Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
20 lat temu Smolik wydał swój pierwszy autorski album zatytułowany „Smolik", a teraz prezentuje "SMOLIK XX" - podsumowanie swoich płyt solowych, a przy tym zbiór najważniejszych dla niego utworów. Jak nam powiedział: "Jest to taki subiektywny i spontaniczny wybór związany z tym, że upłynęło dwadzieścia lat i właściwie pretekstem do tego był koncert podczas OFF Festival - to miała być główna niespodzianka. A przy okazji pomyślałem, że skoro to robimy i zanurzam się w przeszłości, to dlaczego by nie skompilować iluś tam kawałków z tych pięciu płyt i po prostu zamknąć ten temat jeszcze bardziej, niż był do tej pory zamknięty. Nawet nie myślałem o tym, że to są najlepsze utwory, myślałem o podróży, żeby one ze sobą korespondowały, a ta kompilacja stanowiła jakąś całość - oczywiście w miarę możliwości, bo różni się to wszystko fakturą z uwagi na rozpiętość czasową." Codziennie słuchamy wybranych kompozycji z wydawnictwa z komentarzem autora, a płytę z autografem Andrzeja Smolika możecie też wygrać, wypełniając formularz w zakładce Konkursy na naszej stronie.
Ed Sheeran wydał czwarty album z serii płyt oznaczonych symbolami matematycznymi - tym razem przyszedł czas na znak równości. Jest to najbardziej dopracowane dzieło w dorobku wokalisty - materiał bardzo osobisty, składający się z gitarowych ballad, jak i tanecznych przebojów. Sheeran skwitował ten krążek w ten sposób: "Tematem płyty jest fakt, że skończyłem 30 lat, zostałem tatą, straciłem przyjaciela, staram się pogodzić pracę z małżeństwem. To rzeczy, które naprawdę wiele dla mnie znaczą." Artysta dodaje też, by każdy chociaż raz wysłuchał tej płyty w całości, utwór po utworze - bo ta kolejność nie jest przypadkowa i dopiero tak oddaje całą historię. Poprzedni album Eda "÷" zadebiutował od razu na pierwszym miejscu w Wielkiej Brytanii, zwyciężył na listach w wielu innych krajach, przyniósł mu też dwie nagrody Grammy. Ciekawe, jakie osiągnięcia czekają go za sprawą "=".
Podczas pandemii Elton John nawiązał kontakt z wieloma artystami, pracując nad swoją audycją "Rocket Hour" w Apple Music. Ta wymiana kreatywności stała się wstępem do stworzenia albumu, o którym artysta tak się wypowiada: "Ostatnią rzeczą, jakiej spodziewałem się w trakcie lockdownu, było nagrywanie albumu. Ale pandemia trwała w najlepsze, a do mnie zaczęły spływać różne projekty. Niektóre z sesji nagraniowych musiały odbyć się przez Zooma, czego oczywiście nigdy wcześniej nie praktykowałem. Część sesji odbyła się na żywo, ale w ścisłych warunkach sanitarnych: pracowałem z innymi artystami, ale byliśmy oddzieleni szybami." Elton dodał też, że na potrzeby "The Lockdown Session" wyszedł ze swojej strefy komfortu i otworzył się na nowe brzmienia, wrócił też do początków kariery, kiedy był muzykiem sesyjnym - teraz ponownie poczuł się w ten sposób. A w lockdownowych sesjach z Eltonem Johnem udział wzięli m.in. Charlie Puth, Dua Lipa, Gorillaz, Years & Years, Lil Nas X, Miley Cyrus, Nicki Minaj, czy Stevie Wonder.
Tino Schmidt, niemiecki DJ i producent, występujący jako Purple Disco Machine wydał właśnie drugi album - materiał składa hołd latom 80. i artystom, którzy inspirowali Schmidta na drodze do popularności. Na płycie znajdziemy więc elementy synth popu z Wielkiej Brytanii, Italo disco, funku, czy R'n'B. Wśród idoli muzyka można wymienić Giorgio Morodera, Prince'a, Luthera Vandrossa, George’a Michaela, czy Quincy’ego Jonesa i te wpływy są obecne na "Exotice". Materiał czasami zwalnia, jednak przeważają tu taneczne i klubowe dźwięki, które pewnie tylko umocnią dobre wyniki producenta. Purple Disco Machine wciąż utrzymuje się na drugim miejscu artystów wszech czasów w Beatport z miliardem strumieni i dziewięcioma milionami słuchaczy miesięcznie na Spotify. Jego wyniki na Szczecińskiej Liście Przebojów też robią wrażenie - utwór "Hypnotized" zwyciężał u nas pięć razy.
Sam Fender to brytyjski wokalista, który w 2018 roku znalazł się na liście najbardziej obiecujących debiutantów w plebiscycie BBC Sound of 2018, a rok później wydał świetnie odebraną pierwszą płytę. Teraz czas na drugi album, o którym artysta mówi: "To opowieść o dojrzewaniu. To świętowanie życia po trudach i celebracja przetrwania." Sam pochyla się tu nad relacjami z przyjaciółmi i rodziną, diagnozuje swoje emocje, jest szczery, miejscami przepełniony nihilizmem. Nie zapomina też o skomentowaniu sytuacji politycznej. Fender jest autorem wszystkich kompozycji z płyty, a nagrania miały miejsce w irlandzkim studiu Grouse Lodge, w którym nad swoimi utworami pracowali między innymi Westlife, Snow Patrol czy Manic Street Preachers.
1234567