Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

ZG Rudna w Polkowicach. Fot. KGHM
ZG Rudna w Polkowicach. Fot. KGHM
W kopalni miedzi "Rudna" w Polkowicach doszło do silnego wstrząsu sejsmicznego. Jak zastrzegają przedstawiciele KGHM - nie ma ofiar śmiertelnych.
Godzina 18.50
Po wstrząsach w kopalni "Rudna" poszukiwany jest jeden górnik - poinformował Marek Świder, dyrektor zakładu. Z ośmiu poszukiwanych osób, pięć jest pod opieką ratowników, a z dwoma nawiązano pełny kontakt i prawdopodobnie zostaną one wydobyte.

Godzina 18.40
Kolejnych dwóch górników odnaleziono w kopalni "Rudna". Ratownicy przez cały czas szukają pozostałych sześciu zaginionych górników - informuje KGHM na Twitterze. Obecnie 12 zastępów ratowników poszukuje górników, uwięzionych pod ziemią.

Piotr Litwa, ekspert do spraw górnictwa, były prezes Wyższego Urzędu Górniczego powiedział, że akcja ratunkowa każdej kopalni ma swoją specyfikę.

- Akcja ratownicza w warunkach kopalń rud miedzi przebiega zupełnie inaczej niż w kopalniach węgla kamiennego: inny rodzaj wyrobisk, obudowa, usprzętowienie, możliwość wykorzystywania ciężkiego sprzętu, wozów oponowych, które w sposób bardzo szybki potrafią przebrać rumosz skalny - zaznaczył Piotr Litwa.

Godzina 18.00
W kopalni trwają poszukiwania ośmiu górników. Zostali oni uwięzieni pod ziemią po silnym wstrząsie tektonicznym. Siedmiu górników, których wydobyto na powierzchnię, przewieziono do szpitala na badania profilaktyczne.

Górnicy, którzy wyjechali na powierzchnię powiedzieli, że wstrząs był bardzo silny. Trwa akcja ratunkowa. Nie wiadomo czy górnicy nie zostali odcięci przez zawał.

Do wstrząsu na oddziale G2 doszło o godz. 13.53 na głębokości 770 m. W rejonie zagrożenia przebywały 32 osoby.

Godzina 16.15
Według ostatnich informacji kilku górników z lekkimi obrażeniami czeka na ewakuację.

Dyrektor naczelna do spraw komunikacji KGHM, Lidia Marcinkowska-Bartkowiak powiedziała, że dość silny wstrząs był odczuwany przez okolicznych mieszkańców. Trwa akcja ratownicza. Górnicy są wyprowadzani z zagrożonego rejonu i liczeni. Dyrektor Marcinkowska-Bartkowiak powiedziała, że nie wiadomo, kiedy zakończy się akcja. Nie ma też informacji, ile osób pracowało w zagrożonym rejonie.

Wstrząs odczuli zarówno mieszkańcy Lubina jak i Polkowic oraz Głogowa. Po godz. 14 mieszkańcy Zagłębia miedziowego relacjonowali, że w mieszkaniach poruszyły się nie tylko żyrandole, ale również meble. Wstrząs był odczuwalny nawet w parterowych czy jednopiętrowych domkach jednorodzinnych.

Rejestratory wskazały wstrząs o magnitudzie 4,8 stopnia.
- Akcja ratownicza w warunkach kopalń rud miedzi przebiega zupełnie inaczej niż w kopalniach węgla kamiennego: inny rodzaj wyrobisk, obudowa, usprzętowienie, możliwość wykorzystywania ciężkiego sprzętu, wozów oponowych, które w sposób bardzo szybki potraf

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty