Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
"Widzenie Eneasza" to to autorski wybór wierszy z lat 1986-2020 (poczynając od debiutu poza zasięgiem cenzury PRL, w drugoobiegowej „Kulturze Niezależnej”). Książkę Piotra Goćka w połowie tworzą utwory z niedostępnych dziś, unikatowych arkuszy i tomików, a w połowie – wiersze nowe. Jak mówi autor: "to moje życie sekretne. W opowiadaniach i powieściach patrzę w przyszłość. Tam, dokąd prowadzi nas rozum. Jako publicysta komentuję to, co dzieje się teraz. W wierszach spoglądam w przeszłość. Tam, dokąd prowadzi mnie moje serce".

Zdaniem Krzysztofa Masłonia "są w tym tomie wiersze o ogromnym ciężarze gatunkowym, także odnoszące się bezpośrednio do naszej współczesności z dnia na dzień stającej się historią, są refleksje nad lekturami, zamyślenia wręcz filozoficzne, dominuje jednak niezwykły a wyczuwalny niemal od pierwszej strofy nostalgiczny ton sprawiający, że liryka ta trafia do serca i wzrusza w sposób najprostszy z możliwych".

Z Piotrem Goćkiem rozmawia Konrad Wojtyła.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Z czego śmieją się Polacy, a co było zabawne dla starożytnych Greków? Autorzy przekomarzają się i dyskutują o humorze specyficznie narodowym, regionalnym, charakterystycznym dla profesorów, aktorów, a nawet dla Pana Boga. Skaczą z epoki do epoki, od polityki do piosenki, od kabaretu do komedii - i z powrotem, cały czas w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co nam daje humor, jakie potrzeby zaspokaja.

Bralczyk i Ogórek przedzierają się przez gałęzie humoru szczególnie wybujałe w Polsce, ale też wracają do własnych młodych lat i dzieciństwa, by cytować rozmaite wierszyki, również te edukujące przez makabrę, i wspominać, co śmieszyło kiedyś, a dzisiaj już nie przejdzie.

Michał Ogórek był gościem tegorocznego "Festiwalu Czytania" w Książnicy Pomorskiej.
fot. [TRAFO Trafostacja Sztuki w Szczecinie]
fot. [TRAFO Trafostacja Sztuki w Szczecinie]
"Murale Szczecina" to popularyzatorski album najciekawszych realizacji z tej dziedziny w naszym mieście i zarazem opowieść artystów o szczecińskiej sztuce miejskiej kilku ostatnich dekad. W możliwie przystępny, acz nielinearny sposób, publikacja pokazuje historię, aktualną sytuację i potencjał środowiska oraz kilka fascynujących miejskich legend.

Redaktorzy: Anna Ciach i Stanisław Ruksza, rozmawiają m.in. z Lumpem, Krazem i Mariuszem Warasem - twórcami, którzy od lat zajmują się street artem i muralami. Wywiady ilustruje fotograficzny przegląd najważniejszych realizacji. Publikacji towarzyszy mapa, z którą można zwiedzać szczecińskie murale.

Ze Stanisławem Rukszą rozmawia Małgorzata Frymus.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Nic nie jest dla niego za trudne, zbyt odległe, niemożliwe. Outsider i buntownik, kolorowy ptak. Historia Marka Raganowicza splata się z niezwykłymi opowieściami tworząc fascynujący obraz drogi. To wyprawa prowadząca przez Yosemite, Alaskę, Karakorum do małego namiotu rozbitego na lodowcu, setki kilometrów od ludzkich siedzib. Przygody stają się pretekstem do literackiej opowieści o miłości i samotności.

Czego poszukuje podczas ekstremalnych wypraw w najdalsze rejony świata? Czy wspinając się na najwyższe ściany, tak naprawdę wchodzi coraz głębiej w samego siebie? I kim są dla niego napotkani po drodze ludzie – nieuchwytna Jazz, tajemnicza Kimiko czy Ryżowy Budda? Z autorem rozmawia Katarzyna Wolnik-Sayna.
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
fot. [Państwowy Instytut Wydawniczy]
Na rynku wydawniczym ukazała się ósma książka w dorobku Pawła Orła zatytułowana Przedświty. Jak pisze Jerzy Franczak, to "książka tak niepodobna do innych, że pozostawia w kłopocie każdego, kto spróbuje ją zamknąć w kilku zdaniach. Bohater nie wychodzi z łóżka, nic się nie dzieje, a przecież gęstość obrazów jest godna arcydzieł filmowych. Podkreślenia, zaczernienia, kolory – czy tak wygląda książka? Tak nie wygląda książka, chyba że taka, w której mieszka sen, muzyka, matematyka i poezja. Kontemplować można tu wszystko – każde zdanie, każdy z przypisów, które należą do najwdzięczniejszych dialogów z czytelnikiem, jakie powstały, każdą kompozycję".

Bohdan Zadura dodaje z kolei, że tylko "nieliczni będą wiedzieli, że ta książka jest zbudowana ze zdań. Branych w nawias, własnych, cudzych, po polsku i w obcych językach, istotnych i nieistotnych. Jak ją czytać? Jak werystyczny, neurasteniczny poemat, któremu oniryczność daje blask, głębię i rytm. Jak hołd (choć składanie hołdów nie leży w naturze Orła) złożony Henrykowi Berezie, bez którego Oniriady nie byłoby, jak sądzę, Przedświtów".

Z Pawłem Orłem rozmawia Konrad Wojtyła.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Marek Boszko Rudnicki właśnie wydał swoją najnowszą książkę "Vakho. Wilcze szczenię". Powieść ukazała się jednocześnie w Polsce i USA.

To historia panicza Janka z Kresów Polski. Młody szlachcic zostaje sam, gdzie toczą się walki Polaków o przetrwanie po rewolucji Lutowej w Rosji i obaleniu przez bolszewików rządu Aleksandra Kiereńskiego. Wszędzie jest niebezpiecznie, a życie można stracić w każdej chwili i niemal każdych rąk. "Vakho. Wilcze szczenię" to opowieść o odwadze, determinacji i sile woli młodego człowieka, którego wielka historia zmusiła do szybkiego wejścia w dorosłość.

Marek Boszko Rudnicki to autor z wieloletnim dziennikarskim doświadczeniem. Wśród jego ważniejszych publikacji trzeba wymienić "Kołowrót dziejów", "Bękarty bogów" oraz serię o szczecińskim dziennikarzu uwikłanym w rozgrywki specsłużb: "Remedium 111", "Szpony diabła" i "Krwawy bursztyn" .
fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
Na rynku wydawniczym ukazała się najnowsza książka poetycka Macieja Meleckiego zatytułowana "Druzgi". Tom stanowi w swym zamyśle kontynuuje główne tematy z "Bezgruntu" , w którym autor mierzył się ze śmiercią bliskich osób poprzez eksplorowanie doczesnej znikliwości życia.

W "Druzgach" - jak czytamy w opisie wydawcy - chodzi o ukazanie procesu "pracy żałoby", rwącego w swej dotkliwości poczucia bezpowrotnej utraty, stygmatyzującej psychiczny oraz mentalny wymiar odbioru wzajemnie przenikających się uwikłań w nachodzące na siebie kwestie, problematyzujące jakiekolwiek objawy narastającego rozpadu i zniszczalności świata zewnętrznego.

"Druzgi" - to resztki pozostałe po katastrofie wszelkich stabilnych miar, zapośredniczonych w zwodniczy sposób w percepcyjnym przepływie, a stanowiących już tylko rozpękane łożyska dla rozwidlonych oznajmień, ujętych w metaforodnym kodzie.
2345678