Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
GIERMASZ-Program z 22.02.20
Ciekawe, że większość gier o których opowiadamy Wam w tym Giermaszu budzi doprawdy różne reakcje. Weźmy dajmy na to takie wydane właśnie na konsolach Ash of Gods: Redemption. Turowe RPG w świecie fantasy nie wszystkim się podoba - a z kolei nasz redakcyjny kolega Jarek Gowin jak najbardziej poleca. Z drugiej strony, nie brakuje entuzjastycznych recenzji przygodówki Kentucky Route Zero - zabawne, że Łukasz Rabikowski należy do tych graczy (widać te opinie również), których ostatecznie ta produkcja nie porwała. A na początku programu recenzja "symulatora chodzenia" The Suicide of Rachel Foster - Bartek Czetowicz podkreśla, że potencjał może i był, ale gra ma pewne mankamenty. A że takie tytuły są nad wyraz krótkie, to Bartek miał też czas, żeby doświadczyć Dreams - w tym programie mówi o pierwszych wrażeniach (pełna recenzja za tydzień). Ze stałych innych punktów programu polecamy przegląd technologiczny w wykonaniu Radka Lisa oraz kącik polski gdzie, hmm, króluje Michał Król.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich około 900... Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk.
The Suicide of Rachel Foster
The Suicide of Rachel Foster
Oglądaliście serial "13 powodów"? Ja tak, i muszę przyznać, że gra The Suicide of Rachel Foster ma kilka podobnych cech z produkcją Netflixa. Można powiedzieć, że tylko kilka. Spodziewałem się czegoś więcej po tytule, który miał wprowadzić momenty grozy i chęć poznawania dalszych losów głównego bohatera. Zamiast tego jest nudne przeszukiwanie (bardzo starannie wykonanych) pomieszczeń oraz żałosne prowadzenie gracza przez historię Nicole - to postać, którą sterujemy w grze. The Suicide of Rachel Foster to nic więcej, jak symulator chodzenia. Tego typu produkcje trzeba tym bardziej zaprojektować od A do Z z dbałością o szczegóły. W tym przypadku było jednak inaczej.

Grę do recenzji dostaliśmy od wydawcy firmy Daedalic Entertainment
Gdy coraz więcej gier traci swój ekskluzywny status na jakiejś platformie, tak twórcy The Last of Us 2 uspokajają (?) graczy: wersji PC nie będzie, tylko PlayStation 4 i kropka. Z jednej strony większy zarobek - z drugiej strony, jak pokazuje chociażby sukces konkurencji i konsoli Switch, ekskluzywne marki cały czas jeszcze potrafią sprzedać dany sprzęt.

Chociaż - zabawne w kontekście poprzedniego newsa - był taki moment, gdy Sony i Nintendo planowały połączyć siły. Dokładnie w 1988 roku powstała konsola Nintendo PlayStation, poważnie. A właściciel jednego z nielicznych - działających - prototypów, wzgardził ofertą odkupu na skromne 1,2 mln dolarów. Bo... wystawił konsolę na aukcji... i liczy na więcej kasy...

Nie ma to jak dobrze trafić z premierą (żarcik, zbieżność uznajemy za nieprzypadkową) - zgodnie z przewidywaniami, gdy serial odniósł sukces - to i, jak wiemy, sprzedaż książek i gier z Wiedźmiem zanotowała gigantyczny wzrost. O ponad... 550 procent... Zwłaszcza dobrze sprzedała się wydana właśnie wersja na przenośną konsolę Switch. Przypadek, ta, jasne...

I jeszcze w temacie sprzętu Nintendo: jednym z ekskluzywnych ultra hitów jest seria Pokemon. Najnowsze odsłony Sword/Shield sprzedają się świetnie, ale korporacje - oprócz Nintendo także właściciela marki The Pokemon Company - wkurzyły przecieki przedpremierowe. Pokazały się w sieci na przykład nowe Pokemony. I wygląda na to, że chłopaki z portugalskiego serwisu FNintendo muszą szukać nowego sposobu na życie - bo to ich wskazano jako winnych. I dalszej współpracy nie będzie.

Dobre wiadomości z księgowości firmy Capcom. Oczywiście dobre dla tych, którzy liczą na kolejne odsłony serii Devil May Cry. Najnowsza "piątka" sprzedała się najlepiej ze wszystkich części. Podobnie spać spokojnie mogą fani serii Resident Evil. Gruntownie odnowiona "dwójka" osiągnęła znakomity wynik, więc remake "trójki" chyba jest pewny. A i zupełnie nowa "ósemka" też pewnie powstanie.

