Matura tuż za rogiem. A razem z nią pytanie, które zadaje sobie wielu uczniów. Czy sztuczna inteligencja naprawdę pomaga w nauce, czy raczej daje złudne poczucie przygotowania?
Sztuczna inteligencja na dobre zagościła w szkolnych ławkach. Nie jako przedmiot, ale jako stały towarzysz uczniów. Jednak przed maturzystami najważniejszy sprawdzian w którym nie pomoże żaden algorytm. Już 4 maja o godzinie 9:00 tysiące uczniów w całym kraju zasiądzie do egzaminu z języka polskiego. Dzień później zmierzą się z matematyką, a 6 maja z językiem angielskim. Czy AI to dziś najlepszy korepetytor, czy może pułapka, która daje złudne poczucie bezpieczeństwa przed egzaminem dojrzałości? O tym, jak mądrze przygotować się do matury w dobie technologii, rozmawiam z Januszem Olczakiem, dyrektorem IV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie.
Jak zmienił się sposób uczenia młodych ludzi przez pojawienie się sztucznej inteligencji?
dr Janusz Olczak: Sztuczna inteligencja trochę zmieniła warunki edukacyjne młodych ludzi. Po pierwsze, mają przy sobie malutki komputer w postaci telefonu, mają dostęp do sieci i do wszelkiego rodzaju informacji, które są dla nich zredagowane i przygotowane w każdym momencie. Jeśli chodzi o naukę domową, mają też indywidualnego korepetytora. To jest element, który nam pomaga, asystent, który ma szybki dostęp do każdej wiedzy, ale też potrafi „halucynować”, więc trzeba pamiętać o tym, żeby tę wiedzę weryfikować.
Matura coraz bliżej. Czy dziś uczeń realnie może przygotować się do matury z pomocą sztucznej inteligencji?
dr Janusz Olczak: Myślę, że jest taka szansa. Ale to praca dla ucznia, który jest samodzielny, uczy się systematycznie i traktuje AI jako interaktywnego asystenta, a nie jako kogoś, kto podaje wszystko na tacy. Sztuczna inteligencja owszem, może spersonalizować nam plany, treningi i naukę, ale to nie znaczy, że nie musimy być zdeterminowani, by faktycznie się czegoś nauczyć.
A czy maturzysta jest w stanie zweryfikować wiedzę, którą podaje mu na przykład ChatGPT?
dr Janusz Olczak: Po pierwsze, ma nauczycieli w szkole, którzy zdobywali wiedzę tradycyjnymi metodami. Szkoła jest nadal dostępna dla uczniów. Po drugie, są biblioteki i strony internetowe. Zadawanie pytań w różnych miejscach wymaga krytycznego spojrzenia na informacje, jakie otrzymujemy od sztucznej inteligencji.
Zdarzały się przypadki, że uczeń przyszedł do nauczyciela z wygenerowaną odpowiedzią, by upewnić się, czy to prawda?
dr Janusz Olczak: Osobiście uczę informatyki, więc u mnie taka sytuacja się nie zdarzyła, ale myślę, że u polonistów czy historyków to się zdarza. Uczniowie przychodzą zadawać pytania, dyskutują i weryfikują wiedzę zdobytą od Chat’aGPT czy z innych źródeł internetowych podczas lekcji.
Przypuszczam, że w dobie AI korzystanie z Wikipedii przestało być tak popularne wśród uczniów?
dr Janusz Olczak: Wydaje mi się, że tak. Nawet dorośli są coraz bardziej przekonani do nowych narzędzi, a młodzież tym bardziej, bo ma to zawsze pod ręką. Mam nadzieję, że mają to też „w zasięgu głowy”.
Czy AI pomaga zrozumieć materiał, czy raczej daje gotowe odpowiedzi bez nauki?
dr Janusz Olczak: Kluczowym rozwiązaniem jest fakt, że w szkołach ponadpodstawowych pojawił się przedmiot filozofia. On uczy zadawać pytania. Tak jak uczy się zadawania pytań ludziom, tak sztucznej inteligencji trzeba umieć zadawać odpowiednie prompty. Kluczem jest umiejętność wyciągania wniosków i krytyczne podejście do odpowiedzi. AI to narzędzie pomocne w zrozumieniu, ale nie zastąpi naszego rozumowania.
Jak licea są przygotowane na poruszanie się w dobie AI?
dr Janusz Olczak: To trochę jak gonienie za pociągiem, który już ruszył. Technicznie szkoły są przygotowane: mamy szybki internet światłowodowy i odpowiedni sprzęt. Nauczyciele również otrzymali komputery do pracy. Wyzwaniem pozostaje nastawienie metodyczne i merytoryczne. Świat zmienia się tak szybko, że musimy nieustannie doskonalić nasz warsztat pracy, by nadążyć za zmianami.
Gdzie w kontekście matury przebiega granica między pomocą a pójściem na skróty?
dr Janusz Olczak: Na maturę wchodzimy bez żadnych pomocy, mamy tylko głowę, długopis i arkusz. Na co dzień można iść na skróty przy zadaniu domowym, ale na egzaminie tej szansy nie ma. Moja rada dla uczniów, poproście AI o wygenerowanie zadania, ale usiądźcie przed kartką z długopisem i rozwiążcie je sami, mierząc czas. Możecie potem dać to AI do sprawdzenia, ale fundamentem musi być własna inteligencja.
W przypadku matematyki AI często podaje błędne wyniki. Trzeba to brać pod uwagę?
dr Janusz Olczak: Tak, AI podaje sposoby rozwiązania, ale niekoniecznie według kluczy rekomendowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. Te klucze są istotne, a przygotowują do nich nauczyciele-egzaminatorzy, którzy potrafią pomóc w opanowaniu tych specyficznych wymagań.
Jak zatem maturzysta powinien mądrze korzystać z AI?
dr Janusz Olczak: Podobnie jak z nauczyciela, zadawać pytania, wchodzić w konwersację, realizować treningi. Ale trzeba pamiętać o ryzyku „halucynacji”. AI może nas utwierdzać w przekonaniu, że wszystko jest okej, a potem w sali egzaminacyjnej zostajemy sami z arkuszem i nagle pojawia się problem.
Muszę o to zapytać, ChatGPT czy nauczyciel?
dr Janusz Olczak: Na etapie edukacji do matury, zdecydowanie nauczyciel. Reszta to tylko pomoc. AI jest świetne, gdy np. nie mogliśmy być na lekcji, ale szkoła daje coś więcej, budowanie relacji rówieśniczych i bezpośrednie wsparcie merytoryczne.
Jakie są najczęstsze błędy uczniów?
dr Janusz Olczak: Bezrefleksyjne „kopiuj-wklej”. Innym błędem jest wpadanie w samozachwyt nad pięknymi rozwiązaniami wygenerowanymi przez AI. Jeśli polegamy wyłącznie na sztucznej inteligencji, to w momencie stresu na egzaminie, gdy zostajemy sami, pojawia się załamanie. Z narzędzia należy korzystać z umiarem i krytycznie.
Czy nauczyciel jest w stanie rozpoznać pracę wygenerowaną przez AI?
dr Janusz Olczak: Nauczyciel, który pracuje z młodzieżą przez kilka lat, zna możliwości swoich uczniów, ich słownictwo i sposób wyrażania myśli. Na ten moment w większości przypadków wciąż jesteśmy w stanie rozpoznać, czy praca jest samodzielna.
Jedna rada dla maturzystów na ostatnie dni przed egzaminem?
dr Janusz Olczak: Radzę odpocząć. Pójść na spacer do parku, zrelaksować się i cieszyć pogodą. To pomoże znacznie bardziej niż mieszanie sobie w głowie kolejnymi informacjami z AI w ostatniej chwili.
Sztuczna inteligencja może spersonalizować plan nauki, ale nie zastąpi determinacji i krytycznego myślenia. Jak podkreśla dyrektor Janusz Olczak, AI potrafi halucynować i „głaskać” nas komplementami, utwierdzając w przekonaniu, że już wszystko umiemy. Prawdziwa weryfikacja nastąpi jednak w sali egzaminacyjnej.
Pamiętajmy, AI to świetny asystent, ale to nauczyciel i relacje rówieśnicze budują fundament wiedzy. A najlepsza rada na ostatnie dni? Zamiast kolejnych promptów, spacer w parku i odpoczynek. Moim gościem był dyrektor szczecińskiej „czwórki”, Janusz Olczak.
Jak zmienił się sposób uczenia młodych ludzi przez pojawienie się sztucznej inteligencji?
dr Janusz Olczak: Sztuczna inteligencja trochę zmieniła warunki edukacyjne młodych ludzi. Po pierwsze, mają przy sobie malutki komputer w postaci telefonu, mają dostęp do sieci i do wszelkiego rodzaju informacji, które są dla nich zredagowane i przygotowane w każdym momencie. Jeśli chodzi o naukę domową, mają też indywidualnego korepetytora. To jest element, który nam pomaga, asystent, który ma szybki dostęp do każdej wiedzy, ale też potrafi „halucynować”, więc trzeba pamiętać o tym, żeby tę wiedzę weryfikować.
Matura coraz bliżej. Czy dziś uczeń realnie może przygotować się do matury z pomocą sztucznej inteligencji?
dr Janusz Olczak: Myślę, że jest taka szansa. Ale to praca dla ucznia, który jest samodzielny, uczy się systematycznie i traktuje AI jako interaktywnego asystenta, a nie jako kogoś, kto podaje wszystko na tacy. Sztuczna inteligencja owszem, może spersonalizować nam plany, treningi i naukę, ale to nie znaczy, że nie musimy być zdeterminowani, by faktycznie się czegoś nauczyć.
A czy maturzysta jest w stanie zweryfikować wiedzę, którą podaje mu na przykład ChatGPT?
dr Janusz Olczak: Po pierwsze, ma nauczycieli w szkole, którzy zdobywali wiedzę tradycyjnymi metodami. Szkoła jest nadal dostępna dla uczniów. Po drugie, są biblioteki i strony internetowe. Zadawanie pytań w różnych miejscach wymaga krytycznego spojrzenia na informacje, jakie otrzymujemy od sztucznej inteligencji.
Zdarzały się przypadki, że uczeń przyszedł do nauczyciela z wygenerowaną odpowiedzią, by upewnić się, czy to prawda?
dr Janusz Olczak: Osobiście uczę informatyki, więc u mnie taka sytuacja się nie zdarzyła, ale myślę, że u polonistów czy historyków to się zdarza. Uczniowie przychodzą zadawać pytania, dyskutują i weryfikują wiedzę zdobytą od Chat’aGPT czy z innych źródeł internetowych podczas lekcji.
Przypuszczam, że w dobie AI korzystanie z Wikipedii przestało być tak popularne wśród uczniów?
dr Janusz Olczak: Wydaje mi się, że tak. Nawet dorośli są coraz bardziej przekonani do nowych narzędzi, a młodzież tym bardziej, bo ma to zawsze pod ręką. Mam nadzieję, że mają to też „w zasięgu głowy”.
Czy AI pomaga zrozumieć materiał, czy raczej daje gotowe odpowiedzi bez nauki?
dr Janusz Olczak: Kluczowym rozwiązaniem jest fakt, że w szkołach ponadpodstawowych pojawił się przedmiot filozofia. On uczy zadawać pytania. Tak jak uczy się zadawania pytań ludziom, tak sztucznej inteligencji trzeba umieć zadawać odpowiednie prompty. Kluczem jest umiejętność wyciągania wniosków i krytyczne podejście do odpowiedzi. AI to narzędzie pomocne w zrozumieniu, ale nie zastąpi naszego rozumowania.
