Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Romeo is a Dead Man
Romeo is a Dead Man
Giermasz #690 - walka z mafią, nieumarłymi i Wikingami
W tym programie wrócimy do starej historii w nowych szatach, zostaniemy zawieszeni między życiem a śmiercią, zbudujemy osadę wikingów od zera, a także porozmawiamy z twórcą moda roku 2025.

Trzecia część serii Yakuza po raz pierwszy trafiła na sprzęt graczy w 2009 roku. Po kilkunastu latach fani dostali remake’i, w których Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties wieńczy nowe wydania oryginalnej trylogii. W japońskiego złola wcielił się Jarek Gowin.

Zanim nasz protagonista umrze, zostaje w dziwnym stanie zawieszenia między życiem, a jego końcem, staje się agentem i sieje popłoch w wielu wszechświatach. W taki świat wrzuca nas Romeo is a Dead Man, gra, w której trup ściele się gęsto. W porządkowanie tego wszystkiego za pomocą miecza bawił się Michał Król.

Strategie turowe to nie jest pierwszy gatunek, jaki przychodzi mi do głowy, kiedy mówimy o grach osadzonych w świecie wikingów. Norse: Oath of Blood postawiło jednak na ten nietypowy mariaż. Swoją norweską wioskę rozwijała Katarzyna Filipowiak.

Nasza recenzja moda do gry Gothic o tytule Złote Wrota 2: Serce Bogini wywołała trochę szumu w ciągle wielkiej społeczności fanów tej serii. Okazało się, że jeden z twórców, Damian Orzeszek, pochodzi z Gryfina, więc Patryk Srokowski i Kacper Narodzonek zaprosili go do naszego studia, aby porozmawiać o modyfikacji.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Romeo is a Dead Man
Romeo is a Dead Man
Pół martwy bohater, gadający dziadek geniusz naszyty na plecach kurtki, zbieranie warzyw w kosmosie, hodowanie drani i oceany krwi. Uspokajam, japoński twórca znany jako Suda 51, jest po prostu sobą. A kolejna jego gra - Romeo is a Dead Man - jest dziwna, pokręcona, miejscami absurdalna, ale gra się w to świetnie.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
Nie jest łatwo napisać coś o Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties nie narażając się fanom serii. Łatwo tu o pomyłkę, łatwo też o potraktowanie istotnych dla niektórych graczy spraw ze zbytnią lekkością. No a przecież nie wystarczy napisać - mi się podobało. A podobało mi się.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Norse Oath of Blood
Norse Oath of Blood
Dziś klasyka gatunku. Wygnany dziedzic wraz z ukochaną siostrą chcą pomścić podstępem zamordowanego ojca, odzyskać ziemię i w chwale powrócić jako prawowici władcy. Nie jest to jednak takie proste, bo nasi bohaterowie - Gunnar i Sigrid - uciekają z płonącego domu bez grosza przy duszy, a towarzyszy im tylko mentor i przyjaciel ojca. Znamy to, ale nie bierzcie tego za wadę, bo historia rodzeństwa wciąga i opiera się na dobrej, starej formule zbierania bandy charakternych wyrzutków, z którymi będziemy pisać naszą wikińską sagę.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
My Hero Academia All's Justice
My Hero Academia All's Justice
My Hero Academia: All's Justice, to kolejna taka gra. Taka, co do której mam tragicznie mieszane uczucia. Nie podobała mi się, ale to nie znaczy, że była zła.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

SSX Tricky
SSX Tricky
Stare ale jare - SSX Tricky (2001 r.)
Dziś opowiem Wam o grze, która osiągnęła absolutny szczyt arcade'owej frajdy i jest dla mnie najlepszą produkcją o snowboardzie w historii. Tak, wydane w 2001 roku SSX Tricky wybiło się z hopki tak wysoko, że przeskoczyło konkurencję. Powiedziałem konkurencję? Jaką konkurencję?!

Jak opisać tę grę w kilku słowach. Szaleńcza, widowiskowa jazda na snowboardzie, ze skokami na kilkadziesiąt metrów oraz trikami, które z realizmem nie mają absolutnie nic wspólnego. Twórcy z EA Canada postawili największy nacisk na zabawę i wyszło im to wybornie. Pure fun. Podobnie jak w pierwszej części SSX.

Ci co znają pierwowzór od razu poznają 8 tras, na szczęście zupełnie przemodelowanych, do tego dostaliśmy dwie zupełnie nowe. Są długie, kręte, pełne gigantycznych hopek, poręczy i skrótów. Wszystko w SSX Tricky nastawione jest na robienie jak największej liczby tricków. Jak wspomniałem, najważniejsza jest dobra zabawa i widać to nawet na ułożonych tonach śnieżnego puchu.

12 zawodników, którzy de facto różnią się tylko specjalną, widowiskową ewolucją. Wykonując pomniejsze nabija się pasek super tricku, tytułowego Tricky, a po jego napełnieniu dostajemy możliwość wykonania go. Takich kosmicznych ewolucji nie widzieliście ani na zawodach X Games, ani na pokazach Nitro Circus.

W SSX Tricky dostaliśmy do wyboru dwa tryby gry - trzyetapowy wyścig oraz showoff, gdzie liczą się tylko punkty za tricki. Do tego swobodna jazda freeride i multiplayer na dwie osoby na podzielonym ekranie. Osobiście spędziłem z tą grą kilkadziesiąt godzin i jest to najlepsza produkcja o snowboardzie w historii, a ograłem ich całkiem sporo. No i na płycie DVD wraz z grą, znajdziemy kilka filmów o kulisach tworzenia SSX Tricky.

Blisko milion sprzedanych kopii, oceny ocierające się o dyszkę, zachwyty graczy, więc nie dziwi, że gra trafiła w 2001 roku na wszystkie liczące się wtedy konsole - PlayStation 2, Xbox i GameCube. Wersję na słabe przenośne Game Boy Advance z litości przemilczę. Seria SSX doczekała się sześciu głównych odsłon i kilku spin-offów, ale to właśnie SSX Tricky jest uważane za tą najlepszą.