Podobnie powodu do radości mają w Bandai Namco, bo Tekken 7 sprzedał się najlepiej z ostatnich kilku części serii. Więc chociaż twórcy na razie nie informują o pracach nad następną bijatyką, to można chyba założyć, że takowa ujrzy światło dzienne. Zresztą, było nie było, Tekken to jeden z przebojów gatunku, z ponad 48 milionami sztuk ogólnej sprzedaży.

Bandai Namco pochwaliło się także sprzedażą dopiero co wydanego Dragon Ball: Kakarot. W pierwszym tygodniu zeszło 1,5 miliona sztuk i można tu mówić o sukcesie. Firma może być także zadowolona z zainteresowania grą NiOH, którą zdecydowało się zdjąć ze sklepowej półki ponad 3 milionom graczy. A że zaraz premiera "dwójki", to może być tylko lepiej.

A czasami jest tak, że gra napisana przez jednego człowieka, praca lat życia - okazuje się mega hitem. Tak stało się z uroczo pikselową grą "farmerską" Stardew Valley. Szokujące wręcz 10 milionów sprzedanych sztuk oznacza, że jej twórca może skupić się na nowych projektach. Ponoć szykuje dwa (związane jakoś ze Stardew Valley) i prosi o nie napędzanie hype. Jak się uda to fajnie, jak nie to nie - podkreśla Eric Barone.

A już za chwileczkę, już za momencik wyruszymy na łowy piekielnego pomiotu w nad wyraz krwawym i brutalnym (fani zacierają ręce) DOOM Eternal. Ciekawostka z tych przydatnych, w wersji cyfrowej grę można będzie ściągnąć w dwóch segmentach, osobno kampanię dla jednego gracza, osobno multiplayer. Sieciowa rozgrywka ponoć naprawdę udana, a jak się przyjmie, okaże się po premierze w marcu.

Będzie nowy Prince of Persia! - Urrrraaaaa! - zakrzyknęli gracze - na gogle VR, dopowiedział Ubisoft... - Buuuuuuuu! - wściekła się społeczność... Tak to w skrócie wyglądało po zapowiedzi Prince of Persia: The Dagger of Time. Zamiast kolejnej gry platformowej-akcji (a od lat seria jest w uśpieniu), dostaniemy, hmm, „virtual-reality escape room”...

To, że Sony w tym roku nie będzie, wiadome było już od jakiegoś czasu. No, ale Microsoft się zapowiadał, a na liście potwierdzonych wystawców go nie ma... I nie ma Nintendo... No cóż, pożyjemy zobaczymy na pełny skład tegorocznych targów E3. Na wspomnianej pierwszej ujawnionej przez organizatorów liście tych firm nie ma, ale do czerwca przecież sporo czasu.

Tom Clancy's The Division 2 doczeka się dużego rozszerzenia. I przy okazji prasowej prezentacji DLC Władcy Nowego Jorku padło pytanie o nową generację konsol. Okazało się, że firma nie zamierza przygotowywać specjalnej wersji bo przecież jest wsteczna kompatybilność. Czyli zagramy w wersję z obecnej generacji. Co nie musi oznaczać, że w jakiejś perspektywie wydawca nie pokusi się o jakieś upiększenia na mocniejszym sprzęcie.

A tutaj pojawia się pytanie: nie dali rady, czy sprzedaż była rozczarowująca? No cóż, odpowiedzieć mogą - z jednej strony - ci, którzy ogrywali ostatnie odsłony serii Need for Speed - oraz z drugiej strony księgowi EA. A fakty są takie, że do łask wróciło studio Criterion Games a z kolei Ghost Games, które opracowywało nowe części od 2013 roku, już tego nie zrobi. Ba, w ogóle nie będą robić gier, tylko staną się "centrum inżynieryjnym". Ała.

Jeszcze nawet oficjalnie tego nie zapowiedzieli, choć dali jasno do zrozumienia - a gracze już odkryli mapę szykowaną do trybu Battle Royale w ultra-popularnej sieciowej strzelance Call of Duty: Modern Warfare. Więc twórcom nie pozostaje nic innego, jak tylko wydać stosowne oświadczenie, skoro de facto na dyskach naszych konsol czy PC odpowiednie areny są już przygotowane.

