Skandynawia po mojemu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Skandynawia po mojemu » Felietony
Jeśli demokracja w Polsce upadnie, upadnie też wielka idea zjednoczonej Europy" - grzmiał i straszył w niedzielę Peter Wolodarski, redaktor naczelny dziennika Dagens Nyheter. Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Jeśli demokracja w Polsce upadnie, upadnie też wielka idea zjednoczonej Europy" - grzmiał i straszył w niedzielę Peter Wolodarski, redaktor naczelny dziennika Dagens Nyheter. Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
W Szwecji od kilku tygodni trwa medialna nagonka na Polskę. Tamtejsze media twierdzą, że w Polsce nagminnie łamane są prawa mniejszości seksualnych. Atakowane, poniżane i bite są osoby biorące udział w tzw. Marszach Równości.

W roli agresorów obsadzono polityków rządzącej partii oraz zajadłych katolików podjudzanych słowami hierarchów Kościoła katolickiego. Rolę rycerskich obrońców prześladowanych odgrywają politycy Wiosny, Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej.

"To, co się dzieje w Polsce w przerażający sposób pokazuje, jak szybko można odebrać demokratyczne prawa, które uznaliśmy za coś oczywistego. Dlatego nie możemy przestać się oburzać. Jeśli demokracja w Polsce upadnie, upadnie też wielka idea zjednoczonej Europy" - grzmiał i straszył w niedzielę Peter Wolodarski, redaktor naczelny dziennika Dagens Nyheter, czyli odpowiednika rodzimej Gazety Wyborczej.

Nic więc dziwnego, że artykuł przedrukowała w poniedziałek wspomniana powyżej i zaprzyjaźniona z Wolodarskim Gazeta opatrując go tytułem "”Największy dziennik Szwecji solidaryzuje się z polskimi demokratami". Już sam nagłówek zawiera nieprawdę, bowiem Dagens Nyheter posiada trzeci co do wielkości nakład.

Urodzony w 1978 roku w Sztokholmie Peter Wolodarski kieruje gazetą od sześciu lat. Jego ojciec Aleksander w 1968 roku przebywał w Szwecji w ramach studenckiej wymiany. Gomułkowska czystka w PZPR pozwoliła mu pozostać w Szwecji, gdzie pracował jako architekt.

Wolodarski uważany jest przez szwedzkich dziennikarzy za osobę bystrą i dobrze wykształconą. Jego koledzy mówią o nim "ubermensch". Już w 2008 roku, kiedy jeszcze był stypendystą Harvardu, otrzymał propozycję pracy dla koncernu Bonniers, który dziś jest medialnym potentatem w Szwecji.

Kierowany przez niego dziennik w ostatnich latach nie raz znajdował się w opałach. Kiedy Wolodarski został naczelnym Dagens Nyheter, swoją pracę rozpoczął od próby zmuszenia kilkunastu doświadczonych dziennikarzy do opuszczenia redakcji. Nie zgodziły się na to związki zawodowe, które zarzucały mu szykanowanie współpracowników. Wolodarski - według związkowców - miał też pod groźbami wymuszać od dziennikarzy milczenie.

W 2016 roku kierowane przez niego Dagens Nyheter - posiadając relacje naocznych świadków - podjęło decyzję o niepublikowaniu informacji na temat serii molestowań i gwałtów jakich dopuszczali się młodzi imigranci podczas festiwalu młodzieży "We are STHLM" w sierpniu 2016 roku. Na łamach dziennika, często pojawiały się nieprawdziwe informacje, jakoby niezależne portale opisujące negatywne skutki polityki imigracyjnej szwedzkiego rządu były kierowane i finansowane przez władze Rosji.

Od czasu przejęcia władzy w Polsce przez PiS - w wyborach w 2015 roku - gazeta wielokrotnie prezentowała na swoich łamach opinie szkalujące demokratycznie wybrany polski rząd. Jednocześnie gazeta w samych superlatywach pisała o polskiej opozycji.

Czyżby redaktor Wolodarski troszcząc się o Polskę i zjednoczoną Europę marzył o takiej demokracji, która służyłaby jedynie tej jednej słusznej idei, tak jak ma to miejsce w Szwecji?
Felieton Przemysława Gołyńskiego (Radio Szczecin)
 

Zobacz także

2021-01-13, godz. 14:30 Członkostwo Szwecji w NATO to mrzonka Koalicja socjaldemokratów z Zielonymi, która rządzi obecnie w Szwecji, wychodzi od wielu lat z założenia, że członkostwo w NATO przyniesie krajowi większe… » więcej 2020-12-30, godz. 14:03 Rok pod znakiem zarazy Odchodzący w niesławie rok, nie oszczędził nikogo. Pandemia koronawirusa tak samo dotkliwie doświadczyła Polaków mieszkających w kraju, jak i tych na emigracji… » więcej 2020-12-23, godz. 17:38 Styl "V" ma już 35 lat Pamięć ludzka jest krótka. Któż bowiem dziś pamięta o tym, że 35 lat temu szwedzki skoczek narciarski, zrewolucjonizował tę dyscyplinę sportu zimowego?… » więcej 2020-12-16, godz. 12:54 Cel uświęca środki Zrównoważony rozwój, zielona transformacja czy bezemisyjna gospodarka to hasła, które wywołują w większości z nas pozytywne skojarzenia. Któż bowiem… » więcej 2020-12-09, godz. 15:25 Winni imigranci? Zmęczenie na pokerowej twarzy głównego epidemiologa kraju Andersa Tegnella rzuca się ostatnio w oczy. Jednak cały czas jest on nadal dla przeważającej części… » więcej 2020-12-02, godz. 11:39 Przypadek Federley Fredrick Federley, to nie byle jakiś tam trzeciorzędny eurodeputowany. Mowa o wiceprzewodniczącym partii Centrum, która cieszy się poparciem 8 procent Szwedów… » więcej 2020-11-25, godz. 12:33 Podwójne standardy Kiedy rządy Polski i Węgier zagroziły, że zablokują budżet unijny ze względu na mechanizm praworządności, w Szwecji po raz kolejny pojawiły się w mediach… » więcej 2020-11-18, godz. 17:15 Druga fala miała ominąć Szwecję Latem, kiedy w Europie liczba przypadków zakażeń koronawirusem wyraźnie zmalała, w Szwecji ogłoszono, że druga fala pandemii oszczędzi ten kraj. Anders… » więcej 2020-11-04, godz. 14:20 Liberalizacja prawa aborcyjnego w Szwecji zajęła 10 lat Droga do aborcji "na żądanie" była w Szwecji długa i kręta. Do 1938 roku tego rodzaju zabiegi były tam całkowicie zakazane. Później była dopuszczana… » więcej 2020-10-28, godz. 13:44 Ostrożni W Szwecji, gdzie rząd sam siebie nazywa najbardziej feministycznym na świecie, informacje dotyczące protestów kobiet w Polsce oczywiście trafiają do serwisów… » więcej
12345