Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Sąd Najwyższy uznał, że obsada sądu będzie "nienależyta", jeśli w składzie znajduje się osoba wyłoniona przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Zaznaczono, że uchwała nie działa wstecz.
Sędziowie uznali też, że orzeczenia Izby Dyscyplinarnej są wadliwe, a sędziowie wchodzący w jej skład nie powinni dalej orzekać. Co do sędziów sądów wojskowych i powszechnych wybranych przez nową KRS - ważne są wszystkie orzeczenia wydane przed dniem podjęcia uchwały Sądu Najwyższego.

Ministerstwo Sprawiedliwości w stanowisku wydanym wkrótce po podjęciu uchwały podkreśliło, że uchwała ta z mocy prawa jest nieważna i nie wywołuje skutków prawnych, gdyż została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

Sędziowie Sądu Najwyższego obradowali mimo środowej decyzji prezes Trybunału Konstytucyjnego o zawieszeniu posiedzenia z powodu sporu kompetencyjnego.

Uzasadniając orzeczenie sędzia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, Marta Romańska odczytała, że "Sąd Najwyższy nie odnotował sporu kompetencyjnego, możliwego nawet, potencjalnie możliwego, w sytuacji kiedy Sąd Najwyższy zajmuje się wykładnią obowiązującego prawa i takiej wykładni służy posiedzenie, a Sejm stanowieniem prawa, zaś prezydent wykonuje inne swoje uprawnienia".

Podczas dalszego uzasadnienia sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel wskazał, że uchwała ma pozwolić na sprawdzenie, czy w przypadku wydania orzeczenia sądowego, może ono na pewno zapaść w takich warunkach, że będzie sprawiedliwe.

- To, co było, jest w pewnym sensie zamknięte. Natomiast na przyszłość uchwała ta mówi: sędziowie SN, którzy zostali powołani w tak dramatycznie wadliwych procedurach, nie powinni się podejmować orzekania. bo ich orzeczenia w sposób trwały będą skażone mocnym podejrzeniem braku bezstronności i niezawisłości sądu, w którym będą orzekać.

Odnosząc się do Izby Dyscyplinarnej sędzia Włodzimierz Wróbel powiedział, że nie jest ona sądem, "bo takich wyjątkowych sądów nie przewiduje polska Konstytucja. Jej orzeczenia i tak by się nie ostały - jeśli nie w Polsce, to przed organami międzynarodowymi" - podkreślił.

Rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski powiedział dziennikarzom, że uchwała wykonuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i jest efektem kompromisu i ścierania się różnych poglądów, także w gronie Sądu Najwyższego.

"Przy wydawaniu tej uchwały Sąd Najwyższy wziął pod uwagę racje prawne, ale także silnie wziął pod uwagę racje społeczne, interesy obywateli". Sędzia Michał Laskowski dodał, że generalnie uchwała działa na przyszłość i nie podważa setek tysięcy orzeczeń, które już w różnych sprawach zapadły.

Sędziowie Sądu Najwyższego obradowali nad skierowanymi przez Małgorzatę Gersdorf pytaniami prawnymi o sędziów powołanych przez nową KRS. W czwartkowych, całodniowych obradach wzięły udział trzy połączone Izby Sądu Najwyższego: Cywilna, Karna oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - w sumie 59 sędziów. Decyzja nie była jednomyślna. "Za" głosowało 53 sędziów, "przeciw" było 6. Z posiedzenia wyłączono natomiast Izbę Dyscyplinarną oraz Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Na orzeczenie Sądu Najwyższego natychmiast zareagowało Ministerstwo Sprawiedliwości wskazując między innymi, że uchwała nie wywołuje skutków prawnych i narusza trzy artykuły Konstytucji. Szef resortu i prokurator generalny Zbigniew Ziobro powiedział, że "w momencie zainicjowania postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym - z mocy ustawy - postępowanie uległo zawieszeniu, a więc nie mogło być prowadzone".

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił, że podjętą uchwałą, Sąd Najwyższy mógł ingerować w działalność władzy ustawodawczej: "Doszło do bezprawnego wkroczenia w kompetencje Sejmu. To tu tworzone jest prawo, a 3 władze są równorzędne" - komentował. Dodał, że w Polsce mamy demokrację, a nie "sędziokrację".

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty