Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Po wielu singlach odnoszących sukcesy w stacjach radiowych - Natalia Zastępa wydaje w końcu swój debiutancki album, nad którym prace zaczęły się już w 2019 roku. Piosenkarce pomagali m.in. sanah, Siostry Melosik, Maciej Wasio, czy Magda Wójcik, a Natalia jest współautorką 5 utworów. Krążek jest mieszanką brzmień soulowych, popowych i rockowych, a nie zabrakło też wpływów gospel. Sama Natalia tak podsumowała swoje wydawnictwo: "Ta płyta jest idealnym odzwierciedleniem moich pierwszych kroków na polskiej scenie muzycznej, które ścigają się z licealną codziennością. Przy każdej piosence, każdej nowo poznanej osobie, koncercie, czułam, jak odkrywam nowe rzeczy, a wszystkie doświadczenia budowały moją aktualną świadomość, dlatego „nie żałuję” niczego. Nawet tych mniej przyjemnych momentów, ponieważ to wszystko doprowadziło mnie do tej chwili, a w tej chwili jestem szczęśliwa." Ten rok jest bardzo ważnym momentem dla wokalistki - premiera albumu zbiegła się z ostatnimi nastoletnimi urodzinami i egzaminem maturalnym. Teraz artystka myśli o dalszej edukacji, ale też o koncertach promujących nowy materiał.
Brodka zaprasza nas do świata stworzonego na potrzeby jej piątego albumu - wielką inspiracją dla "BRUT" była warszawska architektura brutalistyczna (widać to już w teledysku do pierwszego singla "Game Change"). A płyta została w całości nagrana we Flesh and Bone Studios w Londynie - artystka zdecydowała się na niecodzienny dobór instrumentów. Nagrano piszczałki, dudy, harmonium, czy cytrę, by następnie samplować te fragmenty, ale samplowano też dźwięki klimatyzacji, czy metalowych barierek przed studiem. Jeśli chodzi o teksty, Brodka mówi między innymi o roli płci, czy stereotypach narzucanych przez społeczeństwo. Za to w kwestiach aranżacji, myśli już o graniu na żywo: "Niekoniecznie chciałam pójść w stronę muzyki tanecznej, ale na "Brut" nawet utwory o umiarkowanie szybkim tempie mają w sobie motorykę napędzaną klasyczną sekcją rytmiczną. Zależało mi na tym, żeby ludzie na koncertach odbierali tę muzykę ciałem, żeby czuli basy i ten gęsty rytm perkusyjny. Sama chciałam trochę więcej poruszać się na scenie, ale i sprawić, by ludzie pod nią dostali zastrzyk energii."
Arek Kłusowski ma już na koncie między innymi finał w trzeciej edycji The Voice od Poland, teksty napisane dla Ewy Farny, czy Mateusza Ziółko, a także debiutancką płytę "Po tamtej stronie". Tym razem artysta wydał nowy materiał zatytułowany "Lumpeks" - na albumie zabiera dosadny głos w aktualnych kwestiach socjologicznych, czy politycznych. Jak powiedział w Radiu Szczecin: "Cały koncept albumu był dość przemyślany i powstał w sumie w rekordowo krótkim czasie, bo w pół roku. Podszedłem do tego trochę jak do książki albo do spektaklu - wiedziałem, jak to ma wyglądać, z czego ma się składać, jakich środków użyć i wydaje mi się, że ten cel został osiągnięty." Refleksje na temat współczesności Arek Kłusowski podaje w energetycznych aranżacjach, w których słychać mocne wpływy muzyki z lat osiemdziesiątych.
Debiutancki krążek Rory'ego Grahama zyskał złote, platynowe i diamentowe wyróżnienia na całym świecie - po czterech latach od tej premiery artysta wydaje drugi album. Pierwszym celem było tu porzucenie myśli o oczekiwaniach ludzi - Rag'n'Bone Man przyznał, że musiał chwilę odetchnąć i zdał sobie sprawę z tego, że najlepszą drogą będzie samotny czas z gitarą, czy pianinem, bez myślenia o końcowym produkcie i brzmieniu. Muzyk przeniósł się też do Nashville, gdyż czuł, że tam znajdzie inne podejście i odmienny sposób komponowania. Wynik to czternaście nowych kompozycji, o których Rory mówi: "Czuję, że naprawdę coś tu osiągnęliśmy. Pamiętam, gdy słuchałem nagrań i pomyślałem: to jest album - nawet przed miksami, tylko grając to na żywo. Wszystkie piosenki sprawiały wrażenie, jakby żyły w swoim miejscu. To doświadczenie uczyniło mnie bardziej otwartym człowiekiem. Chodzi o to, żeby wreszcie móc być naprawdę szczerym wobec siebie i zdać sobie sprawę ze swoich wad." Płyta zadebiutowała na pierwszym miejscu brytyjskiej listy i stała się najszybciej sprzedającym się krążkiem solowego artysty w roku 2021.
Sanah może zaliczyć ubiegły rok do udanych - podczas 57. Festiwalu Piosenki w Opolu otrzymała aż cztery nagrody, a była też najczęściej odtwarzaną polską artystką w polskich radiach oraz najczęściej streamowaną wokalistką na Spotify i YouTube/Vevo. Po tym wszystkim nadszedł czas na drugi album długogrający "Irenka" - jak czytamy w notce prasowej: "Krążek opowiada historię tytułowej postaci przepełnioną pięknem i autentycznością. Obok potencjalnych nowych przebojów nie zabraknie tu także melancholii, z której Sanah uczyniła swoją wizytówkę." Fani mogą wybierać wśród wielu wersji płyty, gdyż ukazało się wydanie standardowe i poszerzone (z utworami z wcześniejszego minialbumu "Bujda"), a jest i płyta analogowa z materiałem. Promocja "Irenki" trwa już od stycznia - do tej pory ukazały się trzy single: "2:00", "Etc. (na disco)" i "Ale jazz!" - kawałek, który dotarł do pierwszego miejsca Szczecińskiej Listy Przebojów.
1234567