Machina Czasu
Radio Szczecin » Audycja Agaty Rokickiej - w niedzielę, po 20.

23.04.2017 - Wojna braci według Marcina Mamonia

Książka Marcina Mamonia "Wojna braci Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Książka Marcina Mamonia "Wojna braci Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Z wykształcenia jest historykiem. W czasach PRL był działaczem opozycji antykomunistycznej. Od ponad 20 lat jako dziennikarz, twórca dokumentów filmowych, zajmuje się tematyką Bliskiego Wschodu i terroryzmu. Pracuje w krajach ogarniętych konfliktami zbrojnymi - między innymi na Ukrainie, w Czeczenii, Iraku, Afganistanie, Pakistanie, Somalii, Strefie Gazy, Kongo i w Syrii. To właśnie w Syrii w 2015 roku razem z Tomaszem Głowackim - przyjacielem i operatorem - zostali porwani przez syryjski odłam Al-Kaidy. Po 6 tygodniach odzyskali wolność i wrócili do kraju. W książce "Wojna braci. Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy" opisuje nie tylko swoje przeżycia związane z uwięzieniem, ale tłumaczy świat, którego nie znamy. Kim są ludzie, którzy, powołując się na Allaha, toczą wojnę na całym świecie? Dlaczego powstańcy walczący kiedyś o wolność stali się dżihadystami? Co jest źródłem determinacji bojowników, braku skrupułów, a w końcu okrucieństwa? - to pytania, na które odpowiedzi można znaleźć w tej książce.
W podróż "Machiną czasu" wybiorę się w towarzystwie Marcina Mamonia, który przyjechał do Szczecina na zaproszenie działającej przy klasztorze Dominikanów Fundacji Veritas, która organizuje cykl spotkań pod hasłem "Rozmowy w drodze". Kolejne - w maju.

16.04.2017 - Kim ja jestem

Zdjęcie okładki płyty "Alosza na bis". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Zdjęcie okładki płyty "Alosza na bis". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
"Kim ja jestem, byłem kim?
Mam naprawdę kłopot z tym,
Co mam zrobić z tym dziwacznym stanem:
Trochę Rusek trochę Żyd
I naprawdę wielki wstyd,
Bo kiedy śpiewam to jestem już Cyganem".
Alosza Awdiejew jest artystą estradowym i jednocześnie naukowcem - profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do tego para się aktorstwem filmowym, pisze felietony i tłumaczy poezję.

9.04.2017 - Chrystus w kraju samurajów

Z okładki książki Doroty Hałasy i Zygmunta Kwiatkowskiego SJ "Chrystus w kraju samurajów". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Z okładki książki Doroty Hałasy i Zygmunta Kwiatkowskiego SJ "Chrystus w kraju samurajów". Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
7 lutego odbyło się w Osace wyniesienie na ołtarze Justyna Ukona Takayamy. Był samurajem, możnowładcą, który przyjął religię chrześcijańską. Do pewnego momentu historia życia tego młodego arystokraty była pasmem sukcesów i nieustannego awansu.
Jednak jego karierę przerwały krwawe prześladowania chrześcijan rozpoczęte przez japońskiego władcę Hideyoshiego Toyotomi. Dla wiary Ukon poświęcił wiele: wysoką pozycję społeczną, majątek, a na końcu ojczyznę. O Justynie Ukonie Takayamie opowiada Dorota Hałasa, dziennikarka mieszkająca w Japonii, współautorka książki "Chrystus w kraju samurajów".

Pani Dorota przyjechała do Szczecina na zaproszenie działającej przy klasztorze Dominikanów Fundacji Veritas. Było to pierwsze spotkanie z cyklu "Rozmowy w drodze" - przygotowującego mieszkańców Szczecina i regionu do Tygodnia Społecznego, który odbędzie się w październiku. Kolejne "Rozmowy w drodze" - w maju.

2.04.2017 - "...ładować baterie"

W razie zagrożenia ukrywający się w warszawskim ogrodzie zoologicznym mogli ewakuować się do bażanciarni tunelem. Kadr w wirtualnej wycieczki po Willi Żabińskich na stronie zoo.waw.pl
W razie zagrożenia ukrywający się w warszawskim ogrodzie zoologicznym mogli ewakuować się do bażanciarni tunelem. Kadr w wirtualnej wycieczki po Willi Żabińskich na stronie zoo.waw.pl
Dwa cytaty z listów historyka teatru, prof. Zbigniewa Raszewskiego do pisarki, Małgorzaty Musierowicz. Pierwszy - "Mówiono mi, że Stalin tak kochał Ludzkość, że nie miał czasu kochać ludzi...". Drugi - "...podtrzymuję negatywną opinię o Ludzkości. Poszczególne egzemplarze bywają nadzwyczaj udane, całość, jako nakład, nie do przyjęcia." Całe szczęście dla Ludzkości, że bywają egzemplarze nadzwyczaj udane. Bo też one ratują świat. Czasem nawet dosłownie. "Kto ratuje jedno życie, ten jakby cały świat ratował". O "zwykłej, ludzkiej przyzwoitości" w nieludzkich czasach opowie Lena Klaudel, dyrektor w Europie Wschodniej fundacji From the Depths, która zajmuje się upamiętnianiem ofiar Holocaustu, ale i poszukiwaniem Sprawiedliwych. Od zeszłego roku fundacja przyznaje również nagrodę im. Jana i Antoniny Żabińskich. Pan Jan był dyrektorem warszawskiego zoo. Wraz z żoną w podziemiach ogrodu zoologicznego ukrywali w czasie wojny Żydów i żołnierzy podziemia. Ich losy przedstawia amerykański film "Azyl", który właśnie wszedł na ekrany kin.


27.03.2017 - Kamienie wędrujące ku światłu

Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin/Archiwum]
Bóg jest światłem. Ta myśl legła u podstaw nowego pomysłu na architekturę sakralną. W XII wieku, wzniesiono w Saint-Denis budowlę, która dała początek nowemu stylowi. Co ciekawe - powstał on z woli jednego człowieka, opata Sugeriusza, który potrafił narzucić swoją wizję, zmaterializować rodzącą się nową filozofię pojmowania królewskości i boskości. Posiłkował się Theologia mystica św. Dionizego, patrona opactwa:
"W tej światłości początkowej, nie stworzonej i stwórczej, uczestniczy wszelkie stworzenie. Wszelkie stworzenie otrzymuje i przekazuje światło boskie wedle swojej możności, to znaczy zależnie od szczebla, jaki zajmuje na drabinie istot, zależnie od poziomu na jakim umieściła je w hierarchii myśl boża. Wywiedziony ze światła wszechświat sam wysyła potoki jasności, a światło emanujące z Istoty Pierwszej Wyznacza nieodmiennie miejsce wszystkiemu, co stworzone. Ale też i wszystko zespala. Jako więź miłości przenika świat, jest ładem i spójnią, ponieważ każda rzecz jest w mniejszym lub większym stopniu tego światła odbiciem, irradiacja ta aż z samych głębin ciemności nieprzerwanym łańcuchem odblasków pnie się ku górze, zmierza z powrotem do źródła swojego promieniowania. W ten sposób świetlisty akt stworzenia sam z siebie ustanawia ruch powrotny, który po stopniach prowadzi ku Istocie niewidzialnej i niewysłowionej, z której się wywodzi."
O kamieniach wędrujących ku światłu opowiada Iwona Sandach, historyk sztuki.

19.03.2017 - Nieznośna ciężkość bytu (cz.2)

Okładka plyty Władimira Wysockiego. Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Okładka plyty Władimira Wysockiego. Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
"Było w nim pragnienie wolności, niepohamowane pragnienie, niezależne od tego, jak się wykręca człowiekowi ręce. Swoimi pieśniami wydzierał kolejne milimetry i centymetry wolności" - tak o nim pisał poeta, Jewgienij Jewtuszenko. Większość wielbicieli Władimira Wysockiego uznawała, że te krępujące duszę pęta zakładała mu komunistyczna władza. I tak było. Jednak największym wrogiem Wysockiego był... Wysocki.
O jego filmowych i estradowych sukcesach, o wielkiej, szalonej miłości do Mariny Vlady, dla której chciał postawić "Dom z kryształu" i o ciągłej ucieczce od nieszczęścia, które tkwiło w nim samym opowiada Iwona Poczopko, krytyk filmowy. Przed nami druga i ostatnia część historii aktora i pieśniarza nazywanego "ochrypłym sumieniem Rosji".

12.03.2017 - Nieznośna ciężkość bytu

Władimir Wysocki. Okładka płyty. Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Władimir Wysocki. Okładka płyty. Fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Za życia wydano mu pół wiersza. Dziś jego imię nosi tankowiec i planeta. W samej Moskwie ma trzy pomniki, a jego teksty trafiły do podręczników szkolnych.
Aktor słynnego moskiewskiego Teatru na Tagance, poeta i pieśniarz. "Konie narowiste", "Polowanie na wilki" (piosenka spopularyzowana w Polsce przez Jacka Kaczmarskiego, z tytułem "Obława"), "Moskwa-Odessa", "Pieśń o przyjacielu", "On nie powrócił z boju" - to tylko kilka z setek utworów, które wykonywał swoim charakterystycznym, szorstkim głosem. O Władimirze Wysockim, "ochrypłym sumieniu Rosji" opowie Iwona Poczopko, krytyk filmowy.

5.03.2017 - Brama czasu czyli teleport Głowy

Przemek Głowa. Fot. ze zbiorów autorki.
Przemek Głowa. Fot. ze zbiorów autorki.
Każdy szczecinianin ma swój Szczecin, a w nim miejsca szczególne. Znaczące ze względu na ich piękno albo brzydotę, ale częściej zatrzymane w pamięci dobrych wspomnień. Uliczki, zaułki, skwerki, bramy, podwórka... Bogate w smaki, zapachy, dźwięki. Takie nasze niebka (kto bawił się kiedyś w utrwalanie szczęścia pod kawałkiem zbitego szkła - ręka do góry!).
Wspólnie z Przemkiem Głową, przewodnikiem miejskim, który jest - jak sam siebie określa - "bookinistą plecakowym i anarcho-katolickim surrealistą", błądzić będziemy po mieście w poszukiwaniu szczecińskiej bramy czasu...

26.02.2017 - Jachna

Janina Wasiłojć-Smoleńska ps. "Jachna". Szczecin 1956 rok. Fot. z książki "Nie było czasu na strach…", wydanej przez szczeciński oddział IPN.
Janina Wasiłojć-Smoleńska ps. "Jachna". Szczecin 1956 rok. Fot. z książki "Nie było czasu na strach…", wydanej przez szczeciński oddział IPN.
Na balkonie stoi dziewczyna. Spogląda z uśmiechem na drzewa. Patrząc na to zdjęcie, trudno jest wyobrazić sobie, że ta młoda, piękna kobieta ma tak bogatą w straszne doświadczenia przeszłość...

W 1943 roku Janina Wasiłojć-Smoleńska dołączyła do oddziału AK dowodzonego przez Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. To tutaj Janina złożyła przysięgę i przyjęła pseudonim „Jachna”. Później była sanitariuszką w 5 Brygadzie Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". Po wojnie nawiązała kontakt z konspiratorami od "Łupaszki" i dołączyła do leśnych oddziałów. W styczniu 1947 r. została aresztowana i skazana początkowo na dwukrotną karę śmierci, zamienioną po amnestii na 15 lat więzienia. Po wyjściu na wolność zamieszkała w Szczecinie i tu pracowała jako nauczycielka języka polskiego. Zmarła 5 sierpnia 2010 r.
Zapraszam na spotkanie z Jachną.

Od 6 marca w Radiu Szczecin - audiobook w odcinkach poświęcony Jachnie. Wydaną przez szczeciński oddział IPN książkę "Nie było czasu na strach... Z Janiną Wasiłojć-Smolńską rozmawiają Marzena Kruk i Edyta Wnuk" czytają Teresa Lipowska i Anna Maria Buczek.

19.02.2017 - "Nie ma obowiązku picia, jest obowiązek kultury!" czyli opowieści rumowe z jasnej strony życia

Okładka książki Marka Szurawskiego "Nie ma złych dni. Opowieści rumowe z jasnej strony życia, przy 101 koktajlach zmieniających wszystko". Wydawnictwo SOL.
Okładka książki Marka Szurawskiego "Nie ma złych dni. Opowieści rumowe z jasnej strony życia, przy 101 koktajlach zmieniających wszystko". Wydawnictwo SOL.
Jak wynaleziono rum?
Do czego był wykorzystywany na pokładach wielkich żaglowców?
Co to jest "ssanie małpy" i "krew Nelsona"?
Dlaczego żeglarskie toasty wygłasza się na siedząco?
Czym - prócz wygranych bitew - zasłużył się admirał Edward Vernon?
W jakich okolicznościach powstała Kongregacja Miłośników Krzewienia Kultury Picia Rumu WRAK (oby żyła wiecznie!)?
Rumowa i okołorumowa gawęda Marka Szurawskiego - szantymena, dziennikarza, propagatora kultury morskiej, autora książki "Nie ma złych dni. Opowieści rumowe z jasnej strony życia, przy 101 koktajlach zmieniających wszystko", która ukazała się nakładem wydawnictwa SOL.
1234567

FOTOGALERIA

23.04.2017 - Wojna braci według Marcina Mamonia
23.04.2017 - Wojna braci według Marcina Mamonia
23.04.2017 - Wojna braci według Marcina Mamonia
23.04.2017 - Wojna braci według Marcina Mamonia
16.04.2017 - Kim ja jestem
9.04.2017 - Chrystus w kraju samurajów
2.04.2017 - "...ładować baterie"
27.03.2017 - Kamienie wędrujące ku światłu
19.03.2017 - Nieznośna ciężkość bytu (cz.2)
12.03.2017 - Nieznośna ciężkość bytu
© Polskie Radio Szczecin SA. Wszystkie prawa zastrzeżone.Regulamin korzystania z portaluPolityka prywatnościBiuletyn Informacji Publicznej
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej "Polityce prywatności".