który dowiedział się, że taki film krąży, opowiedział o tym matce. Matka okazała tyle zainteresowania, że dała mu pieniądze, żeby ten film nabył i pokazał, bo nie chciała w to wierzyć. Jak zobaczyła film, to niezwłocznie zawiadomiła policję.
- Funkcjonariusze nie mogli przesłuchać dzieci. Rozmowy odbędą się w tak zwanym "błękitnym pokoju". Ma to zmniejszyć ich stres - dodaje Zywar. - To jest ustawowy zakaz słuchania przez policjantów osób nieletnich poniżej 13. roku życia. Zarówno pokrzywdzony, jak i sprawca są takimi osobami nieletnimi, które może przesłuchać tylko sędzia. Pokrzywdzony może być przesłuchany tylko raz z udziałem psychologa w specjalnych warunkach.
Najmłodszy sprawca prawdopodobnie nie zostanie ukarany. W chwili zdarzenia nie miał ukończonych 13 lat. Jeszcze nie wiadomo, co grozi pozostałym chłopcom.
Być może po przesłuchaniach okaże też się, czy nagranie rzeczywiście przedstawia gwałt, a nie makabryczną zabawę.

Radio Szczecin
