Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
NioH 3
NioH 3
Giermasz #688 - walka z potworami, ścianą, komputerem i strachem
W tym tygodniu biegaliśmy z samurajskim mieczem, wspinaliśmy się na wysokie góry, hakowaliśmy komputery i zwiedzaliśmy mroczną piwnicę.

Na kolejną przygodę w feudalnej Japonii Jarek Gowin czekał od dawna. Dwa style walki czy otwarty świat, tak, NiOh 3 wprowadza wiele nowości.

Niby relaks, a jednak wyzwanie. Cairn to gra o wspinaczce i przetrwaniu, a wyzwanie niezdobytemu dotychczas szczytowi rzuciła Katarzyna Filipowiak.

HackHub - Ultimate Hacker Simulator to interesująca gra, która w całości dzieje się na wirtualnym ekranie komputera. Taki cyfrowy pecet uruchamiany na rzeczywistym pececie. Patryk Srokowski postanowił wcielić się w hakera i włamywał się w miejsca, w które chyba nie powinien

Długo czekaliśmy na drugą część nieoczywistej przygodówki od polskiego studia Bulbware. Dlaczego nieoczywistej? O tym opowie Michał Król, który w Bulb Boy 2: Jar of Despair zwiedzał mroczną piwnicę dziadka, opanowaną przez... zmutowany dżem.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Bulb Boy 2 - Jar of Despair
Bulb Boy 2 - Jar of Despair
Ponad 10 lat temu człowiek-żarówka podbił moje serce. Oderwana od rzeczywistości przygodówka była wypadkową totalnej abstrakcji i horroru, ale gracze ją pokochali. Minęła ponad dekada i polskie studio Bulbware wydało kontynuację, Bulb Boy 2: Jar of Despair. I ponownie ta krótka, klimatyczna przygoda jest dziwna, z lekką nutką grozy i szaleństwa. Podoba mi się. Znów.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, studia Bulbware.
HackHub - Ultimate Hacker Simulator
HackHub - Ultimate Hacker Simulator
Logujesz się do systemu. Nie do miasta, nie na mapę świata - do systemu. Na pulpicie ikony, terminal i odtwarzacz muzyki, który od razu ustawia tempo pracy. Już po pierwszych minutach widać, że twórcy z HotBunny mieli bardzo konkretny pomysł. Zamiast klasycznej gry o hakowaniu chcieli zbudować symulację pracy w systemie, z całym jej rytmem, presją i odpowiedzialnością. I to czuć od samego początku.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, firmy G-DEVS.com.
Cairn
Cairn
Są takie momenty, które zdarzają się tylko na samotnych spacerach. Być może idziesz leśną ścieżką. Jest późna wiosna. Wieczorny chłodek, ale słońce jeszcze grzeje. Las jest gęsty, a przez intensywnie zielone liście na grunt padają nieregularne plamki światła. Pokonujesz ostry zakręt i przeciskasz się ścieżyną między gęstymi krzakami. I nagle wychodzisz na skarpę, a przed tobą otwiera się niebo. Wciągasz powietrze, patrzysz na chmury. Podmuch wiatru porusza liśćmi nad twoją głową, a ty myślisz, że w tym momencie nie ma przeszłości i przyszłości, a teraźniejszość ogranicza się do tego miejsca i tego momentu. I cokolwiek stanie się później to czujesz wdzięczność, że masz możliwość tego doświadczyć. Czy gry mogą zbliżyć się do takie uczucia? Mogą. Powiedziałabym nawet, że jest im z natury łatwiej niż innym mediom. To jednak zjawisko wyjątkowo rzadkie, dlatego produkcje, którym się traktuje wyjątkowo. Takie właśnie jest Cairn. Wyjątkowe.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, studia The Game Bakers.
NioH 3
NioH 3
Co tu się zmieniło? Dużo. I niewiele. Nioh 3 to taka naturalna kontynuacja serii. Znajdziemy tu większość rzeczy, za które cenimy dwie poprzedniczki, ale też szereg nowych. Zapewniam - wszystko się sprawdza.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy better. gaming agency.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

GTA Vice City
GTA Vice City
Grand Theft Auto: Vice City (2002 r.)
Przez wielu uznawana jest za jedną z najlepszych części serii, pod czym podpisuję się obiema rękami. Grand Theft Auto: Vice City wyszło w 2002, rok po przełomowej trójce. Tym razem studio Rockstar North zaprosiło graczy do zupełnie nowego miasta Vice City, wzorowanym na Miami, a akcję umiejscowiono w słonecznych latach 80. XX wieku.

W GTA: Vice City wcielamy się oczywiście w postać, która z przestrzeganiem prawa ma niewiele wspólnego. Tom Vercetti zostaje wysłany przez Sonny’ego Forelli, aby zapanować nad miastem i zrobić porządek. Z gangami, skorumpowanymi glinami czy kubańskimi gangsterami. Codzienność w świecie GTA.

Konstrukcja gry to standard dla serii. Jest główna oś fabuły, z masą rewelacyjnych misji, a wszystko otoczone całą masą zadań pobocznych i aktywności. Jest tego tyle, że starcza na kilkadziesiąt godzin, jeśli ktoś chce skończyć grę na 100 procent. Mimo to wielu graczy po prostu bawi się w tym świecie, więc wyniki typu 50, 70 czy sto godzin nikogo nie dziwią.

Tom Vercetti kradnie samochody, strzela do wszystkiego i wszystkich, ucieka przed policją, bierze udział w pościgach, dokonuje rabunków, zamachów, dostarcza paczki, podkłada bomby. A wszystko w blasku gorącego słońca, na plażach, w slumsach czy w centum z drapaczami chmur. I oczywiście z odpowiednią, niezwykle klimatyczna muzyką w radiu, która jest wizytówką serii.

Standardowo dostępnych jest wiele pojazdów, za to w Vice City pojawiła się istotna nowość. Są to motocykle, łodzie motorowe czy helikopter. Czyli pojazdy, które teraz są standardem w serii. Tom Vercetti ma dostępny szeroki arsenał broni białej i palnej, którym krzywdzi masę - czasami niewinnych ludzi. Kolejna wizytówka Grand Theft Auto.

Jak na gangsterską opowieść przystało, GTA: Vice City czerpie garściami z klasyków gatunku. Z doskonałych filmów "Człowiek z blizną" i "Życie Carlita" czy serialu Miami Vice. Zwłaszcza serial miał duży wpływ na grę, bo miasto mocno nawiązuje wyglądem do tego miasta. Neony, jaskrawe kolory, letnie ubrania przechodniów z tamtego okresu.

Tytuł - jak wszystkie odsłony serii - wzbudza też kontrowersje. Przez wiele organizacji, grup i polityków gra została uznana za bardzo drastyczną i wulgarną. Mimo to Grand Theft Auto: Vice City sprzedało się doskonale, ale wynik ten został znacznie pobity przez kolejną odsłonę, kultowe Grand Theft Auto: San Andreas.