Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Od 2012 roku do Iraku i Syrii wyjechało ok. 300 szwedzkich obywateli, aby tam czynnie wspierać dżyhadystów. Według szwedzkiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego SÄPO, połowa z nich powróciła do Szwecji. źródło: Sakerhetspolisen.se
Od 2012 roku do Iraku i Syrii wyjechało ok. 300 szwedzkich obywateli, aby tam czynnie wspierać dżyhadystów. Według szwedzkiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego SÄPO, połowa z nich powróciła do Szwecji. źródło: Sakerhetspolisen.se
Rząd Szwecji nie sprowadzi do kraju obywateli tego państwa, którzy podczas konfliktu zbrojnego w Syrii i Iraku wspierali lub walczyli po stronie ISIS. Szacuje się, że w jenieckich obozach na terenie północnej Syrii przebywa obecnie co najmniej kilkadziesiąt osób posiadających szwedzkie obywatelstwo.
Kilka dni temu prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że jeśli europejskie kraje nie odbiorą przebywających w niewoli byłych bojowników tzw. Państwa Islamskiego, to ci zostaną wypuszczeni na wolność.

W odpowiedzi minister spraw wewnętrznych Szwecji Mikael Damberg napisał w czwartek w oświadczeniu prasowym, że "rząd nie sprowadzi tych terrorystów do Szwecji. Podtrzymujemy nasze stanowisko, że nie ciąży na nas taki obowiązek. Uważamy, że osoby te powinni zostać osądzone na miejscu, tam, gdzie znajdują się świadkowie i dowody ich przestępczej działalności" - podkreślił minister.

Pod koniec maja Mikael Damberg zapowiedział, że Szwecja będzie dążyła do powołania międzynarodowego trybunału ds. byłych bojowników ISIS z europejskimi paszportami. Na utworzenie takiego trybunału potrzebna jest zgoda Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Od 2012 roku do Iraku i Syrii wyjechało ok. 300 szwedzkich obywateli, aby tam czynnie wspierać dżyhadystów. Według szwedzkiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego SÄPO, połowa z nich powróciła do Szwecji.
Relacja Przemysława Gołyńskiego

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty