Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Włodzimierz Piątek/Teatr Polski]
fot. [Włodzimierz Piątek/Teatr Polski]
Premierą "Przechowalni pod dziurawym parasolem" rozpoczęły się we wtorek wieczorem XXIII Urodziny Czarnego Kota Rudego, czyli sceny kabaretowej Teatru Polskiego w Szczecinie. Tym razem Czarny Kot Rudy na swój warsztat wziął Łódzką Piwnicę Artystyczną "Przechowalnia" i jej niezwykłą poetykę tworzoną przez Elżbietę Adamiak, Andrzeja Poniedzielskiego i Artura Andrusa.
Urodziny wciąż trwają. Dziś (23.02.2020) wieczór zatytułowany ON i ON czyli Michał Kampa i Piotr Bukartyk, po drodze wieczór z Aloszą Awdiejewem i Andrzejem Poniedzielskim oraz Zenonem Laskowikiem. W Teatrze Polskim była na Małgorzata Frymus.
fot. [organizatorzy]
fot. [organizatorzy]
Studio Teatr, działające od lat w Szczecinie, zaprosiło na swój najnowszy spektakl poświęcony pamięci Powstańca Warszawskiego, żołnierza II obwodu Żoliborz, Warszawskiego okręgu Armii Krajowej - zgrupowanie "Żmija" - porucznika Józefa Zdzisława Mirońskiego, pseudonim WRZOS. Młodzież licealna i studenci recytowali fragmenty tekstów Anny Kamieńskiej, Kazimierza Wierzyńskiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Zbigniewa Herberta. Całość nosi tytuł "Ten rzeczy niepokój".
Sylwia Różycka jako Piaf, fot. Włodzimierz Piątek / Teatr Polski]
Sylwia Różycka jako Piaf, fot. Włodzimierz Piątek / Teatr Polski]
Wczoraj wieczorem (25.01.2020) na "Scenie na Łasztowni" Teatru Polskiego w Szczecinie odbyła się premiera sztuki zatytułowanej "Piaf" autorstwa Pam Gems. To portret francuskiej pieśniarki, wybitnej artystki XX wieku, ukazujący ją zarówno w świetle reflektorów, jak i w życiu prywatnym. Oba te światy przenikały jednak te same uczucia: nienasycenie życiem, szaleńcza tęsknota za miłością, za byciem kochaną. Przez tłumy, i przez tego Jedynego…Drobna piosenkarka, o kruchej posturze i mocnym głosie, trafiała do serc ludzi na całym świecie. W roli tytułowej wystąpiła Sylwia Różycka, a całość wyreżyserował Jan Szurmiej.
Fot. Materiały promocyjne
Fot. Materiały promocyjne
W miniony piątek (10 stycznia) Teatr "nie ma" ze Szczecina zaprosił swoich widzów do Studenckiej Strefy Kultury Uniwersytetu Szczecińskiego na premierę "Rozbitego dzbana" Heinricha von Kleista. Całość wyreżyserowała Tatiana Malinowska-Tyszkiewicz, muzykę skomponował Paweł Czapski, scenografia i kostiumy - Krzysztof Stępień, choreografia - Dominika Dębiec.
Pewnego wieczory w domu Marty ktoś rozbija jej ulubiony dzban. Podejrzewa niedoszłego narzeczonego swojej córki, ale jaka jest prawda - niech rozsądzi sąd...
Z reżyserką rozmawia Małgorzata Frymus.
Spektakl "Być jak Beata", fot. [Monika Stolarska]
Spektakl "Być jak Beata", fot. [Monika Stolarska]
Kilkadziesiąt premier na czterech oficjalnych i kilku prywatnych scenach teatralnych Szczecina. Rok bogaty i jak zwykle teatralnie ciekawy. Dla jednych niezwykle intensywny, dla innych może nieco mniej. Wiele się działo i wiele z tych realizacji zostanie w pamięci widzów teatralnych. Małgorzata Frymus postanowiła przejrzeć swoje archiwum, co nie było łatwe. Wspomina jednak tylko te przedstawienia, które zrobiły na niej szczególne wrażenie. Choć zapamiętała znacznie więcej, to musiała jednak dokonać wyboru, nie był on jednak łatwy.
fot. [Teatr Kana]
fot. [Teatr Kana]
Teatr Kana w piątek (13 grudnia) zaprosił pierwszy raz widzów na swój najnowszy spektakl "Sit down tragedy albo szesnaście dotyków śmierci - spektakl obrotowy". To koprodukcja Kany i Teatru Akhe z Petersburga. W przedstawieniu występują aktorzy Teatru Kana Bibianna Chimiak, Karolina Sabat, Dariusz Mikuła, Piotr Starzyński, z gościnnym udziałem Maksima Isaev'a, Pavla Semchenko z Teatru Akhe.
"Czterech aktorów zaangażowanych w spektakl, każdy z aktorów jest przygotowany, by grać rolę swojego partnera, spektakl składa się z 16 epizodów i w sztuce wypowiadane są cztery monologi o śmierci" - czytamy o spektaklu na stronie internetowej Kany. Na premierze była Małgorzata Frymus.
fot. [Teatr Współczesny w Szczecinie]
fot. [Teatr Współczesny w Szczecinie]
Dziś (8 grudnia) premiera w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Na dużej scenie będzie inscenizacja "Kaspara Hausera" na podstawie powieści Jakuba Wassermanna o tym samym tytule.
Jak czytamy na stronie Teatru Współczesnego: "Historia Kaspara Hausera, nastolatka porzuconego przez opiekuna na ulicach Norymbergi, zwanego "sierotą Europy", w XIX wieku wstrząsnęła społeczeństwem. Umieszczony w ciemnym lochu, przekazywany z rąk do rąk jak przedmiot, przyjmowany przez kolejne mieszczańskie rodziny, bez skrupułów ponownie wyrzucany… Zabawka, kuriozum, obiekt badań. Przeznaczenie Kaspara Hausera spełniło się na oczach sytych i zadowolonych mieszczan, niedopuszczających do siebie myśli, że to oni byli tak naprawdę sprawcami popełnianych na nim zbrodni. W historii sprzed 200 lat spróbujemy odszukać zapowiedź losu milionów ludzi XX i XXI wieku – uciekinierów, ofiar systemu, bezpaństwowców, których wciąż przybywa".
1234567