Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Louis Tomlinson rozpoczął swoją karierę w zespole One Direction w 2010 roku - był wtedy dziewiętnastolatkiem. Sześć lat później wydał debiutancki singiel, a jego pierwsza płyta "Walls" ukazała się w 2020 roku. W miniony piątek dorobek artysty poszerzył się o trzeci krążek.

Inspiracją do tworzenia nowych utworów stała się podróż do małego miasteczka Santa Teresa w Kostaryce - Tomlinson wyznał wtedy, że planuje wydać bardzo słoneczny materiał.

Brytyjczyk nazywa "How Did I Get Here?" "płytą, na którą zawsze zasługiwał”. Dodaje: "Moim chlebem powszednim jest szczerość. Noszę serce na dłoni i mam nadzieję, że widać to w muzyce. Wciąż się uczę i rozwijam jako wokalista i autor tekstów. Nie potrafię spocząć na laurach; to nie mieści się w moim słowniku. Po raz pierwszy pozwalam sobie być artystą, którym zawsze chciałem być".
Robbie Williams ma na koncie 6 spośród 100 najlepiej sprzedających się albumów w historii Wielkiej Brytanii, sprzedał 85 milionów płyt na całym świecie, a 14 jego singli dotarło do pozycji #1. Artysta nie spoczywa jednak na laurach i właśnie wydał swój trzynasty krążek.

Jak sam przyznał, chciał stworzyć materiał, który "tak naprawdę powinien był wydać po odejściu z zespołu Take That w 1995 roku. To był szczyt britpopu – złota era brytyjskiej muzyki". Robbie zawsze przyznawał się do fascynacji takimi brytyjskimi zespołami z tego nurtu jak Oasis, Blur, czy Pulp. Wracając do tych korzeni, pracował ze swoimi muzycznymi bohaterami, czego efektem jest płyta "surowa, bardziej gitarowa i jeszcze bardziej energetyczna i podniosła niż jego dotychczasowe albumy" - jak opisuje to sam artysta.

Okładka krążka nawiązuje do tytułu i przedstawia obraz inspirowany jednym z najbardziej kultowych wizerunków Robbiego. Czerwony dres to jego pamiętna stylizacja z festiwalu Glastonbury w 1995 roku. Ciekawe, czy zabierze to ubranie w trasę - Robbie Williams zapowiedział na ten rok koncerty w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Niemczech, czy Hiszpanii.
Siódma płyta Taco Hemingwaya jest kontynuacją jego drugiego minialbumu "Trójkąt warszawski" z 2014 roku. Utwory, podzielone na cztery akty, zgłębiają historię postaci, które poznaliśmy 11 lat temu - podmiot liryczny spotyka ponownie swoją byłą dziewczynę Rudą (w tej roli Livka), co sprawia, że obydwoje wracają do wspomnień związanych z ich relacją i znajomości dziewczyny z Piotrem. Płyta rozwija wydarzenia znane z epki, dodając do tego perspektywę Rudej, a wszystko dzieje się na tle nocnego życia Warszawy.

Na krążku znajdziemy wiele nawiązań do polskiego rapu sprzed lat, czy dotychczasowej dyskografii Taco. W piosenkach pojawiają się fragmenty filmów i materiałów z Filmoteki Narodowej, a sam tytuł jest cytatem z utworu "Nie ma czasu pomyśleć" Grammatika.

Album zadebiutował na pierwszych miejscach list sprzedaży OLiS i OLiS - albumy w streamie, a Taco Hemingway w następstwie premiery zapowiedział majowe koncerty we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Warszawie - wszystkie bilety zostały wyprzedane.
Świat poznał ją, gdy zaśpiewała w utworze "Waiting All Night" z repertuaru Rudimental w 2013 roku. Dwa lata później na brytyjska wokalistka wydała debiutancki album "Feline" i od tego czasu nie otrzymaliśmy od niej żadnej płyty, a miało to związek z wieloma wydarzeniami z jej życia prywatnego.

Podczas pandemii Ella Eyre przeszła operację strun głosowych, która spowodowała, że artystka musiała się na nowo uczyć mówić. Następnie rozstała się ze swoją wytwórnią płytową - Ella nie chciała nagrywać muzyki tanecznej, a jej współpracownikom zależało na przebojach radiowych i karierze wzorowanej na Becky Hill. Piosenkarka planowała jednak postawić na mieszankę soulu i popu. Cały czas tworzyła nową muzykę, a gdy płyta była prawie skończona, Ella rozstała się z partnerem, z którym była 7 lat - nazwała to potem swoim prywatnym trzęsieniem ziemi. To wydarzenie wpłynęło na finalny kształt piosenek, które wreszcie trafiły do nas w listopadzie 2025 roku w postaci albumu "Everything, in Time".

Album skupia się na tematach takich jak zakochanie, rozstania, współczesne społeczeństwo i radość z życia. Ella trzyma się tu popu, R'n'B i soulu, zbierając pozytywne recenzje, a nawet porównania do stylistyki Amy Winehouse.
Od premiery poprzedniej płyty Jessie J minęło 7 lat, jednak ta brytyjska wokalistka nie uważa, że to jej powrót do muzyki. Szósty krążek "Don't Tease Me with a Good Time" ma być celebracją wszystkiego, co do tej pory zrobiła. "Myślę, że to moje najlepsze dzieło" - wyznała artystka. "To była długa podróż z wieloma ludźmi, którzy przychodzili i odchodzili, ale ja pozostawałam głównym wątkiem. Napisałam cały ten materiał. To naprawdę oddaje wielowarstwowość człowieka. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, smutni, pogrążeni w żałobie, radośni. Wszyscy chcemy tańczyć. Wszyscy chcemy płakać. Czuję się taka szczęśliwa, że ​​mogę trzymać ludzi za ręce w chwilach, gdy zmagają się z trudnościami".

Ten różnorodny materiał z Jessie J tworzyli między innymi znany producent i wokalista OneRepublic Ryan Tedder, a także artysta soulowy Jesse Boykins III. Płyta powstawała przez pięć lat w Los Angeles - gatunkowo łączy elementy R'n'B i popu z lat 80.
1234567