My - nie da się ukryć - liczymy na to, że na bardzo silną konkurencję w tej trudnej dyscyplinie sieciowych strzelanek stanie się szykowane przez polskie People Can Fly ujawnione właśnie oficjalnie Outriders. Pokazane fragmenty rozgrywki zapowiadają udaną grę z mocnym elementem kooperacji.

Za tę sieciową produkcję czeka - właściwie - totalny reset... Ostatnio gracze śmieli się, że w Anthem wciąż są świąteczne dekoracje, ale wychodzi na to, że twórcy nie tyle porzucili grę - a szykują się do jej kompletnego przemodelowania. Takie przynajmniej słyszymy zapowiedzi, stworzenia niemalże nowego doświadczenia po fiasku pierwotnych założeń. Cóż, może tchną w Anthem drugie życie, czas pokaże, teraz trudno cokolwiek przesądzać.
Współzałożyciel legendarnego - chyba nawet najsłynniejszego - studia w branży odchodzi. Dan Houser nie będzie już produkował, pisał scenariuszy dla gier ze stajni Rockstar. A pracował przy tak nietuzinkowych tytułach jak seria GTA czy Red Dead Redemption... Więc - więc gracze zastanawiają się, czy to nie efekt nacisków wydawcy, żeby studio produkowało swoje gry szybciej?

To nie jedyne głośne odejście w branży: Rod Fergusson, człowiek odpowiedzialny za słynną serię Gears of War odszedł z The Coalition. Nie wspomnieliśmy wcześniej, ale tak w przypadku Housera, jak i Fergussona, nie są to odejścia niespodziewane. Ten ostatni ma już nową pracę, ot, będzie odpowiadał za rozwój takiej, he he, "średnio znanej marki" jak Diablo...

Gdy jedni odchodzą, inni awansują: stojący za sukcesem VR-owej produkcji Astro Bot Rescue Mission Francuz Nicolas Doucet stanął na czele Sony Japan Studio. Zważywszy na to, że ten zespół wyprodukował bądź wydał wiele wspaniałości z Kraju Kwitnącej Wiśni (The Last Guardian, Gravity Rush 2 i inne) - to mamy ogromne oczekiwania wobec nowego szefa.

Sporo plotek w tym przeglądzie aktualności: fani trójwymiarowych platformówek pewnie bardzo by chcieli, aby te doniesienia się potwierdziły. A mianowicie takie, jakoby Insomniac Games (ostatnio bardzo udany Spider-Man) pracowało nad nową odsłoną serii Ratchet & Clank. Co więcej, ponoć nawet jeszcze w tym roku mielibyśmy grać, skoro plotka mówi, że to pozycja startowa na PS5.

Inna plotka: ponoć jeszcze w tym roku mamy zagrać w nowe przygody Batmana. I - ponoć - ma być to reboot, czy też "lekki" restart serii Arkham. Przypomnijmy, że na razie wyszło pięć gier pod tym szyldem (wliczając spin-off w 2,5D czyli Blackgate). Uniwersum ma być też rozbudowywane o kolejne produkcje a pracują nad tym przynajmniej dwa studia. Autorzy pierwowzoru czyli Rocksteady także ponoć przy tym "dłubią".

A to właściwie nie plotka, a - powiedzmy - mglista zapowiedź. Mianowicie szefostwo Team Ninja ostro pracuje w promocji nadchodzącego "soulslike" NiOH 2 ("jedynka" naprawdę udana) - ale padają też pytania o inną ich słynną markę czyli Ninja Gaiden. Konkretna odpowiedź może i nie padła, ale warto zwrócić uwagę, że "dostrzegli zainteresowanie fanów" takim Sekiro: Shadow Die Twice, więc może "coś jest na rzeczy".

Swoją drogą, jeżeli wciąż pożądacie nowych gier w klimacie "soulslike" to na całkiem ładnym zwiastunie właśnie zaprezentowali się twórcy Hellpoint. Ta trudna gra akcji nie będzie się jednak rozgrywała w jakiś zamczyskach czy lochach jak pierwowzór, a na opuszczonej stacji kosmicznej opanowanej przez potwory. Premiera już w kwietniu tego roku.

