Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Anita Lipnicka świętowała ostatnio ważny jubileusz - w minionym roku mieliśmy 25. rocznicę wydania jej debiutanckiej płyty solowej "Wszystko się może zdarzyć". Wokalistka zdecydowała się na podsumowanie dotychczasowej kariery koncertami podczas trasy "Intymnie", jednak pojawiły się tu komplikacje spowodowane pandemią. Trasa rozciągnęła się w czasie, a artystka chciała zostawić po niej pamiątkę, stąd wydawnictwo CD i DVD - "Intymnie". Płyty zawierają koncert nagrany w październiku 2021 roku w stodole Folwarku Ruchenka. Na scenie, oprócz stałego zespołu, Anicie towarzyszyło wtedy smyczkowe trio, a w tle pojawiła się baśniowa scenografia, która dopełniła minimalistyczne, akustyczne aranżacje. Na "Intymnie" wokalistka wykonała swoje kompozycje solowe, ale też te stworzone z Johnem Porterem, czy Varius Manx.
Najpierw nazywali się Fear of Flying, a potem White Lies, bo jak mowią: "białe kłamstwa są powszechne, ale dość mroczne i tak właśnie siebie postrzegamy". Teraz ten post-punkowy zespół z Londynu wydał szóstą płytę - stanowi ona mieszankę rocka, czy rocka progresywnego, ale też elektro-popu i funku. Muzycy przyznają: „Prawdopodobnie już nigdy nie nagramy albumu w taki sposób, w jaki stworzyliśmy ten”. „Myślę, że to może być jeden z naszych najlepszych”. "As I Try Not to Fall Apart” zarejestrowano podczas dwóch sesji w studiach Sleeper i Assault & Battery w zachodnim Londynie. Materiał stworzono razem z Edem Bullerem, znanym ze współpracy z White Lies oraz z Claudiusem Mittendorferem, który nagrywał między innymi z Panic! At The Disco. Kompozycje z nowej płyty będzie można niedługo usłyszeć także w Polsce, gdyż White Lies planują koncert w Warszawie już 4 maja.
Michael Patrick Kelly kazał nam czekać na swój nowy album aż cztery lata, a kolejne zapowiadające go single odnosiły duże sukcesy. "Beautiful Madness" i "Throwback" zajęły topowe pozycje na radiowych listach przebojów w wielu krajach w Europie, a piosenka "Blurry Eyes" znajduje się obecnie na drugim miejscu Szczecińskiej Listy Przebojów. A czemu artysta uważa ten krążek za najlepszy w swoim dotychczasowym dorobku? Jak nam powiedział: "Poświęciłem mu najwięcej czasu. Napisałem 60 piosenek. Wszyscy mówili: "Kiedy ukaże się płyta?". A ja odpowiadałem: "Potrzebuję więcej czasu". Chciałem zrobić coś wyjątkowego. Myślę, że jako artysta przechodzisz przez różne fazy i czuję, że teraz jestem dojrzalszy. Moje piosenki i teksty mają dużo głębi. Nie chciałem zrobić płyty, która prezentowałaby tylko jeden gatunek, tu jest tego więcej - pop, rock, folk. Chciałem zrobić płytę, która byłaby moją osobistą playlistą. Taką, na której są delikatne piosenki, ale i te rockowe - jak to zwykle bywa na koncertach". Tytuł albumu, jak i okładka nawiązują do łodzi, ale "B.O.A.T.S." to też inicjały "Based on a True Story" czyli "Oparte na prawdziwej historii". Piosenkarz pisał teksty zainspirowane wydarzeniami ze swojego życia lub opowieściami bliskich mu osób.

Brytyjski zespół Bastille jest już na scenie od dwunastu lat, a w tym roku ukazała się ich czwarta płyta. Inspiracją dla albumu były filmy science fiction, gry wideo, a także pandemia koronawirusa, a dokładniej, jak mówią artyści, "chęć ucieczki od koszmarnych wydarzeń ostatnich miesięcy". Bastille to grupa indie popowa, jednak na krążku znajdziemy wiele innych gatunków - gdzieniegdzie mamy tu echa disco, przewija się też futurystyczny gospel. Muzycy stawiają także na gitary, syntezatory, czy vocoder. Głównymi producentami są wokalista grupy Dan Smith i stały współpracownik zespołu Mark Crew, ale zaangażowano także Ryana Teddera z One Republic. Przy okazji premiery Bastille rozpoczęli też ciekawy, interaktywny projekt. Fani mają umieszczać na stronie internetowej Future Inc. opisy swoich snów, a z tych danych powstanie strumień obrazów - tzw. kolektywny sen, który stanie się rozwinięciem każdego utworu z płyty.
Amber Mark to amerykańska wokalistka R'n'B o jamajsko-niemieckich korzeniach, która zadebiutowała, wydając swój pierwszy utwór w 2016 roku. Jednak dopiero w styczniu tego roku dołączyła do swojej dyskografii debiutancki album, o którym mówi: „To było jak układanie puzzli. Miałam te piosenki, ale nie miałem koncepcji, ani nie wiedziałem dokładnie, dokąd chcę z tym wszystkim pójść. Tak więc na papierowej torbie na wynos, z jedzenia, które mi dostarczono, zaczęłam dzielić to wszystko na trzy wyraźne części". I pewnie stąd wzięły się tytułowe trzy wymiary. Przede wszystkim jednak wydanie tej płyty jest dla Amber podsumowaniem zmian, przez które przeszła. Miały na to wpływ różne wydarzenia z jej życia, jak śmierć matki, ciągłe przeprowadzki, czy fakt, że od dwóch lat artystka zupełnie inaczej patrzy na świat. Wśród muzyków, którzy zainspirowali ten materiał, Amber wymienia Prince'a, Phila Collinsa, ale i Bee Gees, czy Craiga Davida. W marcu wokalistka wyrusza w trasę promującą "Three Dimensions Deep", podczas której najbliżej nas zagra w Berlinie.
45678910