Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Seria Resident Evil od zawsze kojarzyła się z walką o przetrwanie - czyli surviwal. I hurtowa wymiana pieluch - czyli horror. Resident Evil: Revelations 2 nie jest ani jednym, ani drugim, co dla fana serii może być minusem, a dla zwykłego gracza jak ja wręcz przeciwnie. Jeśli spodziewasz się ciężkiego klimatu, ciągłego napięcia, wszechogarniającego strachu, to odkurz PlayStation One (albo ostatni remaster HD "jedynki") i odpal pierwsze części serii, bo tym razem jest to gra z gatunku strzelanin. Tak, dobrze słyszysz. Horroru jest tutaj tyle, co w zombiakach witalności i życia. Co ciekawe, Capcom postanowił pociąć grę na cztery nierówne części i wydać je jako osobne epizody. Zabieg zaiste przedziwny - bo nie tylko niczym nieuzasadniony, ale poszczególne fragmenty Resident Evil: Revelations 2 nie kończą się na tyle zaskakująco, by z niecierpliwością czekać na kolejne części, jak to ma miejsce chociażby z serią The Walking Dead. W moje ręce wpadło jednak wydanie pudełkowe, które zawiera nie tylko wszystkie wydane epizody, ale też sporo interesujących dodatków, które skutecznie wydłużają czas spędzony z grą.
GIERMASZ-Recenzja Resident Evil: Revelations 2


Od pierwszej styczności z Resident Evil: Revelations 2 czuć, że Capcom potraktował ten tytuł dość niesprawiedliwie, traktując grę jako gorsze dziecko i skąpiąc pieniędzy na wykończenie, zapewne skupiając się na kolejnej, już siódmej odsłonie serii. Akcja rozgrywa się pomiędzy wydarzeniami przedstawionymi w piątej i szóstej odsłonie serii Resident Evil.

Podczas bankietu zorganizowanego przez Terra Save, organizację zwalczającą m.in. bioterroryzm, dochodzi do ataku i porwania kilku uczestników spotkania. Wśród nich znajduje się m.in. znana fanom serii Claire Redfield oraz córka Barry’ego Burtona - Moira. Porwani bohaterowie lądują na tajemniczej wyspie, która jest areną działań w Resident Evil: Revelations 2 i to właśnie tutaj dość przyjemne spędziłem kilka ekscytujących godzin.

Jak już wspomniałem na wstępie, gra została podzielona na cztery epizody. Każdy z nich oferuje dwie oddzielne kampanie – Claire i Moiry oraz Barry’ego Burtona i tajemniczej dziewczynki Natalii. Wszystkie postacie w Resident Evil: Revelations 2 mają swoje unikalne zdolności, dzięki czemu wykorzystuje się je naprzemiennie przez całą grę. W parach wiodącymi postaciami są Claire Redfield i Barry, ale to umiejętności ich partnerów dają większe pole manewru. Moira, prócz łomu, którym może odblokować zabite deskami przejścia posiada też latarkę, dzięki której nie tylko odnajduje ukryte przedmioty, ale też może skutecznie oślepiać wrogów. Partnerka Barry'ego Burtona, Natalia, posiada wyjątkowy dar, dzięki któremu nie tylko - tak jak Moira - widzi ukryte przydatne rzeczy, ale dostrzega też znajdujących się za ścianami wrogów.

Ma to kolosalny wpływ na rozgrywkę, gdyż to w większości nią przemierzałem tajemniczą wyspę, traktując Barry'ego jako rasowego egzekutora. Dziewczynka potrafi też wchodzić w niewielkie szczeliny i dostawać się do zamkniętych pomieszczeń, i co chyba najważniejsze, wskazywać niewidzialnych wrogów. Ci ostatni są dość wymagający, gdyż wpływają na umysły bohaterów, przez co ekran pokrywa się dziwnymi efekty specjalnymi, utrudniającymi grę. I weź tu zastrzel gada, gdy prawie nic nie widzisz. Wymagające i bardzo satysfakcjonujące.

