Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Jak mówi nasz informator, gdyby bak był pełen do wybuchu by nie doszło. Eksplodują bowiem opary benzyny, a nie samo paliwo. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Jak mówi nasz informator, gdyby bak był pełen do wybuchu by nie doszło. Eksplodują bowiem opary benzyny, a nie samo paliwo. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Niepełny bak paliwa był przyczyną natychmiastowej eksplozji samochodu osobowego, w który uderzyła ciężarówka podczas niedzielnego karambolu na drodze A6 - wynika z nieoficjalnych ustaleń Radia Szczecin.
Jak mówi nasz informator, bak uderzonego samochodu musiał być wypełniony w połowie lub mniej. Gdyby paliwa było w nim więcej do natychmiastowego wybuchu by nie doszło. Eksplodują bowiem opary benzyny, a nie samo paliwo.

W takiej sytuacji paliwo rozlałoby się na drogę, a ewentualna eksplozja mogłaby nastąpić później. Wpływ na gwałtowność wybuchu miała też wysoka temperatura panująca tego dnia, miejsce i siła uderzenia ciężarówki.

W niedzielę w karambolu na podszczecińskim odcinku A6 samochód ciężarowy wjechał w stojące w korku samochody osobowe. Zginęło sześć osób, w tym troje dzieci. W środę ma odbyć się sekcja zwłok ofiar.

Nad ustaleniem przyczyn wypadku wciąż pracują biegli; ich zadaniem będzie m.in. ustalenie z jaką prędkością poruszał się pojazd, który był przyczyną tragedii. Będzie to o tyle trudne, że w powstałym wskutek eksplozji pożarze spłonęła szoferka ciężarówki, w której znajdowały się przyrządy rejestrujące przebieg i prędkość jazdy.
Relacja Michała Elmerycha [Radio Szczecin]

Dodaj komentarz 6 komentarzy

Wiadomo, że wyjeżdżając w trasę zawsze trzeba mieć pełny bak, ale to marne pocieszenie, gdy najeżdża na nas samochód ciężarowy o masie wielu ton...
Stek bzdur :-)))) Każdy bak ma odpowietrzenia aby zapobiegać powstawaniu oparów. Samochody w gorszych wypadkach nie zapalają się. To we Włoszech Grecji każdy wypadek to pożar auta :-))))
Winnych jest co najmniej kilka osób. Na pewno kierowca TIR'a. Ale droga jest źle oznakowana. Sam klika razy mało nie najechałem na stojące za górką samochody (jadąc tylko 90 km/h a można tam jechać 120 km/h). Masz mało czasu na reakcję i wyhamowanie. Brak wyobraźni i zaniedbania osób odpowiedzialnych za remont oraz policji - powinni odpowiadać za tą katastrofę razem z kierowcą TIR'a.
@ Obłuda ...
Co ma do tego Policja ? Za oznakowanie i stan drogi odpowiada jej zarządca ! Czasy kiedy Milicja Drogowa miała decydujące zdanie już dawno minęły !!
Policja może wnioskować , sugerować ...i tylko tyle ! A Zarzadca drogi moze , ale nie musi się do tego dostosować. Demokracja !
..... a to nie czasem "auto" przed tirem wpadło w panikę i kierowca tira nic nie miał do gadania .... !!!
Podobno biegły przy okreslaniu winy kierowcy podal nadmierna predkosc w momencie orzekania areztu sledzczego dla kierowcy, a teraz niewiedza czy przekroczyl predkosc. nie maja zadnych dowodow, a skazuja juz czlowieka na 12 lat. Dodam ze nieumyslne spowodowanie katasrtofy w ruchu ladowym grozi od 3 miesiecy do 5 lat. Jezeli kierowca zaniedbalby czes pracy na tachografie, badz stan techniczny auta lub byl pod wplywem alkoholu albo srodków odurzających, wtedy mozna byloby mowic o umyslnym spowodowaniu katastrofy. Nie maja zadnych dowodow, ze zrobil to umyslnie. Na jednym posiedzeniu biegly stwierdza, iz kierowca nie dostosowal predkosci do panujacych warunkow na nastepny dzien, ze nie wie ile jechal. Mowią ze sie zagapil, a nastepny dzien policja prosi o kontakt swiadkow i nagran ze zdarzenia, poniewaz jednak nie maja na to zadnych dowodow. Facet juz praktycznie skazany i siedzi w areszcie. Dla niego i jego bliskich też życie zawalilo i zmienilo sie w jeden dzien, ale dla niego juz nie jest potrzebna pomoc psychologa hehe

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty