Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Paul McCartney domknął ważną trylogię - „McCartney" z 1970 i „McCartney II” z 1980 roku. Wyróżnikiem tych płyt jest fakt, że artysta gra tam na wszystkich instrumentach - jest także kompozytorem i producentem całego materiału. Każdy album był podsumowaniem ważnej dekady w karierze McCartneya - część pierwsza to powrót do korzeni po rozpadzie The Beatles, a część druga stała się kolejnym solowym zabraniem głosu po zaprzestaniu współpracy z zespołem Wings. "McCartney III" jest zaś wynikiem trudnego roku - krążek powstał w całości podczas lockdownu (nazywanego przez artystę "rockdownem"). McCartney stwierdził: "Żyłem w zamknięciu na farmie z moją rodziną i codziennie chodziłem do studia. Każdego dnia rozpoczynałem od instrumentu, na którym powstała dana piosenka i stopniowo dodawałem do tego kolejne warstwy. To było bardzo miłe. Robiłem to dla siebie, nie z myślą, że to praca. Po prostu pozwoliłem sobie na robienie tego, co daje mi radość. Nie miałem pojęcia, że wyjdzie z tego płyta." A jest to płyta, która zebrała świetne recenzje krytyków - dotarła też do pierwszego miejsca na liście najpopularniejszych albumów w Wielkiej Brytanii.
Jamie Cullum postawił w tym roku na szerzenie pięknego klimatu Świąt Bożego Narodzenia, dołączając do swojej dyskografii pierwszy album z kompozycjami świątecznymi. Artysta pracował nad tym materiałem z Gregiem Wellsem (producentem odpowiedzialnym za muzykę do filmu „The Greatest Showman”) i 57 świetnymi muzykami w słynnym Studio 2 w Abbey Road. Cullum stwierdził: „ Wydaje się, że od grudnia nasze uszy robią się coraz bardziej gotowe do big bandów, wielkich orkiestr, wspaniałych progresji akordów oraz ponadczasowych tekstów. To świat klasycznego songwritingu, w którym obracam się od początków mojej kariery. Dlatego postanowiłem postawić sobie zadanie napisania dziesięciu oryginalnych świątecznych piosenek, w których korzystam z moich umiejętności i małych obsesji. Chciałem stworzyć utwory pozbawione cynizmu, za to pełne radości oraz wielowymiarowości świątecznego czasu. Mam ogromne szczęście, że od początku w powstawanie tego albumu zaangażowano najlepszych twórców na świecie – poprzez inżynierów, aranżerów, producentów i osoby odpowiadającej za miks. Bardzo bym chciał, aby cała czułość i dbałość o detale, jak również radość, jaka udzielała się nam wszystkim podczas nagrań, mogła dodać nam wszystkim magii w te Święta.”
Dziewiąty album Taylor Swift ukazał się dokładnie tak samo jak poprzedni "folklore" - bez żadnych oficjalnych zapowiedzi. Zaskakuje też czas wydania, gdyż od premiery ósmej płyty nie minęło nawet pięć miesięcy. Wyjaśnienie tej sytuacji jest bardzo proste, Taylor przyznała: "Po prostu nie mogliśmy przestać pisać piosenek. Nigdy czegoś takiego nie robiłam. W przeszłości zawsze traktowałam albumy jako jednorazowe etapy i po wydaniu jednego przechodziłam do planowania kolejnego. Z "folklore" było inaczej - nie czułam się, jakbym opuszczała ten świat, a bardziej jakbym do niego wracała. Zanim się obejrzałam powstało siedemnaście opowieści, które przecinają się ze sobą lub są swoimi lustrzanymi odbiciami." "evermore" to siostrzana płyta "folklore", a przy okazji jej kontynuacja. Większość utworów powstała we współpracy z Aaronem Dessnerem z grupy The National, na krążku można usłyszeć także Bon Iver, czy Haim. Nostalgiczna mieszanka folku, alternatywnego rocka i indie popu spotkała się z bardzo pozytywnymi recenzjami krytyków i pewnie przyniesie Taylor jeszcze sporo wyróżnień.
Ellie Goulding stworzyła pierwsze świąteczne wydawnictwo - epka "Songbook for Christmas" obejmuje różne etapy jej kariery, zaczynając od reedycji debiutanckiej płyty, kończąc na singlu "River" z 2019 roku. Wokalistce zależało na tym, by zebrać cały ten materiał w jednym miejscu, przyznała: "Bardzo się cieszę z premiery "Songbook for Christmas" - kompilacji moich ulubionych świątecznych i zimowych utworów. Ten rok był wyzwaniem dla wielu osób, ale mam nadzieję, że ta epka przyniesie świąteczną radość i ukojenie podczas Świąt Bożego Narodzenia." Na trackliście znajdziemy między innymi cover "Your Song" Eltona Johna, poruszającą interpretację świątecznej kompozycji Joni Mitchell ("River"), czy kolędę "O Holy Night". Minimalistyczne aranżacje podkreślają ponadczasowość tych kompozycji i budują piękny, zimowy klimat "Songbook for Christmas".
W piątek ukazał się siódmy krążek w dyskografii Miley Cyrus (wydany cztery dni po jej 28. urodzinach). Wokalistka zdradziła, że zaczęła pracować nad nowym materiałem już w 2018 roku, w międzyczasie wśród swoich inspiracji wymieniała Britney Spears i zespół Metallica. I tak "Plastic Hearts" łączy pop, rock i wpływy z lat osiemdziesiątych. Rockowe inspiracje można też zauważyć po gościach zaproszonych do studia (Billy Idol, czy Joan Jett), jak i po autorze zdjęcia z okładki płyty - Mick Rock jest słynnym fotografem gwiazd rocka - przed jego obiektywem znaleźli się już między innymi David Bowie, Iggy Pop, czy Debbie Harry. Na cyfrowej wersji "Plastic Hearts" można znaleźć covery "Heart of Glass" Blondie i "Zombie" The Cranberries. Jednak podstawowa wersja albumu do dwanaście utworów. Miley jest współkompozytorką wszystkich tych piosenek, a przy niektórych pomógł jej między innymi Ryan Tedder z OneRepublic, za to wśród producentów "Plastic Hearts" znajdziemy Marka Ronsona. Płytę promują dobrze nam znany kawałek "Midnight Sky" (utwór dotarł do pierwszego miejsca Szczecińskiej Listy Przebojów) oraz duet z Duą Lipą - "Prisoner".
9101112131415