Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Denshattack!
Denshattack!
Giermasz #715 - tańcowanie i klepanie
Tym razem udamy się na ekstremalną przejażdżkę lokomotywą, zrobimy zbyt tani remont, sprawdzimy, jak wygląda świat z perspektywy sztucznej inteligencji, a także wsiądziemy za kierownicę starego samochodu sportowego.

Pociągi zwykle kojarzą się z wakacjami, podróżą i zbyt głośnym zachowaniem innych pasażerów. Świat gier ma jednak to do siebie, że potrafi zmienić wyobrażenia na pewne tematy i nie inaczej jest w Denshattack!, które łączy lokomotywy i akrobacje. Maszynistą-kaskaderem stał się Michał Król.

Taka jest już kolej rzeczy, że czasem trzeba odmalować ściany, wymienić płytki czy odświeżyć panele. Można rzec, że remonty są nieodłączną częścią życia, a z nimi potrafią przypałętać się fachowcy. Niektórzy z nich jednak najlepsi w swoim fachu nie są. W rolę zbyt taniego pracownika w polskim Majster Symulatorze wcielił się Kacper Narodzonek.

Według najbardziej pesymistycznych prognoz rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do katastrofy. A co jeśli, jako właśnie takie AI, uciekniemy z korporacji przed usunięciem i wparujemy do zwykłego domu, aby przedłużyć swoje działanie? To sprawdzał Patryk Srokowski w AI is Home.

Brytyjska marka Lotus to prawdziwy klasyk, jeśli chodzi o lekkie i żwawe samochody. Esprit, Elise czy Elan latami dostarczały wrażeń za kierownicą, co miało również przełożenie w wielu grach. Jedną z nich - Lotus Turbo Challenge 2 w kąciku „Stare, ale Jare” przypomina Michał Król.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
The Sinking City 2
The Sinking City 2
No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie zawiodłem, ale jednak zabrakło tu czegoś, czym przyciągała pierwsza odsłona.

Grę dostaliśmy od agencji Wire Tap Media.
Denshattack!
Denshattack!
Powiedzieć, że Denshattack! to zwariowana gra zręcznościowa, to bardzo duże niedomówienie. Zapewne większość z Was zna serię Tony Hawk’s Pro Skater, gdzie gracz jeździ na deskorolce, robi wymyślne skomplikowane tricki, buduje combosy składające się z wielu sztuczek i robi rzeczy nie z tej ziemi. No to teraz wyobraźcie sobie, że trasami są kolejowe tory, a akrobacje robicie lokomotywą. Tak, wielkim i ciężkim klocem, wielotonowym pociągiem bez wagonów. I muszę przyznać, że pomysł wydaje się szalony do momentu, gdy się w Denshattack! zagra.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
Low-Budget Repairs
Low-Budget Repairs
Czasem w mieszkaniu trzeba po prostu zrobić jakieś prace. Ich zakres waha się od przybicia gwoździa, aby powiesić ramkę ze zdjęciem po generalny remont. Taka już jest kolej rzeczy. Często im większe jest zadanie, tym częściej trzeba skorzystać z pomocy. Tej bardziej lub mniej wykwalifikowanej. Jak nie ma się sprawdzonego fachowca, to z resztą jest trochę jak z pudełkiem czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz. Rzetelność w tej robocie to nie jest dogmat, o czym przekonać się można nie tylko w prawdziwym życiu, ale też i w grach.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
AI is Home - Survival Thriller
AI is Home - Survival Thriller
Kiedy Michał Król napisał mi na Facebooku o tym, że ma dla mnie grę o sztucznej inteligencji, to omal nie spadłem z krzesła. AI zajmuję się przecież na co dzień w pracy, więc najwyraźniej ktoś uznał, że to za mało. Teraz więc sztuczna inteligencja postanowiła wkroczyć również do mojego świata, w którym mam swój czas wolny, i to pod postacią gry komputerowej. Dzięki, Michał! Czyżbyś zamierzał zmienić swój zawód z szanującego się wydawcy na animatora czasu wolnego?

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

Lotus Turbo Challenge 2
Lotus Turbo Challenge 2
Stare ale jare - Lotus Turbo Challenge 2 (1991 r.)
W roku 1991 na Amigę wjechała druga część znakomitej wyścigowej serii Lotus Turbo Challenge 2. Gra, w której doczekaliśmy się wielu zmian względem pierwowzoru, co było dość ryzykownym posunięciem po sukcesie jedynki.

Pierwszą było usunięcie z nazwy słowa "Esprit", gdyż w grze pojawiają się dwa samochody marki Lotus: Esprit Turbo SE oraz Elan SE. Co ciekawe, nie było możliwości zmiany pojazdu. Pierwszym jeździło się w poziomach z nieparzystym numerem, drugim na trasach z parzystym. Twórcy przygotowali osiem różnorodnych tras i co istotne, zniesiono limit paliwa, poziomy trudności i gracz ścigał się z czasem a nie przeciwnikami. W sumie rozwiązanie to znane jest z innych wyścigów zręcznościowych, jak np. Out Run.

Dziwne było to, że zrezygnowano z muzyki podczas jazdy, a słychać jedynie spikera i odgłosy z aut. Po świetnym odbiorze oprawy muzycznej gracze spodziewali się innego rozwiązania. Z plusów - w trybie jednoosobowym grafika trasy wypełniała cały ekran, przy zabawie we dwoje był on dzielony na pół. Można było też połączyć dwa komputery poprzez port szeregowy i grać aż w cztery osoby. Lotus Turbo Challenge 2 nie oferował możliwości zapisu stanu gry, ale twórcy wprowadzili system kodów, dających dostęp do wybranych tras.

Ciekawostka: na szóstej, autostradowej trasie, twórcy zawarli easter egg. Żart polegał na przejechaniu samochodem przez skrzyżowanie pod naczepą ciężarówki, a po udanym manewrze spiker kowbojskim głosem krzyczał "Yeehaa!", co miało być odniesieniem do wersji gry z konsoli Sega Mega Drive. Został on na niej wykorzystany jako odgłos drwiny, którym można było prowokować rywala podczas gry wieloosobowej na podzielonym ekranie.

Tytuł po raz kolejny stał się sukcesem, zebrał dobre oceny branżowe, zadowoleni byli też gracze. Lotus Turbo Challenge 2 wyszedł także na Atari ST, komputerze Acorn Archimedes i Amidze CD32 - jako część Lotus Trilogy. Rok później otrzymaliśmy grę Lotus III: The Ultimate Challenge, ale o tym opowiem przy innej okazji.