80 lat polskiego Bielkowa. Jak przechowano tradycje kresowych Sąsiadowic?
Bielkowo to urokliwa wieś w województwie zachodniopomorskim, leżąca niedaleko Stargardu. Jej historia sięga XII wieku, a nazwa wywodzi się od słowiańskiego imienia Białk. Wioska była własnością klasztoru w Kołbaczu, a po reformacji stała się domeną książęcą.
Po 1945 roku osiedlili się tu repatrianci z Kresów, wnosząc lokalną kresową tradycję kulinarną, taką jak hołubcie bielkowskie, a także kresowe kolędy. Warto zobaczyć tu kościół z XV wieku z elementami neogotyckimi oraz dobrze zachowaną zabudowę z XIX i XX wieku, w tym dawny dom sołtysa. Dzisiaj wieś obchodzi swoje 80.lecie.
Bielkowo to urokliwa wieś w województwie zachodniopomorskim, leżąca niedaleko Stargardu. Jej historia sięga XII wieku, a nazwa wywodzi się od słowiańskiego imienia Białk. Wioska była własnością klasztoru w Kołbaczu, a po reformacji stała się domeną książęcą.
Po 1945 roku osiedlili się tu repatrianci z Kresów, wnosząc lokalną kresową tradycję kulinarną, taką jak hołubcie bielkowskie, a także kresowe kolędy. Warto zobaczyć tu kościół z XV wieku z elementami neogotyckimi oraz dobrze zachowaną zabudowę z XIX i XX wieku, w tym dawny dom sołtysa. Dzisiaj wieś obchodzi swoje 80.lecie.
Jak wyliczał dr Leon Popek w artykule "Pamięć o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej", opublikowanym w "Biuletynie IPN" 4/2017, na samym Wołyniu zamordowano około 60 tys. Polaków, a niespełna 3 tys. z nich miało religijny pochówek.
Z około 2,5 tys. polskich miejscowości większość, bo aż około niemal 2 tysiące przestała istnieć.
"Dokładna lista ofiar ukraińskich mordów już nigdy nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, a na bieżąco prawie nikt — z wyjątkiem nielicznych proboszczów — nie sporządzał wykazów pomordowanych.
Ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej są obecnie prowadzone w dawnych wsiach Ostrówki oraz Wola Ostrowiecka. Prace rozpoczęły się 13 lipca i potrwają do 7 sierpnia 2026 roku. Uczestniczą w nich eksperci polskiego Instytutu Pamięci Narodowej oraz specjaliści
Niedawno w nieistniejącej już wsi Puźniki (w obwodzie tarnopolskim) odnaleziono na terenie cmentarza i uroczyście pochowano we wrześniu 2025 r. szczątki 43 osób.
Naukowcom z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie udało się zidentyfikować część szczątków ekshumowanych wiosną 2025 r.
Okazuje się, że to dzięki analizie porównawczej materiału genetycznego pobranego od potomków mieszkańców wsi Puźniki i wykorzystaniu m.in. metody genealogii genetycznej, udało się zidentyfikować 8 zamordowanych mieszkańców .
Dzięki pierwszym w historii genetycznym badaniom porównawczym, przywrócono imiona i nazwiska ośmiu ofiarom zbrodni w Puźnikach - Bronisławie i Marii Karpińskim, Marii, Władysławowi i Mikołajowi Szafrańskim, Adolfowi i Bronisławowi Dancewiczom oraz Henrykowi Fedorowiczowi.
Z około 2,5 tys. polskich miejscowości większość, bo aż około niemal 2 tysiące przestała istnieć.
"Dokładna lista ofiar ukraińskich mordów już nigdy nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, a na bieżąco prawie nikt — z wyjątkiem nielicznych proboszczów — nie sporządzał wykazów pomordowanych.
Ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej są obecnie prowadzone w dawnych wsiach Ostrówki oraz Wola Ostrowiecka. Prace rozpoczęły się 13 lipca i potrwają do 7 sierpnia 2026 roku. Uczestniczą w nich eksperci polskiego Instytutu Pamięci Narodowej oraz specjaliści
Niedawno w nieistniejącej już wsi Puźniki (w obwodzie tarnopolskim) odnaleziono na terenie cmentarza i uroczyście pochowano we wrześniu 2025 r. szczątki 43 osób.
Naukowcom z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie udało się zidentyfikować część szczątków ekshumowanych wiosną 2025 r.
Okazuje się, że to dzięki analizie porównawczej materiału genetycznego pobranego od potomków mieszkańców wsi Puźniki i wykorzystaniu m.in. metody genealogii genetycznej, udało się zidentyfikować 8 zamordowanych mieszkańców .
Dzięki pierwszym w historii genetycznym badaniom porównawczym, przywrócono imiona i nazwiska ośmiu ofiarom zbrodni w Puźnikach - Bronisławie i Marii Karpińskim, Marii, Władysławowi i Mikołajowi Szafrańskim, Adolfowi i Bronisławowi Dancewiczom oraz Henrykowi Fedorowiczowi.

Radio Szczecin


