Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Twierdzą, że to był tylko jeden raz, ale jak będzie czas pokaże. Anita Lipnika i John Porter powrócili po długiej przerwie i wczoraj zagrali w Warszawie "Nieprzyzwoity koncert" z utworami z płyty "Nieprzyzwoite piosenki". Koncert na żywo obserwowało około 100 osób, pozostali widzowie mogli uczestniczyć w wydarzeniu online. Anita Lipnicka i John Porter w duecie koncertowali przez dekadę, nagrali 3 płyty, rozstali się w 2008 roku. Teraz postanowili przypomnieć o sobie publiczności. W tym roku mija 25 lat od debiutu Anity Lipnickiej na scenie z zespołem Varius Manx i 40 lat od wydania przez Johna Portera pierwszego krążka „Helicopters”. Pomysł żeby po długiej przerwie wystąpić razem narodził się w czasie przymusowej domowej izolacji . Z Anitą Lipnicka rozmawia Marzena Szóstak.
„Accord-Strings Ensemble”. Fot. [Jan Olczak]
„Accord-Strings Ensemble”. Fot. [Jan Olczak]
W pełnym reżimie sanitarnym w związku z pandemią COVID-19, odbył się w kościele pw św. Ducha w Szczecinie-Zdrojach drugi w tym roku „Koncert Grünebergowski”. Przedsięwzięcie współfinansowane przez Miasto Szczecin m.in. popularyzuje dorobek słynnego szczecińskiego rodu budowniczych instrumentów muzycznych – Grünebergów. Słynną rodzinę zaliczano do grona najwybitniejszych europejskich organmistrzów, a instrumenty z Grodu Gryfa wyjeżdżały od 1782 roku m.in. do Meklemburgii, Rosji, Afryki Południowej, Islandii i na Pomorze.
Muzyczne wieczory w Zdrojach odbywają się dzięki przeprowadzonemu w roku 2015 remontowi 120-letnich organów Barnima Grüneberga, dokonanemu przez berlińską firmę organmistrzowską Karl Schuke Berliner Orgelbauwerkstatt GmbH. Zbiórkę pieniędzy na prace restauratorskie zainicjowali ks. Ryszard Szymanik, Rada Parafialna Kościoła oraz Pomorskie Stowarzyszenie Instrumentalistów „Academia”. Obecnie cenną inicjatywę organizacji koncertów kontynuuje ks. Piotr Kurzaj – proboszcz Parafii w Zdrojach.
Organy z Kościoła pw. św. Ducha wpisano w roku 2016 na listę zabytków Pomorza Zachodniego.
Gośćmi niedzielnego wydarzenia (28.06.2020) byli szczecińscy instrumentaliści, Oleg Wolański (organista) oraz zespół „Accord-Strings Ensemble” w składzie: Oleg Wolański (akordeon), Edyta Wolańska (I skrzypce), Izabela Lazar (II skrzypce), Edyta Hedzielska (altówka), Natalia Wesołowska (wiolonczela) i Karol Nasiłowski (kontrabas). Muzycy gorąco oklaskiwani przez publiczność brawurowo wykonali kompozycje Johannesa Brahmsa, Grigoraşa Ionică Dinicu, Richarda Galliano, Wiktora Gubanowa, Stefana Surzyńskiego i Franciszka Walczyńskiego.
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Koncertem w Trafostacji Sztuki Szczecin zakończy się dziś wieczorem (5.07.2020) Festiwal Szczecin Classic. To łącznie 6 koncertów w ciągu tygodnia i międzynarodowy kurs muzyczny dla studentów i absolwentów uczelni artystycznych z Polski i z Europy. W roli mistrzów między innymi znakomici skrzypkowie Tomasz Tomaszewski i Vasko Vassiliev.
Były koncerty w nowym miejscu naszego miasta w Posejdon Center, w Technoparku i na Różance. W Parku Kasprowicza odbył się koncert z okazji 75 urodzin polskiego Szczecina. Festiwal przede wszystkim pokazuje, że muzyka klasyczna jest dla wszystkich. Małagorzata Frymus.
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Krzysztof Niewrzęda właśnie wydał swoją najnowszą powieść "Confinium, szczecińska opowieść". Mieszkający na stałe w Berlinie pisarz, pochodzący ze Szczecina, mentalnie nigdy z naszego miasta nie wyjechał. Utożsamia się z nim, chętnie tu wraca, a jeszcze chętniej opisuje je w swoich powieściach.
Krzysztof Niewrzęda jest też poetą i eseistą. Za twórczość literacką został nagrodzony Złotą Sową Polonii w Wiedniu w 2017 roku, jest też finalistą Nagrody Poetyckiej Silesius w 2011 oraz laureatem konkursów poetyckich i prozatorskich.
"Confinium, szczecińska opowieść" ukazała się w Wydawnictwie GRANDA.
Z pisarzem rozmawia Małgorzata Frymus.
fot. [Teatr Kana]
fot. [Teatr Kana]
Wczoraj (6 czerwca) Teatr Kana zaprosił swoich widzów na on-linową premierę filmu "Popytka - ukryty wymiar" Weroniki Fibich i Adama Ptaszyńskiego. To opowiedziana w czasach pandemii historia pytania: "Boją się nas czy o nas?". To próba odnalezienia się w nowej sytuacji, w której alternatywne sposoby spotykania wymuszają inne formy obecności. To wreszcie pytania o widza i relację z nim, a także o relację pomiędzy samymi twórcami. Rozpoznajemy ukryty wymiar – wymiar w ukryciu, wymiar ukrytego. W czasach dystansu przyglądamy się mocniej istocie bliskości i "obcowania". Małgorzata Frymus rozmawia z Weroniką Fibich o filmie, ale też o pracy nad spektaklem.
fot. [zamek.szczecin.pl]
fot. [zamek.szczecin.pl]
Poezja daje wolność, poezja jest oddechem - przekonuje w rozmowie Michał Józef Kawecki, twórca i gospodarz Szczecińskiego Salonu Poezji, który odbywa się w Zamku Książąt Pomorskich od kilkunastu lat. Na spotkania zapraszani są wybitni aktorzy scen polskich, którzy recytują wiersze ulubionych poetów. Gośćmi w szczecińskim salonie byli w ostatnim roku Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Wardejn, a ostatnio Magdalena Zawadzka deklamująca wiersze m.in. Julii Hartwig czy Wisławy Szymborskiej.
Magdalena Zawadzka jest absolwentką warszawskiej PWST (1966). Debiutowała jednak już w 1962 roku w filmie "Spotkanie w Bajce". Potem przyszły role w takich obrazach, jak "Rozwodów nie będzie", "Wojna domowa", "Sublokator", "Pieczone gołąbki", a nade wszystko "Pan Wołodyjowski" i serial "Przygody Pana Michała". Rola Baśki Wołodyjowskiej przyniosła aktorce ogromną popularność i sympatię widzów, które pogłębiły jej role w Teatrze TV.