Radio Szczecin Na Wieczór
Radio SzczecinRadio Szczecin » Radio Szczecin Na Wieczór
Stan wojenny w Polsce. Fot. www.wikipedia.org / J. Żołnierkiewicz
Stan wojenny w Polsce. Fot. www.wikipedia.org / J. Żołnierkiewicz
Zapraszamy Państwa do wysłuchania audycji dokumentalnej Małgorzaty Furgi pt. ”Jedenastka ze Szczecina”. Opowiada ona o procesie przywódców szczecińskiego strajku z 13 grudnia 1981 roku. Postawieni zostali przed sądem Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy w trybie doraźnym według przepisów dekretu o stanie wojennym. Zarzut, który im postawiono dotyczył popełnienia przestępstwa, polegającego na cytuję; „wspólnym w porozumieniu z innymi osobami organizowaniu i kierowaniu strajkiem w Stoczni Szczecińskiej im. A. Warskiego w Szczecinie oraz innych zakładach pracy na terenie województwa szczecińskiego, uniemożliwiając im prawidłowe funkcjonowanie”.
Rozprawa rozpoczęła się już 29 grudnia 1981 roku, a zakończyła 4 marca 1982 roku.
Dokument "Jedenastka ze Szczecina" opisuje zdarzenia związane z tym procesem. Realizacja dźwiękowa – Wawrzyniec Szwaja, konsultacja historyczna dr Artur Kubaj.
Po audycji zapraszamy do wysłuchania rozmowy z prof. Krzysztofem Kowalczykiem - dyrektorem Archiwum Państwowego w Szczecinie i profesorem Uniwersytetu Szczecińskiego.


Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
W niedzielę o 6 rano 13 grudnia 1981 roku Polskie Radio nadało przemówienie generała Wojciecha Jaruzelskiego, w którym poinformował on o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu na terenie całego kraju stanu wojennego dekretem Rady Państwa.
Jeszcze przed północą w sobotę rozpoczęły się aresztowania działaczy opozycji, związkowców i polityków. W sumie w prawie 50 ośrodkach odosobnienia internowano około dziesięciu tysięcy osób.
Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały ponad rok i były prowadzone w największej tajemnicy. Toteż działania władz 12 i 13 grudnia były dla kierownictwa „Solidarności” sporym zaskoczeniem, tym bardziej, ze akurat w Gdańsku odbywały się obrady Komisji Krajowej związku.
W odpowiedzi na wprowadzenie stanu wojennego w wielu zakładach pracy rozpoczęły się strajki, w kilkudziesięciu zakończone brutalną pacyfikacją, jak w kopalni Wujek w Katowicach.
W czasie stanu wojennego życie straciło około 40 osób, w tym dziewięciu górników w kopalni „Wujek”. Represje władz dotknęły wielu działaczy opozycji i związkowców.
Mimo upływu prawie czterech dekad Polacy nadal są podzieleni w ocenie wydarzeń z grudnia 1981 roku i roli, odegranej przez generała Wojciecha Jaruzelskiego oraz Wojskową Radę Ocalenia Narodowego.
Fot. www.pixabay.com/photo-1003561 (domena publiczna)
Fot. www.pixabay.com/photo-1003561 (domena publiczna)
Wywiad Beaty Lubeckiej z aktywistą LGBT Michałem Szutowiczem, znanym szerzej jako Margot, w kręgu lewicowych aktywistów i dziennikarzy wywołał histerię, a pod presją zarzutów o „homofobię” i „transfobię” – został wycięty z branżowego konkursu Grand Press. Czy standardy dziennikarskie mają teraz ulegać dyktatowi postępowych manifestów?
Fot. www.pixabay.com/photo-1205315 (domena publiczna)
Fot. www.pixabay.com/photo-1205315 (domena publiczna)
Liderzy unii europejskiej doszli do porozumienia w sprawie budżetu Wspólnoty na następne siedem lat oraz funduszu odbudowy. W czwartek w Brukseli rozpoczął się dwudniowy szczyt Rady Europejskiej. Na jaki kompromis poszły strony w sprawie tzw. „klauzuli praworządności” z powodu której Polska i Węgry groziły wetem? Co znalazło się w unijnych zapisach, żeby uznać je za bezpieczne dla suwerenności Polski?
Siedziba PKN Orlen w Płocku. źródło: wikipedia.org/wiki/Polski_Koncern_Naftowy_Orlen.
Siedziba PKN Orlen w Płocku. źródło: wikipedia.org/wiki/Polski_Koncern_Naftowy_Orlen.
120 milionów złotych - tyle zapłaci Grupa Orlen za zakup wydawnictwa Polska Press, którego właścicielem jest niemiecki holding Verlagsgruppe Passau. Dzięki temu zyska dostęp do blisko 17,5 mln użytkowników portali wydawnictwa, przejmie 20 dzienników regionalnych i 120 lokalnych tygodników. Transakcja ma uzasadnienie nie tylko ekonomiczne. Dekoncentracja rynku medialnego budzi emocje. Jakie są głosy za, a jakie przeciw i dlaczego?
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
To największa operacja logistyczna od kilkudziesięciu lat. Znamy założenia projektu Narodowego Programu Szczepień Przeciw Covid-19. Do 12 grudnia każdy może zgłosić swoje uwagi, a trzy dni później rząd przyjmie gotową strategię. Czy dzięki programowi szczepień uda się uzyskać odporność populacji?
Mural Greka Dimitrisa Taxisa. Fot. Anna Łukaszek [Radio Szczecin]
Mural Greka Dimitrisa Taxisa. Fot. Anna Łukaszek [Radio Szczecin]
Pod Trasą Zamkową w Szczecinie powstanie galeria street artu, gdzie artyści graffiti będą mogli legalnie umieszczać swoje prace. Jednocześnie wyznaczono kilka innych miejsc, w których ze spray'em i pędzlem będą mogli pojawiać się nieprofesjonaliści. Czy dzięki tym rozwiązaniom uda się przywrócić porządek?
Fot. www.pixabay.com/photo-3015776 (domena publiczna)
Fot. www.pixabay.com/photo-3015776 (domena publiczna)
Kiedyś wciskano nam Dziadka Mroza, dziś - „zimowe święta” zamiast „Bożego Narodzenia” i opłatek z piorunem Strajku Kobiet. W jakim stopniu Boże Narodzenie ma dla nas wymiar duchowy, a w jakim to już pusty rytuał i nowe pole wojny światopoglądowej? I właściwie po co ateista ubiera choinkę?

Tego, o czym pisały jeszcze kilka lat temu media zagraniczne, możemy już doświadczyć w Polsce. „Coraz więcej brytyjskich samorządów, urzędów i instytucji publicznych pomija religijny aspekt świąt Bożego Narodzenia, odchodząc nawet od tradycyjnej nazwy „Christmas” na rzecz neutralnej „Winterfest” - czyli Zimowe Święto- to fragment relacji z 2014 roku. Brytyjskie Ministerstwo Energetyki zalecało, by pracownicy wysyłający kartki świąteczne, aby nikogo nie urazić, trzymali się formuły „Seasons Greeting” (Świąteczne Życzenia) zamiast tradycyjnego „Merry Christmas” (Wesołych Świąt Bożego Narodzenia). Rok temu jeden z dużych sklepów przedstawiając nową kolekcję ozdób świątecznych, nazwał je ozdobami na "zimową imprezę". Sporo komentarzy wywołała przedstawiona kilka dni temu oficjalna kartka świąteczna Warszawy, na której próżno szukać akcentów bożonarodzeniowych. Dlaczego unikamy symboli związanych ze świętami? Jak osoby niewierzące obchodzą święta Bożego Narodzenia?
Fot. EC - Audiovisual Service / Mauro Bottaro
Fot. EC - Audiovisual Service / Mauro Bottaro
Senat definiuje polską rację stanu wbrew Sejmowi i rządowi, część sędziów nie uznaje praw stanowionych przez konstytucyjne organy, opozycyjni samorządowcy apelują, żeby Bruksela - dzieląc unijny budżet - pominęła polski rząd i płaciła bezpośrednio gminom. Czy to jeszcze się mieści w demokratycznych ramach unitarnego państwa, czy rośnie nam alternatywne parapaństwo?

Samorządowcy z Polski i Węgier wystosowali do przewodniczącej Komisji Europejskiej – Ursuli von der Leyen list, w którym przedstawili wspólne stanowisko w związku z planowanym wetem rządów w sprawie budżetu Unii Europejskiej oraz kwestią funduszy pomocowych. - Naszym obowiązkiem, jako włodarzy wybranych w wolnych i demokratycznych wyborach, jest dbanie o dobro mieszkańców naszych małych ojczyzn. Dlatego też, razem z burmistrzem Budapesztu oraz ponad 200 innymi członkami rodziny samorządowców w Polsce i na Węgrzech, zdecydowaliśmy się napisać wspólny list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej – mówił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Samorządy postulują, aby fundusze na odbudowę po pandemii, które mogą utracić w konsekwencji planowanych działań rządu, mogły być przekazane na inwestycje i projekty realizowane na poziomie regionalnym i lokalnym. List podpisali przedstawiciele 275 polskich i węgierskich samorządów.

- Za parę srebrników chcecie sprzedać Polskę – tak sprawę tę komentuje Bartosz Kownacki, poseł PiS. W jego ocenie samorządowcy chcą "ominąć państwo i dogadać się dla korzyści politycznej i kasy". List samorządowców porównuje do zachowania księcia Bogusława Radziwiłła, "który dla swojego księstewka na Litwie był w stanie spalić i sprzedać Polskę Szwedom".
Fot. Wojciech Ochrymiuk [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Wojciech Ochrymiuk [Radio Szczecin/Archiwum]
14 lat za kratami spędzi pedofil, który zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę. Mężczyzna ma zakaz kontaktu z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat. Jako nawiązkę musi zapłacić 50 tysięcy złotych. Czy surowe kary wyeliminują pedofilów z życia społecznego?
2345678