Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Mouse P. I. for Hire
Mouse P. I. for Hire
Giermasz #700 - za dużo sera
W tym odcinku Giermaszu wcielimy się w rolę mysiego detektywa, postaramy się płynąć z prądem w punkowym świecie, w brutalny sposób zwiększymy stężenie ołowiu w ciele naszych oponentów, a także przeniesiemy się na wyspę w klimacie powieści Lovecrafta.

Klimat prawie stuletnich kreskówek, wartka akcja, tajemnica do rozwiązania i ser. Mouse: P. I. for Hire to bardzo wyczekiwana przez graczy polska gra, która pokazuje, że przejście czegoś do domeny publicznej może zakończyć się czymś pięknym. W mysiego Sherlocka, albo jak kto woli – Serlocka, wcielił się Kacper Narodzonek.

Studio Digixart ma w swoim portfolio, między innymi, bardzo udane gry z uniwersum Road 96. Po zakończeniu tego uniwersum twórcy wzięli się za budowanie kolejnego, tym razem w Tides of Tomorrow każdy nasz wybór ma znaczenie. Za tworzenie tej historii na swój sposób wzięła się Katarzyna Filipowiak.

Brutalnie, krwawo i z pomocą różnych rodzajów broni palnej – Michał Marcinkowski od lat pokazuje, że wie, jak zrobić strzelankę, a Jackal to jego najnowsze dzieło. W Las Vegas poza pieniędzmi można stracić też sporo krwi, o czym przekonał się Michał Król.

Wybrzeże kojarzy nam się z reguły z urlopem na plaży czy łodziami, którymi można wypłynąć w morze. W The Shore natomiast musimy znaleźć córkę, a jako, że jest to gra czerpiąca z dzieł H.P. Lovecrafta, to bardzo szybko robi się nieprzyjemnie i strasznie, co sprawdził Jarek Gowin.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Mouse P.I. For Hire
Mouse P.I. For Hire
Czarno-białe kreskówki mają swój niepodrabialny klimat, po który lubią sięgać twórcy gier. Po charakterystyczną kreskę sięgnął choćby Cuphead, a teraz dostaliśmy shootera w postaci Mouse: P. I. for Hire. Jak to się teraz określa – aura – jest niemożliwa do zmierzenia, bo od wejścia tytuł wygląda wybitnie, ale jak się broni podczas rozgrywki?

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
maxresdefault
maxresdefault
Bezapelacyjnie Michał Marcinkowski jest legendą polskiej branży giereczkowej. Twórca legendarnego Soldata niedawno wypuścił swoją najnowszą grę i od razu muszę zaznaczyć, to zdecydowanie zabawa dla widzów dorosłych. Strzelanina Jackal jest szybka, brutalna, ma masę nawiązań do klasyków kina i co najważniejsze, daje masę zabawy. W końcu to rozrywka dla osób pełnoletnich.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Tides of Tomorrow
Tides of Tomorrow
Świat się kończy. Znowu. Albo może nie świat, ale nasz, ludzki świat. No i znowu sami się wykończyliśmy – nic nowego. Kategoria gier, w której ludzka głupota, chciwość i egocentryzm doprowadzają do katastrofalnych skutków dla naszego własnego gatunku staje się, niepokojąco, szeroka. Tak jest i tym razem.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Plaion.
The Shore
The Shore
Nie lubię się znęcać, dlatego nie zabiorę Wam dużo czasu. Kojarzycie na pewno taki motyw z reklam filmów, gier czy książek grozy, w którym jakiś lektor mówi, że ta produkcja wstrząśnie Waszą psychiką. Albo, że doprowadzi Was do rozpaczy. The Shore mną wstrząsnęła. I prawie doprowadziła do rozpaczy.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

Grand Theft Auto III
Grand Theft Auto III
Stare ale jare - Grand Theft Auto III (2001 r.)
Październik 2001 roku. Do mojej konsoli PlayStation 2 wkładam płytę z Grand Theft Auto III i wszystko przestaje być takie samo. Po znanych dwuwymiarowych częściach Rockstar robi rewolucję i wyznacza standardy. GTA III przenosi akcję do trójwymiaru, prezentując graczom otwarty świat i tętniące życiem miasto Liberty City, będące nawiązaniem do Nowego Jorku. Było to nowe otwarcie serii i prawdziwy przełom.

Wcielamy się w Claude'a Speeda, który oczywiście chce zostać bossem przestępczego półświatka. W tle jest zemsta, praca dla szemranych ludzi, kradzieże, pościgi, strzelaniny i nieliniowa fabuła. Dokładnie to, co znamy dziś z kolejnych odsłon Grand Theft Auto. Co prawda bohater jest niemy, ale takie to były czasy w branży, więc bogata historia przedstawiona jest w formie tekstu. W 2001 roku to była norma.

Wtedy gracze mieli do dyspozycji całą gamę samochodów i motorówki, bo bohater pływać jeszcze nie umiał. To właśnie liczba i rodzaje pojazdów robiły takie wrażenie. Miały kilka stref uszkodzeń, można było prowadzić z nich ostrzał, te fajniejsze trzymać w garażach i słuchać znakomitych ośmiu stacji radiowych. To kolejny element, za który gracze pokochali GTA III. Ponad trzy i pół godziny materiałów radiowych, różnorodna muzyka, stacje radiowe z audycjami, oryginalnymi dialogami prawdziwych DJów, reklamy... Potrafiłem wiele czasu poświęcić na bujaniu się samochodem po mieście i słuchaniu znakomitego talk-show czy czekaniu na ulubione kawałki. Swoją drogą płyty z muzyką z tej gry można normalnie kupić i słuchać z odtwarzacza CD.

Standardem w serii było sianie chaosu na ulicach, więc podobnie było w Liberty City. Strzelaniny, masa broni, latające koktajle Mołotowa, policja zjeżdżająca na linie z helikopterów, agresywne pojazdy FBI i dużo wybuchów. Gra posiadała całą gamę kodów ułatwiających zabawę, co powodowało, że gracze godzinami siali zniszczenie na ulicach miasta. Ja robiłem to notorycznie.

Grand Theft Auto III wyprzedziło konkurencję o lata świetlne, wyznaczało standardy, zachwycało recenzentów i zgarniało nagrody. Wszystko to zagwarantowało zainteresowanie graczy. Najlepiej sprzedająca się gra 2001 roku, 6 milionów kopii w rok. Co ciekawe, była to też druga najlepiej sprzedająca się gra w 2002 roku, a ustąpiła jedynie... kolejnej części o tytule Grand Theft Auto: Vice City. Ostatnie oficjalne dane z 2008 roku mówią o blisko 15 milionach sprzedanych kopii GTA III. Tym samym tytuł ten stał się jednym z najważniejszych w historii całej branży. Gra ostatni raz pojawiła się w 2021 roku w ramach zestawu Grand Theft Auto: The Trilogy – The Definitive Edition. Niestety bardzo słaba jakość portów rozgniewała graczy i recenzentów i została wgnieciona w ziemię, a studio oskarżone o próbę wyłudzenia pieniędzy od fanów. Mimo to GTA III na zawsze pozostanie w naszych sercach, w końcu to podwaliny pod to, czym seria stała się dziś.