Poważne pismo z żądaniem zapłaty, groźby, odwołania do kodeksu karnego i ostrzeżenia przed konsekwencjami. Takie pisma (maile) co jakiś czas trafiają do skrzynek pocztowych wieli Polaków; mowa o korespondencji zarówno tradycyjnej, jak i mailowej. Czy jest się czego bać, szczególnie jeśli nie mamy żadnych zobowiązań? Jak się zachować? No i czy długi trwają wiecznie? Na te pytania odpowiada szczeciński mecenas Rafał Wiechecki.

Radio Szczecin