Co przestaje działać w domu w pierwszych godzinach bez prądu?
Jednym z pierwszych problemów jest ogrzewanie, choć paliwa w instalacji wcale nie musi brakować. Kocioł gazowy czy piec CO z podajnikiem potrzebują prądu do zasilania sterownika, pompy obiegowej i innych elementów automatyki. Po zaniku napięcia sterownik się wyłącza, pompa przestaje pracować i ciepło nie jest rozprowadzane po instalacji. Zimą dom zaczyna stopniowo się wychładzać.

W domu korzystającym ze studni szybko pojawia się też problem z wodą. Pompa głębinowa i hydrofor wymagają zasilania, więc po wykorzystaniu zapasu ze zbiornika ciśnieniowego spada ciśnienie i woda przestaje płynąć z kranów. Nie napełni się też spłuczka czy zbiornik WC.
Lodówka daje trochę więcej czasu. Zamknięta lodówka utrzymuje bezpieczną temperaturę przez około 4 godziny. Pełna zamrażarka może utrzymać odpowiednią temperaturę przez około 48 godzin, a wypełniona do połowy przez około 24 godziny. Im dłużej trwa awaria, tym większe ryzyko utraty produktów wymagających chłodzenia.
Dochodzi do tego cała domowa infrastruktura zależna od prądu: router, ładowarki, brama garażowa, napęd bramy wjazdowej czy elektryczne rolety. Każdy z tych problemów osobno wydaje się niewielki. Po kilkunastu lub kilkudziesięciu godzinach bez zasilania zaczynają jednak nakładać się na siebie.
Co powinien mieć agregat do awaryjnego zasilania domu?
Agregat często kojarzy się ze sprzętem budowlanym: głośnym, uruchamianym ręcznie i używanym tylko wtedy, gdy ktoś jest na miejscu. Przy awarii prądu w środku nocy taki model jest mało wygodny. Trzeba wyjść z domu, uruchomić urządzenie i dopiero wtedy przywrócić zasilanie.
Znacznie praktyczniejsze jest automatyczne uruchamianie. Agregat z rozruchem elektrycznym, przygotowany do współpracy z układem samoczynnego załączenia rezerwy (SZR), może uruchomić się po zaniku napięcia i zasilić wybrane obwody domu. Po powrocie zasilania sieciowego układ przełącza instalację z powrotem na sieć. Taki system wymaga odpowiedniego agregatu oraz prawidłowo wykonanej instalacji przez elektryka.
Przy pracy nocą znaczenie ma też hałas. Sama wartość podana w decybelach niewiele mówi bez informacji, z jakiej odległości wykonano pomiar. Dlatego przy domu warto zwrócić uwagę zarówno na poziom hałasu, jak i wyciszoną obudowę.
Liczy się również autonomia na jednym zbiorniku paliwa. Im dłużej agregat może pracować bez tankowania, tym mniej obsługi wymaga podczas wielogodzinnej awarii. W agregacie zasilającym kocioł, pompy i elektronikę przydatny jest też regulator AVR, stabilizujący napięcie przy zmianach obciążenia.
Przykładem takiej konstrukcji jest agregat prądotwórczy do domu Proton Oasis 1 - jednofazowy diesel w wyciszonej obudowie, z rozruchem elektrycznym, regulatorem AVR i możliwością współpracy z układem SZR. Producent Proton podaje ciśnienie akustyczne 72 dB mierzone z odległości 7 m.

Jak przygotować agregat na wielogodzinną awarię?
Przed dłuższą awarią warto sprawdzić przede wszystkim maksymalny czas pracy ciągłej agregatu. Jeśli producent przewiduje obowiązkowe przerwy na chłodzenie, trzeba uwzględnić je wcześniej i ustalić, które odbiorniki mogą wtedy pozostać bez zasilania.
Znaczenie ma też odporność obudowy na deszcz i wilgoć. Jeśli producent nie deklaruje odpowiedniego stopnia ochrony, miejsce dla agregatu trzeba przygotować wcześniej - tak, aby urządzenie było osłonięte przed opadami, ale miało zapewnioną właściwą wentylację.
Kolejna kwestia to paliwo. Jego zapas najlepiej obliczyć na podstawie zużycia podawanego przez producenta przy obciążeniu zbliżonym do rzeczywistego. Przy awarii trwającej kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin kilka litrów różnicy w spalaniu zaczyna mieć realne znaczenie.
Takie scenariusze nie są czysto teoretyczne. Orkan Ksawery w październiku 2017 roku pozbawił zasilania około 1,5 mln odbiorców, a Eunice w lutym 2022 roku ponad 1,4 mln. Po Eunice jeszcze dwa dni później dziesiątki tysięcy gospodarstw nadal pozostawały bez prądu.
Dlatego zasilanie awaryjne warto przygotować wcześniej, a nie dopiero wtedy, gdy zgaśnie światło. Sprawdzony agregat, właściwie wykonane podłączenie i zapas paliwa pozwalają przetrwać wielogodzinną awarię bez improwizowania w środku nocy.

Radio Szczecin