Skandynawia po mojemu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Skandynawia po mojemu » Felietony
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
źródło: sormlandsmuseum.se
We wrześniu 1939 roku trzy polskie okręty podwodne "Sęp", ”Ryś" i ”Żbik”, które brały udział w obronie polskiego wybrzeża, częściowo uszkodzone w wyniku niemieckiego ostrzału trafiły na wody terytorialne neutralnej Szwecji. Tam zostały internowane przez władze tego kraju. Jednym ze 169 internowanych wtedy polskich marynarzy był Włodzimierz Słoma.

Kilka dni po wybuchu wojny Niemcom udało się namierzyć okręt. Atakowali bombami głębinowymi. 78-metrowy "Ryś" został uszkodzony. Dowódca i 54-osobowa załoga chciała nadal bić się z Niemcami i postanowiła dotrzeć do Anglii. Niestety, okazało się to niemożliwe z powodu braku paliwa i uszkodzeń okrętu. Postanowili więc wypłynąć na powierzchnię u wybrzeży Sztokholmu. Z polską banderą na kiosku okrętu ”Ryś” został dostrzeżony przez zdumionych pasażerów jednego z promów kursujących pomiędzy wyspami sztokholmskiego archipelagu.

Polski telegrafista powiadomił o położeniu okrętu radiostację w Stavsnäs prosząc o możliwość wpłynięcia do portu w celu naprawy jednostki. Załoga miała nadzieję, że po tym uda im się wypłynąć na Bałtyk i dostać do Anglii. Niestety, uszkodzenia były zbyt poważne. "Ryś" - tak jak trzy inne polskie okręty podwodne oraz Dar Pomorza - zostały wraz z załogami internowani.

- Pierwsze dni i noce mogliśmy spędzić na swoich okrętach - opowiadał w wydanej w Szwecji książce maszynista, Włodzimierz Słoma. - Później zostaliśmy zmuszeni do ich opuszczenia.

Rozbrojona załoga zamieszkała w koszarach morskiej fortecy Vaxholm. Budynek, w którym przebywali polscy marynarze został ogrodzony wysokim na trzy metry drutem kolczastym i był strzeżony 24 godziny na dobę przez 25 uzbrojonych żołnierzy szwedzkiej marynarki wojennej. Polacy nie mogli zrozumieć, dlaczego zostali uwięzieni. Po kilku tygodniach i interwencjach delegatury polskiego rządu w Sztokholmie otrzymywali kilkugodzinne przepustki. Pomimo tego przez pół roku czuli się tam jak przestępcy.

Po ataku Niemiec na Norwegię i Danię - w kwietniu 1940 roku - Szwedzi bali się, że spotka ich taki sam los jak sąsiadów. Pozwoli Polakom wrócić do Sztokholmu i naprawić swoje okręty. Mogli się im przecież przydać w razie niemieckiego ataku.

Początkowo zakwaterowano ich na Darze Pomorza, ale już latem wraz z okrętami przetransportowano ich do położonej nad jeziorem Mälaren miejscowości Mariefred, gdzie utworzono dla nich obóz. Musieli zamieszkać na starych promach pasażerskich. Warunki sanitarne, zwłaszcza zimą, były tam tak złe, że kilku z marynarzy zmarło na zapalenie płuc.

Obóz mieścił się przy stacji kolejowej. Polscy marynarze mogli obserwować pociągi z niemieckim żołnierzami zmierzające do Norwegii. Mieli satysfakcję robić to z pokładów swoich okrętów, na których zawsze powiewała polska bandera. Drażniło to komendanta obozu, który sympatyzował z nazistami, a Polakom otwarcie okazywał niechęć. Lubił ich zastraszać strzelając w wodę, kiedy zbyt daleko wypływali łódką z obszaru obozu.

Na początku 1943 roku Polacy otrzymali od Szwedów drewniane prefabrykaty, by zbudowali sobie baraki mieszkalne. Kiedy mogli w nich zamieszkać okazało się, że ściany są pełne pluskiew.

