Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Mixtape
Mixtape
Giermasz #703 - daj to głośniej
W tym odcinku posłuchamy dobrze znanych kawałków, zbudujemy i przypilnujemy swoją wyspę, uciekniemy w góry i założymy farmę, a także zostaniemy generałem i zawalczymy o spokój w Etherii.

Muzyka potrafi przenieść nas w świat wspomnień, co pokazali twórcy Mixtape. Za pomocą utworów wspomnienia trójki bohaterów ożywają, a z nimi to wszystko przeżywał Michał Król.

Gry z serii Tomodachi to jedne z tych, które znane są prawie wyłącznie fanatykom Nintendo i to kolejny przypadek, kiedy firma z Kioto daje nową część starej serii na Switcha 2. Tym razem padło właśnie na pilnowanie swojej wyspy w Tomodachi Life: Living the Dream, które sprawdził Kacper Narodzonek.

Własna farma, górskie miasteczko i stoisko na bazarze ubrane w cozy game ubrane w barwy jRPG. W Story of Seasons: Grand Baazar uciekamy trochę od rzeczywistości, aby orać, sprzedawać i rozwijać się w tym wszystkim, za co wzięła się Ela Bielecka.

Warlords jest jedną z serii, którą fani strategii wspominają bardzo ciepło. Wśród nich jest Patryk Srokowski, który w cyklu Stare ale Jare przypomina Warlords: Battlecry 2, które było ogrywane przez graczy na początku tego tysiąclecia.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Mixtape
Mixtape
Narracyjna gra przygodowa Mixtape mocno podzieliła graczy. Część zarzuca jej, że ma mało mechanik i że "przechodzi się sama". Nie, nie przechodzi i przypomnę, że nie każda produkcja musi być złożona. To jest piękne w naszym hobby, że każdy może znaleźć coś dla siebie. A Mixtape idealnie trafiło w moje potrzeby. Potrzebowałem takiego przeżycia, bo to piękna opowieść o przyjaźni, przeżywaniu, tęsknocie, młodości i ważnych w życiu chwilach. Świetnie wykonana, muzycznie ograna, bawiąca się nostalgią i wspomnieniach o czasach niestety minionych, osadzonych w latach 90. XX wieku. Cudo.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
Tomodachi Life: Living the Dream
Tomodachi Life: Living the Dream
Już prawie 20 lat awatary Mii są ikonami konsol Nintendo. Pojawiły się one na pierwszym Wii i zostały z nami do teraz. Co prawda ich udział trochę zmalał przez lata, dalej jednak są i mają się dobrze, co pokazuje choćby najnowsza gra z serii Tomodachi Life, czyli Living the Dream, która właśnie te postacie stawia w centrum uwagi.
Story of Seasons: Grand Bazaar
Story of Seasons: Grand Bazaar
Z tą grą jest tak, jak z tym rzadko spotykanym rodzajem ludzi, których lubi się po wymianie zaledwie dwóch zdań. Może nie mają aparycji, do których przyzwyczaiły nas instagramy, okładki Vogue czy innej Chwili dla Ciebie, ale posiadają mnóstwo uroku osobistego. I są bezproblemowi. I taka właśnie jest Story of Seasons i jej odmiana targowa, czyli Grand Bazaar.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Decibel-PR.
Balatro
Balatro
Historia pokera jako gry karcianej spowita jest lekką tajemnicą. Nie wiadomo, gdzie i kiedy na pewno powstały pierwsze odmiany tej popularnej gry, po raz pierwszy została opisana w XIX wieku, pierwszy podręcznik powstał na początku XX wieku, a wśród hipotez jest nawet taka, że grę wymyślili Chińczycy nawet 1000 lat przed tymi tekstami. Obecnie w największej imprezie pokerowej na świecie, World Series of Poker bierze udział setki tysięcy graczy, natomiast twórca gry, o której zaraz wam powiem, myślał, że sprzeda około dziesięć kopi. Jak pewnie się domyślacie – srogo się pomylił.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

Warlords Battlecry II
Warlords Battlecry II
Stare ale jare - Warlords: Battlecry II (2002 r.)
Mapa świata, cały kontynent przed tobą. Wybierasz rasę, pierwsze terytorium i zaczyna się coś, co bardziej przypomina totalny podbój niż zwykłą strategię. To jest Warlords Battlecry II. Gra z 2002 roku stworzona przez australijskie studio Strategic Studies Group i wydana przez legendarne Ubisoft. To był czas, w którym strategie wyglądały zupełnie inaczej, ale ten tytuł wyprzedził swoje czasy. Większość gier dawała ci armię. Tutaj dostajesz bohatera, wokół którego kręci się cała rozgrywka. Bo to nie jest klasyczny RTS. To unikalny miks strategii czasu rzeczywistego i pełnokrwistego RPG. Tworzysz postać, rozwijasz ją przez dziesiątki bitew, zbierasz doświadczenie, wybierasz umiejętności i budujesz własny styl walki. Ten bohater zostaje z tobą na zawsze. Rośnie w siłę aż do 50 poziomu.

A kampania? Tu nikt nie prowadzi cię za rękę. Masz przed sobą Etherię, świat z własną mitologią i konfliktami, 67 terytoriów do zdobycia i jeden cel, przejąć wszystko. Każdy region to inne bonusy, inne surowce i inna przewaga. Ale uważaj, kiedy zaczniesz dominować, reszta świata połączy siły, by cię powstrzymać. To nie jest po prostu seria misji, to brutalna wojna o wpływy. Do wyboru masz aż 12 ras, ludzie, elfy, demony, nieumarli. Każda frakcja to zupełnie inne jednostki i inna filozofia walki. W czasach, gdy konkurencja dawała trzy, może cztery strony konfliktu, to robiło kolosalne wrażenie.

Ale sercem gry była twoja świta. Najlepsze jednostki nie znikały po bitwie. Mogłeś zabrać je ze sobą dalej. Nadawałeś im imiona, patrzyłeś, jak rosną w siłę razem z tobą. To tworzyło więź z armią, jakiej próżno było szukać w innych strategiach. Oczywiście Warlords Battlecry II nie jest bez wad. Technicznie bywa toporne. Już w dniu premiery dwuwymiarowa grafika wydawała się skromna przy wchodzącym wtedy 3D. Interfejs bywa przeładowany, a mikrozarządzanie w ferworze walki wymaga stalowych nerwów i ogromnej cierpliwości.

To gra kultowa, bo jako jedna z niewielu połączyła skalę wielkiej wojny z intymnym rozwojem jednej postaci. Pokazała, że to nie tysiące żołnierzy są najważniejsze, ale ten jeden dowódca, który ich prowadzi. Powrót dzisiaj ma sens, jeśli szukasz głębi. To nie jest gra na szybką sesję. To imperium, które buduje się powoli z każdą kolejną bitwą.

Warlords Battlecry II nie było największym hitem sprzedaży swoich czasów, ale było dowodem na to, że robiąc rzeczy inaczej, można przejść do historii.