W grze lekko przeszkadzały mi dość nierówne lokacje, które powodują problemy z odbiorem Resident Evil: Revelations 2. Z jednej strony przemierzałem dość wąskie i ograniczone mury brudnego, zakrwawionego i odpychającego więzienia, z drugiej trafiłem do otwartej, pełnej różnych domów wioski. W grze przemierzałem skaliste nabrzeże, mroczne wykopaliska, ruiny bloku mieszkalnego, pełne opuszczonych chat odcinki leśne i inne interesujące miejsca, które powodują, że jeśli chodzi o różnorodność lokacji, narzekać nie można.

Miałem pewien problem z wrogami, ale chodzi głównie o ich różnorodność, gdyż na tym polu mam wrażenie, że studio Capcom starało się mocno oszczędzać. Nie spotyka się ich wielu, więc Japończycy mogliby się bardziej postarać. Co prawda przeciwnicy w Resident Evil: Revelations 2 są odrażający, ale beznadziejnie wykonane pająki czy przeciętnie wyglądające psy bledną przy świetnych i groźnych wielkoludach.

Eksterminację można prowadzić na kilka sposobów, ale oczywiście w większości przypadków karmiłem ich kilogramami ołowiu, wystrzeliwanego z różnego rodzaju pukawek - o zwykłego pistoletu, poprzez m.in. dwururkę, shotguna, na karabinie kończąc. Podczas walki przydają się różnego rodzaju koktajle - wybuchające, oślepiające czy osłonowe, a można je znajdować lub tworzyć ze zgromadzonych przedmiotów. W Resident Evil: Revelations 2 znajdziecie też różne udoskonalenia broni, zwiększające szybkostrzelność, zadawane obrażenia czy prędkość przeładowania - jednym słowem bardzo przydatna rzecz. Montuje się je na znajdowanych stołach, co bardzo przypomina rozwiązanie z genialnego The Last of Us.

Nawiązując do poziomu trudności, muszę wspomnieć o dość istotnym zgrzycie. Wszelkiego rodzaju rośliny i opatrunki przydają się przy leczeniu ran bojowych, ale... tylko głównych bohaterów. Co dziwi, zdrowie Moiry i Natalii automatycznie się regeneruje, więc wykorzystując ten „kruczek” można bardzo ułatwić - lub zepsuć - sobie zabawę.

Jako, że nie samym strzelaniem Resident Evil: Revelations 2 żyje. W grze znajdują się też lubiane przez fanów serii zagadki, niestety nie tylko nie jest ich za wiele, ale także ich poziom trudności pozostawia wiele do życzenia. By nie wyjść na marudę powiem, że w połączeniu z eksploracją pomieszczeń, szukaniem przedmiotów, dokumentów rozwijających fabułę, rysunków, emblematów i kamieni szlachetnych, daje to kompletny i ciekawy obraz gry, w której sporo jest do zrobienia. Jeśli chodzi zaś o błyskotki, to dają one punkty doświadczenia, które w przerwach między epizodami można wydać na ulepszenie postaci. Drzewko umiejętności jest dość spore i pozwala na m.in. szybsze podnoszenie rannego partnera, zwiększenie siły ognia, rozwinięcie umiejętności Moiry i Natalii czy danie możliwości strzelania postaci sterowanej przez komputer.

Problemem Resident Evil: Revelations 2 jest niestety oprawa graficzna. Grałem na PlayStation 4 i równie dobrze gra mogłaby wyglądać na poprzedniej generacji tej konsoli. Wykonanie postaci jest odpowiednie, choć do fajerwerków daleko, za to lokacje są po prostu przeciętne. Sporadyczne błędy nie poprawiały mojego zdania o produkcji Capcomu, a szczytem był zamrożony i stojący w miejscu przeciwnik. Czasami spadała też płynność rozgrywki, zwłaszcza przy większych zadymach i przy przechodzeniu pomiędzy lokacjami.

Po przejściu czterech epizodów może pozostać niedosyt, więc warto zapoznać się z bonusowymi odcinkami skupiającymi się na Moirze i Natalii, zwłaszcza że dodano w nich elementy skradania i polowania. Jest także tryb Szturmu, gdzie odpiera się kolejne fale wrogów, co jest fajną odskocznią po trybie fabularnym gry.

Ciężko jest ocenić Resident Evil: Revelations 2, które mimo kilku niedociągnięć jest grą dobrą, chwilami bardzo wciągającą. Dodatkowe epizody i tryby gry, mnóstwo znajdziek i możliwości rozwoju postaci dają kilka dodatkowych godzin zabawy oraz zachęcają do ponownego podejścia. Zważywszy na fakt, że wersja cyfrowa jest dużo tańsza i daje możliwość zakupu jednego epizodu, polecam ten krok, choć z drugiej strony tajemnicza wyspa wciągnęła mnie dopiero od epizodu drugiego.

Nie jest to czego oczekuje wielki fan serii, ale chęć poznania sekretu eksperymentu i losów czwórki bohaterów daje poczucie przyjemnie spędzonego z grą czasu.

[Grę do recenzji dostaliśmy od dystrybutora firmy Cenega Polska]
 

Zobacz także

2023-02-04, godz. 06:00 Dead Space Remake [Xbox Series X] Widziałem, że niektórzy piszą, że to jak zupełnie nowa produkcja, nowa jakość, niemal jak coś, czego jeszcze nie widzieliśmy. A przecież widzieliśmy… » więcej 2023-02-04, godz. 06:00 Hi-Fi Rush [Xbox Series X] Najpierw straszyli ludzi w horrorach, potem zabawili się z duchami z japońskiego folkloru, a teraz studio Tango Gameworks stworzyło trzecioosobową rytmiczną… » więcej 2023-02-04, godz. 06:00 SpongeBob Kanciastoporty: The Cosmic Shake [Xbox Series X] Kraina absurdu z ulubieńcami dzieci... i niektórych dorosłych w tle. SpongeBob Kanciastoporty: The Cosmic Shake nawet nie czerpie pełnymi garściami z szalenie… » więcej 2023-01-28, godz. 06:00 Fire Emblem Engage [Switch] "To jeszcze sprawdzę grotę i pozbieram "fragmenty więzi", nakarmię maskotkę, później farma i zbieractwo tam, odwiedzę wieżę wyzwań, złowię ryby, przygotuję… » więcej 2023-01-28, godz. 06:00 Risen - konsolowy port oryginalnej gry [Xbox Series X] Gdy Risen (wtedy kolejna gra twórców kultowego Gothica) miał swoją premierę, to Giermasz jeszcze nie istniał... Więc oczywiście nie było naszej recenzji… » więcej 2023-01-21, godz. 06:00 One Piece Odyssey [PlayStation 5] Ta historia rozpoczęła się w 1997 roku - i trwa dalej, choć twórca mangi (komiksu) Eiichirō Oda nie spodziewał się, że tyle lat po debiucie jego opowieść… » więcej 2023-01-21, godz. 06:00 Monster Hunter Rise [Xbox Series X] Jeśli chodzi o recenzję dotyczącą rozgrywki, mechanik, rozwiązań i implementacji tego wszystkiego, to w tej tego nie znajdziecie. Kompleksowo Monster Hunter… » więcej 2023-01-14, godz. 06:00 Somerville [Xbox Series X] Gdy wiesz, że za grę odpowiadają ludzie powiązani z takimi tytułami jak Limbo i Inside, to możesz zakładać, że otrzymasz produkcję głęboką, wciągającą… » więcej 2023-01-07, godz. 06:00 Blacktail [PlayStation 5] Czy mitologia słowiańska może być dobrym tematem na grę? Mamy wiele udanych produkcji czerpiących garściami z zachodnich kultur, ale co z tą najbliższą… » więcej 2023-01-07, godz. 06:00 Tactics Ogre: Reborn [PlayStation 5] Czy można zrobić remaster remake'a? Podchwytliwe nieco pytanie - więc wyjaśnijmy może, że remake, to jak sama nazwa wskazuje zrobienie gry na nowo, na szkielecie… » więcej
12345