Sprawca katastrofy autokaru pod Stargardem Szczecińskim nie trafi do aresztu. Szczeciński Sąd Okręgowy prawomocnie oddalił zażalenie prokuratury.
Śledczy domagali się tymczasowego uwięzienia kierowcy tira w obawie przed matactwem. Sąd uznał jednak, że najważniejsze dowody i tak już zostały zebrane. Jarosław N. nie ma więc możliwości wpływać na postępowanie. Mężczyzna ma też stałe miejsce zamieszkania i przyznał się do winy. Nie grozi mu też bardzo surowa kara.
W wypadku, do którego doszło niespełna trzy tygodnie temu rannych zostało 28 osób. Jedna nadal jest w ciężkim stanie. Podejrzany stracił panowanie nad ciężarówką. Naczepa jego samochodu najpierw czołowo uderzyła w osobówkę, a potem w autobus. Sprawca może trafić za kraty na 5 lat.
W wypadku, do którego doszło niespełna trzy tygodnie temu rannych zostało 28 osób. Jedna nadal jest w ciężkim stanie. Podejrzany stracił panowanie nad ciężarówką. Naczepa jego samochodu najpierw czołowo uderzyła w osobówkę, a potem w autobus. Sprawca może trafić za kraty na 5 lat.

Radio Szczecin