Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Marsz Niepodległości na ulicach Warszawy w 2016 roku. Fot. Kamil Nieradka [Radio Szczecin/Archiwum]
Marsz Niepodległości na ulicach Warszawy w 2016 roku. Fot. Kamil Nieradka [Radio Szczecin/Archiwum]
Warszawski Sąd Okręgowy uchylił zakaz organizacji Marszu Niepodległości, który wydała wczoraj prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Sędzia Michał Jakubowski mówił w uzasadnieniu tej decyzji, że prawo do zgromadzeń gwarantuje konstytucja. Powołał się też na Sąd Najwyższy.

- Należy w pierwszej kolejności przywołać wyrok Sądu Najwyższego z 5 stycznia 2001 roku, w którym to wyroku sąd wyraźnie wskazał, że decyzja o zakazie zgromadzenia jest możliwa do wydania, ale po starannym wyjaśnieniu sprawy. To po pierwsze. A po drugie musi zawierać przekonywujące uzasadnienie - stwierdził Jakubowski.

Takiego uzasadnienia - w ocenie sądu - nie było. Sędzia mówił też, że nazwanie 60-tysięcy uczestników ubiegłorocznego Marszu Niepodległości faszystami jest "grubym nadużyciem”.

Marsz organizowany przez środowiska narodowców ma przejść w niedzielę przez centrum stolicy. Od decyzji prezydent Warszawy o zakazie marszu odwołali się do sądu jego organizatorzy, czyli Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Decyzja sądu zapadła na jawnym posiedzeniu, z udziałem stron postępowania. Wcześniej, podczas rozprawy pełnomocnik stowarzyszenia adwokat Adam Janus mówił, że bez prawa do zgromadzeń i wolności wypowiedzi nie ma demokracji. Jego zdaniem, decyzja prezydent Warszawy jest bardzo kontrowersyjna i - jak mówił - stanowi bardzo niebezpieczny precedens. Uzasadnienie decyzji, jego zdaniem, obarczone jest wieloma błędami, ponieważ bardzo często pojawiają się w niej przypuszczenia jak np. „może spowodować”, itp.

- Decyzja ta jest całkowicie wadliwa i winna zostać usunięta jak najszybciej z obrotu prawnego. Uważam, że jest ona niczym innym jak takim zakamuflowanym i prewencyjnym zakazem gromadzenia się. Jest to bardzo niebezpieczny precedens dla naszej demokracji - ocenił Janus.

Adwokat mówił też, że zgodnie z ustawą o zgromadzeniach publicznych, zakaz może zostać wydany na 96 godzin przed organizowaną imprezą, a decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz zapadła kilka minut przed upływem wskazanego terminu. Argumentował, że hasła, które przyświecają tegorocznemu marszowi nie są, jak twierdzą władze Warszawy, w
żaden sposób niebezpieczne.

Od dzisiejszej decyzji stronom przysługuje zażalenie. Pełnomocnik warszawskiego ratusza adwokat Antoni Kania-Sieniawski zapowiedział, że zostanie ono złożone w ciągu najbliższych 24 godzin do Sądu Apelacyjnego.
Sędzia Michał Jakubowski mówił w uzasadnieniu tej decyzji, że prawo do zgromadzeń gwarantuje konstytucja. Powołał się też na Sąd Najwyższy.
Wcześniej, podczas rozprawy pełnomocnik stowarzyszenia adwokat Adam Janus mówił, że bez prawa do zgromadzeń i wolności wypowiedzi nie ma demokracji. Jego zdaniem, decyzja prezydent Warszawy jest bardzo kontrowersyjna i - jak mówił - stanowi bardzo niebezp

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

Archiwum

poniedziałek25wtorek26środa27czwartek28piątek29sobota30niedziela01poniedziałek02wtorek03środa04czwartek05piątek06sobota07niedziela08poniedziałek09wtorek10środa11czwartek12piątek13sobota14niedziela15poniedziałek16wtorek17środa18czwartek19piątek20sobota21niedziela22poniedziałek23wtorek24środa25czwartek26piątek27sobota28niedziela29poniedziałek30wtorek31środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty