FONOSFERA Radio Szczecin na wieczór
Radio SzczecinRadio Szczecin » FONOSFERA Radio Szczecin na wieczór
Z kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Z kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Aparat ze zbiorów Macieja Jasieckiego. Fot. Erazm Dominiak.
Aparat ze zbiorów Macieja Jasieckiego. Fot. Erazm Dominiak.
Z kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Z kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Od lewej: Danuta Jasiecka i Agata Rokicka podczas wernisażu wystawy kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Od lewej: Danuta Jasiecka i Agata Rokicka podczas wernisażu wystawy kolekcji Macieja Jasieckiego w Muzeum Techniki i Komunikacji Zajezdnia Sztuki w Szczecinie [Fot. Erazm Dominiak]
Pierwsze zdjęcia zrobił w okupowanej Warszawie. Był wtedy nastolatkiem. Po wojnie trafił do Szczecina. Jest autorem wielu niezwykłych zdjęć miasta, ukazujących nie tylko miejsca, ale przede wszystkim ludzi. Jest autorem fotografii dokumentujących wydarzenia szczecińskiego Grudnia 70 i Stycznia 71. Zdobył wiele nagród na międzynarodowych konkursach. Jako jeden z niewielu polskich fotografów, posiadał prestiżowy tytuł Artiste Fédération Internationale de l'Art Photographique, nadany przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej. Był też kolekcjonerem. Zbierał i odnawiał radioodbiorniki, telewizory, stare meble, no i oczywiście aparaty i akcesoria fotograficzne. Maciej Jasiecki, bo o nim mowa, powiedział o sobie w jednym z wywiadów: "Nigdy nie byłem człowiekiem posłusznym, rybą płynącą z prądem, nie potrafiłem zmieścić się w ogólnie przyjętych ramach". Trudno jest ująć w ramy człowieka tego formatu. Powstał więc portret niedokończony. Niedokończony w wielu tego słowa znaczeniach.
"Portret niedokończony" - to tytuł reportażu Agaty Rokickiej w realizacji dźwiękowej Wawrzyńca Szwai.
O mężu i ojcu opowiadają Danuta i Marianna Jasieckie.
Fot. Łukasz Szełemej [archiwum PR Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [archiwum PR Szczecin]
"Eine kleine" to pierwsza powieść o niemieckim Stettinie i narodzinach polskiego Szczecina : zbiorowy portret rzeczywistego miasta i literacko wykreowanego S.
5 lipca, w 76 rocznicę przejęcia przez Polskę administracji w Szczecinie, przypomnimy słuchowisko będące adaptacją prozy Artura Daniela Liskowackiego. Początek dziś, kilka minut po godzinie 21.
Reżyseria, opracowanie muzyczne: Sylwester Woroniecki. Realizacja dźwięku: Krzysztof Skonieczny.
Występują m.in.:
Katarzyna Łaniewska, Grażyna Madej, Andrzej Ferenc, Jacek Polaczek, Adam Ferency, Adam Bauman, Janusz Bukowski i Piotruś Barwina
Artystyczna Wioska Janowo, fot. Anna-Maria Wolniak
Artystyczna Wioska Janowo, fot. Anna-Maria Wolniak
Trzy lata temu w maleńkiej osadzie koło Rewala, w której stoi siedem domów i mieszka sześć osób wyrósł... teatr mogący pomieścić 200 widzów. W dodatku spektakle odbywają się codziennie. Jak to możliwe? "Energia odnawialna" to tytuł reportażu Agaty Rokickiej o energii, którą daje ludziom teatr. Audycję zrealizował Marcin Mazurkiewicz.
O Wiosce Artystycznej Janowo opowiadają: Jacek Stefanik, szef Teatru Komedii Impro Atak oraz członkowie zespołu: Jola Jackowska, Anna-Maria Wolniak i Konrad Michalak, a także Agnieszka Pacho, dziennikarka pisma Angora, współtwórczyni Wioski.
Kilka dni temu dotarła do nas wiadomość:
"Kochani widzowie, wracamy!
Już jutro, 2 lipca, premierowy spektakl sezonu! W tym roku każdego dnia spektakle dla dzieci i dorosłych.
Jak w praktyce będzie wyglądało funkcjonowanie Wioski Artystycznej Janowo w realiach pandemicznych? Co się zmieniło w tym miejscu przez trzy lata od powstania Wioski? Reportaż i rozmowa już dziś po godzinie 21. Zapraszają Agata Rokicka i Joanna Skonieczna
Lidia Kessler (z d. Andruchowicz) ps. Poziomka. Fot. ze zbiorów prywatnych Doroty Zaremby
Lidia Kessler (z d. Andruchowicz) ps. Poziomka. Fot. ze zbiorów prywatnych Doroty Zaremby
To była zaskakująca propozycja: może napisałaby Pani książkę o mojej babci? Dorota Zaremba była raczej rozczarowana, gdy usłyszała odpowiedź: nie piszę książek, ale mogę namalować historię Pani babci dźwiękiem. Lidia Kessler (z domu Andruchowicz) okazała się być maleńką, drobną kobietą. Wiecznie uśmiechniętą. A jednak kiedy ogląda się jej zdjęcia z dzieciństwa, zaskakuje powaga i smutek w oczach.
O dzieciństwie spędzonym w czasie wojny na Wołyniu, działalności w Okręgu Łuckim AK, ale przede wszystkim o trudnym dorastaniu do bycia szczęśliwym człowiekiem opowiada ta dźwiękowa książka.
„Nie uwierzyłabym” – to tytuł reportażu Agaty Rokickiej.
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Podczas pogłębiania toru wodnego do Szczecina na Zalewie Szczecińskim odnaleziono silnik Latającej Fortecy o numerze 44 - 8046. Bombowiec został strącony 7 października 1944 roku. W jeziorze Stolsko koło Szczecina leży na dnie zatopiony taki sam samolot Boeing B-17. Maszyna wykonała tylko 4 bojowe loty, 5 lot był ostatnim. 21 czerwca 1944 samolot zestrzelono i runął do jeziora. Części tego samolotu zostały wydobyte przez pasjonatów historii.
To są cenne znaleziska, które znajdą swoje miejsce w muzeum. Nie są to jednak tylko kawałki metalu, za każdym kryje się ludzka historia. Poszukiwacze i historycy doszli do dokumentów mówiących o załodze samolotów. Nawiązali kontakty z rodzinami. Swymi działaniami przywrócili pamięć poległym lotnikom.
"Skrzydła pamięci" - to tytuł reportażu Katarzyny Wolnik-Sayny w realizacji Aleksandry Mazur-Woronieckiej. Uwaga! W czasie wakacji na spotkanie z reportażami zapraszamy od poniedziałku do czwartku po 21.
fot.Wikipedia
fot.Wikipedia
Do szczecińskiego parku Kasprowicza można, z ulicy Wyspiańskiego, dojść maleńką uliczką. Uliczką Heleny Kurcyuszowej. Biegnie ona m.in obok domu swojej imienniczki.
Kim była? Jako architekt zajmowała się m.in nadawaniem nazw ulicom Szczecina. To właśnie jej miasto zawdzięcza nazwy Jasnych Błoni, ulicy Ku Słońcu, Wiatru od Morza i Bohaterów Warszawy. Helena Kurcyuszowa jest legendą Szczecina. Wybitna architekt i urbanistka, ale też animatorka życia artystycznego, działaczka opozycji demokratycznej, więźniarka Majdanka i Ravensbruck, do Szczecina trafiła przypadkiem - w drodze z obozu w Neubrandenburgu - i została na resztę życia. Zachwyciła się miastem i przemieszkała w nim ponad pół wieku. Zmarła w 1999 roku. Helena Kurcyuszowa jest bohaterką audycji dokumentalnej Sylwestra Woronieckiego "Kurcyuszowa. Szczecin prezydentówny Słomińskiej". Słuchowisko, które przypomnimy dziś po godzinie 21, zrealizowała Aleksandra Mazur-Woroniecka. Zapraszamy
Wspomnienia Romana Grzegorka - rocznik 1936
Wspomnienia Romana Grzegorka - rocznik 1936
"Mimo upływu lat i różnych analiz historii, pytanie "Dlaczego" nadal pozostaje skomplikowane i trudne nawet dla twórców "zła". Ilekroć w historii szaleńcy wywoływali wojnę, zawsze towarzyszyła temu tragedia społeczeństw. Mimo takich faktów po każdym konflikcie agresorzy często analizują przyczyny swoich niepowodzeń, ale nie dlaczego konflikt wywołali. Brakuje zawsze analizy słowa "Dlaczego", gdyż idzie to w parze z koniecznością potępienia własnego zła" - tak w swoich wspomnieniach z dzieciństwa, spędzonego na zsyłce do Kazachstanu, analizuje powód spędzenia tam ponad 6-u lat Roman Grzegorek (rocznik 1936). Po wielu latach wracają przeżycia z tamtych lat. Tory kolejowe i przy tym ciągle gwiżdżący wiatr, pochylone i zmarznięte postacie w kufajkach oraz ciągły i nieustający głód. Zapraszamy państwa do wysłuchania reportażu Małgorzaty Furgi zatytułowanego "Dlaczego? Pytanie na które trudno znaleźć odpowiedź".
Sylwia Sylwia Fabiańczyk-Makuch ze swoim chórem
Sylwia Sylwia Fabiańczyk-Makuch ze swoim chórem
Sylwia Fabiańczyk-Makuch 18 lat temu założyła Chór Akademii Morskiej. Niewielu wierzyło, że znajdą się chętni do wspólnego śpiewania na technicznej uczelni. Jednak na pierwsze spotkanie przyszło 70 chętnych. Tak zaczęła się niezwykła droga jednego z najlepszych w Szczecinie, ale i Polsce chórów akademickich.
Początki nie były łatwe, ale chórmistrzyni zespołu była uparta i konsekwentnie szła wyznaczoną przez siebie drogą. Dzisiaj mają na koncie dziesiątki wygranych festiwali w Polsce i na świecie, a sama dyrygentka na ostatnim festiwalu w Chinach została uznana najlepszą Chórmistrzynią w Europie. Zapraszamy do wysłuchania reportażu Małgorzaty Frymus zatytułowanego "Chórmistrzyni Akademii Morskiej", w realizacji dźwiękowej Aleksandry Mazur-Woronieckiej, dzisiaj po 22-ej.
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Fot. Janusz Duda
Kochają żeglowanie, historię i kraj. w którym się urodzili. Pielęgnują pamięć o znanych Polakach, którzy pod biało-czerwoną opłynęli świat.
Ideą przewodnią Wagner Sailing Rally jest opowieść o niezwykłej postaci, jaką był Władysław Wagner, który w latach 1932-1939 jako pierwszy Polak opłynął świat pod żaglami z polską banderą. Istotna jest także integracja zarówno żeglarzy polonijnych, jak i tych z Polski. Do tej pory zloty organizowane były na Tortoli (brytyjskich Wyspach Dziewiczych) i było to spontaniczne działanie żeglarskich klubów polonijnych.
Pierwszy raz spotkali się w Polsce - w Szczecinie. Organizatorzy liczą, że takie wspólne świętowanie przywróci historii kapitana Władysława Wagnera i powstaną więzi pomiędzy polskimi żeglarzami na całym świecie.
"Jak drzewo przerzucone przez ocean" - to tytuł reportażu Katarzyny Wolnik-Sayny.
fot. www.nowewarpno.pl
fot. www.nowewarpno.pl
30 lat temu, 17 czerwca 1991 r., w Bonn premier RP i kanclerz RFN podpisali „Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”.
Co oznaczał ten dokument dla mieszkańców Szczecina i Pomorza Zachodniego? Jak przez 30 lat zmieniły się relacje między ludźmi na polsko-niemieckiem pograniczu, jakie sukcesy udało się osiągnąć i do jakich sporów doszło w tym czasie?
W Fonosferze przypomnimy dziś reportaż z 2001 r. "Spór o Zalew czyli szkolny dach z wódki".
Wiosną 2001 r. niemieckie statki Adler Pomerania i Adler Polonia zablokowały port w Altwarp. Przerwa w żegludze trwała pięć godzin. Spór dotyczył możliwości zawijania statków wolnocłowych do niewielkiego portu w Nowym Warpnie. Konflikty pomiędzy polskimi i niemieckimi armatorami wybuchały co pewien czas, odkąd na wodach zalewu pojawił się polski armator ("Żegluga Pomorska"), czyli od października 1999 r.
"Spór o Zalew czyli szkolny dach z wódki" reportaż Joanny Skoniecznej dziś po 22. Zapraszamy
1234567