Kiedy było już wiadomo, że Niemcy wojnę przegrają marynarze otrzymali pozwolenia na zarobkową pracę w lesie lub na budowach w okolicy Mariefred. Pozwoliło to na poznanie - przyjaznych im - mieszkańców miasteczka. Wadek, bo tak Szwedzi nazywali młodego Polaka poznał wtedy swoją przyszłą żonę Evę, z którą miał później dwójkę dzieci.

Polacy zostali zwolnieni przez szwedzkie władze z internowania dopiero w sierpniu 1945 roku. Większość załogi nigdy nie powróciła do Polski. Po tym, jak do Szwecji przyjechała delegacja złożona z - posługujących się językiem rosyjskim - oficerów polskiej Marynarki Wojennej zorientowali się, że muszą na wiele lat pożegnać się ze swoją ojczyzną. Koszty ich utrzymania podczas internowania były pokrywane z konta w Handelsbanken, w którym, polski rząd przed wojną, zdeponował pieniądze na przyszły zakup dział od firmy Bofors.

Włodzimierz Słoma zmarł w Szwecji w 2008 roku.
Felieton Przemysława Gołyńskiego (Radio Szczecin)
 

Zobacz także

2020-02-16, godz. 12:17 Szwedzka opieka medyczna choruje Obok Greków jesteśmy chyba jednym z najbardziej marudzących narodów w Europie. Narzekamy na wszystkich i wszystko. Obrywa się politykom, księżom i naszym… » więcej 2020-02-12, godz. 11:58 Zaklinanie rzeczywistości Mieszkańcy Europy Zachodniej zdążyli się przyzwyczaić do myślenia, że winnymi rozpętania II Wojny Światowej nie byli wcale Niemcy, ale naziści. Teraz… » więcej 2020-02-04, godz. 14:43 Lenin wciąż żywy Ustanowienie przez wynalazcę dynamitu Alfreda Nobla nagrody jego imienia uważa się, całkiem słusznie, za przejaw wielkiego humanizmu szwedzkiego inżyniera… » więcej 2020-01-29, godz. 13:45 Sztokholmskie forum polskiej winy Jeżeli Polacy nie przyznają się, że podczas niemieckiej okupacji, pomagali Niemcom w eksterminacji Żydów i robili zbyt mało, aby ratować swoich żydowskich… » więcej 2020-01-22, godz. 10:53 Podwójne standardy Imperium Dobra Równość, równouprawnienie, sprawiedliwe traktowanie... - wszystkie te wartości to kamienie węgielne otwartego społeczeństwa, którym niegdyś szczyciła… » więcej 2020-01-08, godz. 12:17 Niech płacą bogaci Otarła się o Pokojową Nagrodę Nobla, została Człowiekiem Roku 2019 magazynu Times. Naśladują ją miliony młodych ludzi na całym świecie. Uwielbiana… » więcej 2019-12-11, godz. 11:32 Życie jest za krótkie Była obdarzona nie tylko charakterystycznym, drapieżnym głosem ale i wrażliwą, pełną miłości do muzyki duszą. Przyszła na świat 61 lat temu jako Gun-Marie… » więcej 2019-12-04, godz. 11:39 Niebiesko-żółci w "polskiej" grupie Euro'2020. Co z tego wynika? W fazie grupowej mistrzostw Europy w piłce nożnej, zmierzymy się w czerwcu m.in. ze Szwedami. W odróżnieniu od większości moich rodaków - nie jestem ekspertem… » więcej 2019-11-26, godz. 14:22 Seksmisja Ludzie pozbawieni daru wiary w Boga nierzadko deklarują się jako zagorzali agnostycy, którzy z litością i pogardą traktują wierzących. Często próbują… » więcej 2019-11-20, godz. 10:31 Uwaga: trudne słowa, czyli hygge i lagom Zastanawiam się, dlaczego dwa słowa rodem z Danii i Szwecji, stają się od lat niezwykle popularne. Pierwsze to "hygge", słowo, które od kilku lat robi u… » więcej
23456