Historii z problemami jakie napotykają gracze w Warcraft III: Reforged ciąg dalszy. Mianowicie w trybie sieciowym niektóre rasy nie są ukryte przez tak zwaną "mgłę wojny". A to właściwie podstawowa mechanika, gdy gracze z początku nie wiedzą o poczynaniach przeciwnika, gdzie zgromadził swoje siły. W pojedynkach strategów to podstawa. A do tego łatka jaką muszą pobrać gracze, psuje rozgrywkę w oryginalnej grze, jeżeli ją masz.

Doszło do tego, że Blizzard nie dyskutuje już z graczami, którzy chcą Warcraft III: Reforged zwrócić. Według zamieszczanych w necie relacji, teraz można bez problemu odzyskać swoje pieniądze. Chociaż, studio zapowiedziało "kontratak", czyli "pełne zaangażowanie we wspieranie gry przez długi czas".

Ale w międzyczasie pracują też nad "wieloma inicjatywami mobilnymi"... Dziwić się trudno, skoro "smyrane granie" ma tak wielu fanów - i tyle szmalu jest do wzięcia, prawda? Chociaż społeczność PC wściekła się na zapowiedź mobilnego Diablo Immortal, jak zapewnia szefostwo Blizzarda, testerzy produkcję chwalą. Tu cytat: "zapewnia autentyczne i głębokie doświadczenie Diablo". Hmm...

I nie ma co się tu awanturować o te mobilki - bo czy to się "prawdziwym graczom" podoba czy nie, takie na przykład Call of Duty Mobile zainstalowano raptem... 150 milionów razy. Activision oczywiście nie odpuszcza tego tematu, nie odpuszcza naturalnie też serii Call of Duty, skoro ostatnia odsłona bardzo dobrze się sprzedała. A księgowym bardzo też spodobały się wpływy z - udanych - remasterów Crasha czy Spyro i korporacja zapowiada, że tego segmentu też nie odpuszcza.

Inne słynne studio (z problemami) czyli BioWare 1 lutego obchodziło 25 urodziny. W okolicznościowym wpisie zapewniają, że następne 12 miesięcy będzie okazją do "świętowania niesamowitej pracy naszych studiów". Wszyscy czekają, że po - umówmy się - ostatecznie nieudanym Anthem "odkupią winy" zapowiedzią Dragon Age 4. A może remake (nie remaster!) kultowego Knights of the Old Republic?

Jeszcze przynajmniej kilka lat z Nintendo Switchem. Zdaniem prezesa firmy, konsola znajduje się "w połowie swojego cyklu życia". Oczywiście chodzi tu o kontekst, czyli tegoroczne premiery u konkurencji. PS 5 i nowy Xbox będą zdecydowanie mocniejsze sprzętowo od Switcha. Ale Switch ma - na przykład - Pokemony, więc nowe gry będą ekstremalnie ważne do utrzymania zainteresowania Switchem. I tu wyścig technologiczny zejdzie na dalszy plan.

Co ciekawe, szef marki Xbox w Microsofcie wypowiedział się ostatnio o konkurencji - i największej nie widzi wcale w Sony czy Nintendo - a w Amazon i Google. Dlaczego? Ano chodzi tu oczywiście o streaming gier. Co prawda na razie takie Google Stadia działa raczej chimerycznie i ma trudny start. Ale zdaniem Microsoftu to jest przyszłość.

"Zachowania seksualne", "nagość" - to z kolei zapowiedzi dotyczące wielkiej marki, ekskluzywnej perły w koronie Sony. The Last of Us 2 może sprzedać PlayStation 5. I jak słyszymy, gra ma być doprawdy dorosłą opowieścią. Podobnie jak "jedynka", która nie należała pod względem fabularnym do gier "lekkich, łatwych i przyjemnych".

Siedem gier w pakiecie... trzy filmy dopowiadające wydarzenia tej historii... czyli Square Enix, które już wydawało ten zestaw w mniejszych częściach tym razem wrzuca wszystko w jedno pudło (zarabia po raz kolejny?) pod tytułem Kingdom Hearts All-In-One Package. Chociaż, dodatku fabularnego Re:Mind do świetnej "trójki" to już nie dorzucili...

Straty - niemal milion złotych, blisko... 9 tysięcy zarzutów i 24-latek z Piekar Śląskich podejrzany o nielegalne rozpowszechnianie gier. Widzieliście kiedyś aukcje internetowe z dostępem do konta pełnego gier i to w dodatku za grosze? Jeżeli ktokolwiek z Was myślał, że to legalne - to patrz dwa zdania wyżej...