A na tej płycie nagrał 11 piosenek po polsku, głównie ze swoimi tekstami i muzyką, ale też z wierszami Pawła Szydła oraz Wojciecha Kassa i udowodnił, że poezji nie trzeba śpiewać na kolanach. Ponieważ to są po prostu melodyjne - albo na fortepianie, albo na gitarze - jazzujące piosenki z przemyślanymi tekstami, w których pod pozorem prostej obserwacji naszej codzienności, subtelnie kryje się drugie dno. Są ballady i szybsze utwory, ale jednym słowem klimat płyty jest łagodny, choć niemelancholijny. Tak na ukojenie po całym dniu.

Radio Szczecin