Skandynawia po mojemu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Skandynawia po mojemu » Felietony
Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Na początku września rozpoczął się proces wygaszania jednego z czterech reaktorów atomowych - należącej do koncernu Vattenfall - elektrowni w Ringhals. Drugi z nich zostanie wyłączony z użytku w przyszłym roku.

Pozostałe dwa będę produkować prąd tylko do 2040 roku. Oficjalny powód to rosnące koszty produkcji energii. Z tych samych powodów, w przeciągu kilku najbliższych lat zostanie zamknięty także drugi reaktor elektrowni atomowej w Oskarshamn. Według wielu specjalistów największym obciążeniem dla producentów energii atomowej są podatki, które mają decydujący wpływ na ostateczną cenę prądu.

Od czerwca 1966 roku wybudowano w Szwecji łącznie 19 atomowych reaktorów, które miały możliwość produkcji energii elektrycznej przez co najmniej 50 lat. Po fali protestów ekologów w latach 70. w 1980 roku odbyło się w Szwecji w tej sprawie referendum. Większość głosujących opowiedziała się wtedy za etapową likwidacją elektrowni atomowych.

Kiedy Szwecja ratyfikowała protokół z Kioto, który zakładał zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery o co najmniej 5 procent, ponownie rozgorzała dyskusja na temat energii atomowej. Parlament nawet zgodził się w 2010 roku na budowę nowych reaktorów, które miały w przyszłości zastąpić te, które stracą swoją żywotność. Jednak podjęta w tej sprawie ustawa została w ciągu kolejnej kadencji zamrożona na wyraźne życzenie partii Zielonych, która znalazła się w rządowej koalicji.

Według szwedzkiej opozycji rezygnacja z energii atomowej może dla Szwecji oznaczać gospodarczą katastrofę. Atomowe elektrownie wytwarzają obecnie 40 procent energii w Szwecji. Przewiduje się, że popyt na prąd w związku z tzw. zieloną transformacją zwiększy się do 2030 roku o 20 procent. Natomiast założenia przyjęte przez rząd są takie, że do 2040 roku 100 procent produkowanej energii elektrycznej ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii.

Już dzisiaj wiadomo, że jest to plan niemożliwy do zrealizowania bowiem dzisiejsze elektrownie wodne i wiatrowe nie będą w stanie wypełnić luki, jaka powstanie po tym, kiedy przestaną działać atomowe reaktory. Ratunkiem może być import energii produkowanej przez nowe fińskie elektrownie atomowe. W tym wypadku Szwedzi muszą się liczyć z podwyżką cen prądu sięgającą nawet 20 procent.

Wizja zapaści energetycznej lub wzrostu cen prądu odstrasza przedsiębiorców. Niektórzy z nich odkładają inwestycję na lepszy czas lub decydują się na przeniesienie ich za granicę.

Największym optymistą pozostaje jednak minister energetyki Anders Ygeman, który rozwiązanie problemu widzi... na Księżycu. Pan minister wierzy, że japońskim naukowcom uda się w niedalekiej przyszłości wybudować na równiku księżyca pas paneli słonecznych, z których energia będzie mogła być przekazywana na Ziemię.

No i problem rozwiązany.
Felieton Przemysława Gołyńskiego (Radio Szczecin)
 

Zobacz także

2021-01-20, godz. 14:30 Duńska odpowiedzialność vs szwedzka pycha Za każdym razem, kiedy słyszę z ust polskich polityków lub (co gorzej) ekspertów tezę o tym, że powinniśmy przyjąć szwedzką strategię walki z pandemią… » więcej 2021-01-13, godz. 14:30 Członkostwo Szwecji w NATO to mrzonka Koalicja socjaldemokratów z Zielonymi, która rządzi obecnie w Szwecji, wychodzi od wielu lat z założenia, że członkostwo w NATO przyniesie krajowi większe… » więcej 2020-12-30, godz. 14:03 Rok pod znakiem zarazy Odchodzący w niesławie rok, nie oszczędził nikogo. Pandemia koronawirusa tak samo dotkliwie doświadczyła Polaków mieszkających w kraju, jak i tych na emigracji… » więcej 2020-12-23, godz. 17:38 Styl "V" ma już 35 lat Pamięć ludzka jest krótka. Któż bowiem dziś pamięta o tym, że 35 lat temu szwedzki skoczek narciarski, zrewolucjonizował tę dyscyplinę sportu zimowego?… » więcej 2020-12-16, godz. 12:54 Cel uświęca środki Zrównoważony rozwój, zielona transformacja czy bezemisyjna gospodarka to hasła, które wywołują w większości z nas pozytywne skojarzenia. Któż bowiem… » więcej 2020-12-09, godz. 15:25 Winni imigranci? Zmęczenie na pokerowej twarzy głównego epidemiologa kraju Andersa Tegnella rzuca się ostatnio w oczy. Jednak cały czas jest on nadal dla przeważającej części… » więcej 2020-12-02, godz. 11:39 Przypadek Federley Fredrick Federley, to nie byle jakiś tam trzeciorzędny eurodeputowany. Mowa o wiceprzewodniczącym partii Centrum, która cieszy się poparciem 8 procent Szwedów… » więcej 2020-11-25, godz. 12:33 Podwójne standardy Kiedy rządy Polski i Węgier zagroziły, że zablokują budżet unijny ze względu na mechanizm praworządności, w Szwecji po raz kolejny pojawiły się w mediach… » więcej 2020-11-18, godz. 17:15 Druga fala miała ominąć Szwecję Latem, kiedy w Europie liczba przypadków zakażeń koronawirusem wyraźnie zmalała, w Szwecji ogłoszono, że druga fala pandemii oszczędzi ten kraj. Anders… » więcej 2020-11-04, godz. 14:20 Liberalizacja prawa aborcyjnego w Szwecji zajęła 10 lat Droga do aborcji "na żądanie" była w Szwecji długa i kręta. Do 1938 roku tego rodzaju zabiegi były tam całkowicie zakazane. Później była dopuszczana… » więcej
12345