Jak licea są przygotowane na poruszanie się w dobie AI?
dr Janusz Olczak: To trochę jak gonienie za pociągiem, który już ruszył. Technicznie szkoły są przygotowane: mamy szybki internet światłowodowy i odpowiedni sprzęt. Nauczyciele również otrzymali komputery do pracy. Wyzwaniem pozostaje nastawienie metodyczne i merytoryczne. Świat zmienia się tak szybko, że musimy nieustannie doskonalić nasz warsztat pracy, by nadążyć za zmianami.
Gdzie w kontekście matury przebiega granica między pomocą a pójściem na skróty?
dr Janusz Olczak: Na maturę wchodzimy bez żadnych pomocy, mamy tylko głowę, długopis i arkusz. Na co dzień można iść na skróty przy zadaniu domowym, ale na egzaminie tej szansy nie ma. Moja rada dla uczniów, poproście AI o wygenerowanie zadania, ale usiądźcie przed kartką z długopisem i rozwiążcie je sami, mierząc czas. Możecie potem dać to AI do sprawdzenia, ale fundamentem musi być własna inteligencja.
W przypadku matematyki AI często podaje błędne wyniki. Trzeba to brać pod uwagę?
dr Janusz Olczak: Tak, AI podaje sposoby rozwiązania, ale niekoniecznie według kluczy rekomendowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. Te klucze są istotne, a przygotowują do nich nauczyciele-egzaminatorzy, którzy potrafią pomóc w opanowaniu tych specyficznych wymagań.
Jak zatem maturzysta powinien mądrze korzystać z AI?
dr Janusz Olczak: Podobnie jak z nauczyciela, zadawać pytania, wchodzić w konwersację, realizować treningi. Ale trzeba pamiętać o ryzyku „halucynacji”. AI może nas utwierdzać w przekonaniu, że wszystko jest okej, a potem w sali egzaminacyjnej zostajemy sami z arkuszem i nagle pojawia się problem.
Muszę o to zapytać, ChatGPT czy nauczyciel?
dr Janusz Olczak: Na etapie edukacji do matury, zdecydowanie nauczyciel. Reszta to tylko pomoc. AI jest świetne, gdy np. nie mogliśmy być na lekcji, ale szkoła daje coś więcej, budowanie relacji rówieśniczych i bezpośrednie wsparcie merytoryczne.
Jakie są najczęstsze błędy uczniów?
dr Janusz Olczak: Bezrefleksyjne „kopiuj-wklej”. Innym błędem jest wpadanie w samozachwyt nad pięknymi rozwiązaniami wygenerowanymi przez AI. Jeśli polegamy wyłącznie na sztucznej inteligencji, to w momencie stresu na egzaminie, gdy zostajemy sami, pojawia się załamanie. Z narzędzia należy korzystać z umiarem i krytycznie.
Czy nauczyciel jest w stanie rozpoznać pracę wygenerowaną przez AI?
dr Janusz Olczak: Nauczyciel, który pracuje z młodzieżą przez kilka lat, zna możliwości swoich uczniów, ich słownictwo i sposób wyrażania myśli. Na ten moment w większości przypadków wciąż jesteśmy w stanie rozpoznać, czy praca jest samodzielna.
Jedna rada dla maturzystów na ostatnie dni przed egzaminem?
dr Janusz Olczak: Radzę odpocząć. Pójść na spacer do parku, zrelaksować się i cieszyć pogodą. To pomoże znacznie bardziej niż mieszanie sobie w głowie kolejnymi informacjami z AI w ostatniej chwili.
Sztuczna inteligencja może spersonalizować plan nauki, ale nie zastąpi determinacji i krytycznego myślenia. Jak podkreśla dyrektor Janusz Olczak, AI potrafi halucynować i „głaskać” nas komplementami, utwierdzając w przekonaniu, że już wszystko umiemy. Prawdziwa weryfikacja nastąpi jednak w sali egzaminacyjnej.
Pamiętajmy, AI to świetny asystent, ale to nauczyciel i relacje rówieśnicze budują fundament wiedzy. A najlepsza rada na ostatnie dni? Zamiast kolejnych promptów, spacer w parku i odpoczynek. Moim gościem był dyrektor szczecińskiej „czwórki”, Janusz Olczak.

Radio Szczecin