Skandynawia po mojemu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Skandynawia po mojemu » Felietony
Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Czy podanie przez policję rysopisu poszukiwanego mężczyzny podejrzanego o ciężkie przestępstwo można nosić znamiona mowy nienawiści? Okazuje się, że w Szwecji i owszem - może!

Tego lata liczba popełnianych w Szwecji przestępstw z użyciem przemocy należy chyba do jednej z najwyższych w historii tego kraju. Codziennie media donoszą o morderstwach, strzelaninach, rozbojach z użyciem noży i gwałtach.

Policja - zwłaszcza w małych miejscowościach - jest najczęściej bezradna. Po prostu brakuje policjantów, a liczba przestępstw rośnie. Na 100 tysięcy mieszkańców w Szwecji przypada 203 funkcjonariuszy policji. Tylko w Danii, Finlandii i na Węgrzech, czyli w krajach zdecydowanie mniejszych od Szwecji, przypada mniej stróżów prawa. Średnia europejska wynosi 318 policjantów na 100 tysięcy mieszkańców.

Nic więc dziwnego, że efektywność organów ścigania jest mizerna w stosunku do zgłaszanych im przestępstw. Kiedy brakuje współpracowników to rzeczą oczywistą jest, że powinno prosić się społeczeństwo o pomoc w łapaniu wszelkiej maści kryminalistów. Oczywiście: wszystkich ludzi dobrej woli, policja prosi o ”zgłaszanie wszelkiego typu obserwacji” odnotowanych na miejscu, gdzie doszło do przestępstwa. Wielokrotnie świadkowie zgłaszają swoje obserwacje, a niekiedy nawet i rysopis domniemanego sprawcy.

Można by sądzić, że posiadanie przez funkcjonariuszy rysopisu podejrzanego może oznaczać co najmniej połowę sukcesu w śledztwie. Niestety: w Szwecji - niekoniecznie. Najczęściej przekazywane opinii publicznej rysopisy domniemanych przestępców, bywają tak niedokładne, że mogą dotyczyć połowy mieszkańców kraju. Na przykład: "…w pobliżu zdarzenia zauważono trzech młodych mężczyzn ubranych w czarne dresy...".

Informacja o tym, że naoczni świadkowie widzieli osobników o śniadej cerze nie jest podawana do publicznej wiadomości. Policja wychodzi z założenia, że ujawnianie tego typu informacji może stygmatyzować określoną grupę etniczną i że podanie takiego szczegółu nie będzie miało ostatecznego wpływu na tok śledztwa.

Kiedy już zdarza się, że na swojej stronie internetowej policja publikuje informacje dotyczące wyglądu podejrzanego, to szwedzkie media wolą ich nie podawać. Tak było właśnie w przypadku napaści dziesięciu wyrostków na 20 letnią kobietę w centrum miasta Piteå. Jeden z napastników zgwałcił kobietę, podczas gdy reszta ją siłą przytrzymywała. Zdarzenie zbulwersowało opinię publiczną, ale tzw. tradycyjne media zataiły informacje, że sprawcami mogli być czarnowłosi, śniadzi, młodzi mężczyźni.

Tłumaczenie szwedzkich mediów, że tożsamość czy kolor skóry podejrzanego nie jest istotna z punktu widzenia przekazywanych odbiorcom informacji, jest tylko wymówką.

Kiedy kilka dni temu w Stanach Zjednoczonych doszło do dwóch tragicznych w skutkach strzelanin szwedzkie radio publiczne podało informację, że w El Paso policja aresztowała ”białego mężczyznę w wieku 21 lat”.

Za każdym razem, kiedy sprawcami lub podejrzanymi są biali mężczyźni media w Szwecji - bardziej niż chętnie - podkreślają zarówno ich płeć jak i rasę. Zwłaszcza wtedy, kiedy ofiarami przestępstw padają kolorowi lub kobiety.

A ponoć w cywilizowanych krajach policja ma służyć i stać na straży bezpieczeństwa obywateli. A media - rzetelnie ich informować.
Felieton Przemysława Gołyńskiego (Radio Szczecin)
 

Zobacz także

2021-01-20, godz. 14:30 Duńska odpowiedzialność vs szwedzka pycha Za każdym razem, kiedy słyszę z ust polskich polityków lub (co gorzej) ekspertów tezę o tym, że powinniśmy przyjąć szwedzką strategię walki z pandemią… » więcej 2021-01-13, godz. 14:30 Członkostwo Szwecji w NATO to mrzonka Koalicja socjaldemokratów z Zielonymi, która rządzi obecnie w Szwecji, wychodzi od wielu lat z założenia, że członkostwo w NATO przyniesie krajowi większe… » więcej 2020-12-30, godz. 14:03 Rok pod znakiem zarazy Odchodzący w niesławie rok, nie oszczędził nikogo. Pandemia koronawirusa tak samo dotkliwie doświadczyła Polaków mieszkających w kraju, jak i tych na emigracji… » więcej 2020-12-23, godz. 17:38 Styl "V" ma już 35 lat Pamięć ludzka jest krótka. Któż bowiem dziś pamięta o tym, że 35 lat temu szwedzki skoczek narciarski, zrewolucjonizował tę dyscyplinę sportu zimowego?… » więcej 2020-12-16, godz. 12:54 Cel uświęca środki Zrównoważony rozwój, zielona transformacja czy bezemisyjna gospodarka to hasła, które wywołują w większości z nas pozytywne skojarzenia. Któż bowiem… » więcej 2020-12-09, godz. 15:25 Winni imigranci? Zmęczenie na pokerowej twarzy głównego epidemiologa kraju Andersa Tegnella rzuca się ostatnio w oczy. Jednak cały czas jest on nadal dla przeważającej części… » więcej 2020-12-02, godz. 11:39 Przypadek Federley Fredrick Federley, to nie byle jakiś tam trzeciorzędny eurodeputowany. Mowa o wiceprzewodniczącym partii Centrum, która cieszy się poparciem 8 procent Szwedów… » więcej 2020-11-25, godz. 12:33 Podwójne standardy Kiedy rządy Polski i Węgier zagroziły, że zablokują budżet unijny ze względu na mechanizm praworządności, w Szwecji po raz kolejny pojawiły się w mediach… » więcej 2020-11-18, godz. 17:15 Druga fala miała ominąć Szwecję Latem, kiedy w Europie liczba przypadków zakażeń koronawirusem wyraźnie zmalała, w Szwecji ogłoszono, że druga fala pandemii oszczędzi ten kraj. Anders… » więcej 2020-11-04, godz. 14:20 Liberalizacja prawa aborcyjnego w Szwecji zajęła 10 lat Droga do aborcji "na żądanie" była w Szwecji długa i kręta. Do 1938 roku tego rodzaju zabiegi były tam całkowicie zakazane. Później była dopuszczana… » więcej
12345