Zawsze dostępna, nigdy nie ocenia i odpowiada w ułamku sekundy. Dla wielu osób sztuczna inteligencja przestaje być zwykłym narzędziem, a staje się codziennym powiernikiem problemów i emocji. W dzisiejszych "Sekretach Sztucznej Inteligencji" sprawdzimy, gdzie leży granica między wygodą a ucieczką od realnego świata i dlaczego chatbot tak łatwo potrafi zastąpić nam drugiego człowieka.
Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja była ciekawostką dla pasjonatów technologii. Dziś coraz częściej rozmawiamy z nią o pracy, problemach, planach, a czasem nawet o własnych emocjach. Dla wielu osób ChatGPT czy Gemini stają się codziennym towarzyszem. Są zawsze dostępne, nigdy nie oceniają i odpowiadają natychmiast. Ale czy można przywiązać się do sztucznej inteligencji? Czy rozmowa z algorytmem może zacząć zastępować relacje z ludźmi? Gdzie przebiega granica między wygodnym narzędziem a potencjalnym uzależnieniem? O tym rozmawiam ze specjalistką, psychoterapeutką uzależnień panią magister Pauliną Zdanowicz.
Prowadzący: Czy w gabinetach terapeutycznych pojawiają się już osoby, które mają problemy z nadmiernym korzystaniem ze sztucznej inteligencji?
Paulina Zdanowicz: Tak, zaczynają się pojawiać coraz częściej takie osoby, chociaż nie mówimy tutaj jeszcze o powszechnie rozpoznawanym zaburzeniu, takim jak uzależnienie od substancji. Pacjenci zgłaszają się raczej z problemami wynikającymi z nadmiernego korzystania z AI. Na przykład zamiast samemu szukać rozwiązań, szukają ich wyłącznie w sztucznej inteligencji i przez to stają się od niej bardzo zależni.
Prowadzący: A czy sztuczna inteligencja może uzależniać podobnie jak media społecznościowe czy gry komputerowe?
Paulina Zdanowicz: Myślę, że finalnie może do tego dochodzić. Aczkolwiek mechanizm w grach jest troszeczkę inny, ponieważ opiera się na systemie nagrody, na zaskoczeniu i na ciągłym wzbudzaniu ciekawości. AI z kolei daje ogromną dostępność, nie krytykuje i nie ocenia, dlatego jest tak bardzo atrakcyjna. Warto pamiętać, że jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to trzeba się w nich po prostu znacznie bardziej emocjonalnie napracować niż przy sztucznej inteligencji.
Prowadzący: Czy sztuczna inteligencja daje nam przez to większe poczucie bezpieczeństwa? Ona nie będzie nas w żaden sposób oceniać, a wręcz zawsze odpowie nam tak, żeby trochę się podlizać. To jak taki dobry kolega, którego pragniemy, ale który niekoniecznie jest dla nas dobry, bo nie zawsze powie nam to, co naprawdę powinien usłyszeć.
Paulina Zdanowicz: Dokładnie tak. To może łudząco przypominać relację z człowiekiem, ale AI nie ma swoich emocji, nie jest ludzką istotą, więc nie będzie nas krytykować ani oceniać. W relacjach z ludźmi jesteśmy jednak narażeni na to, że inni mogą trochę inaczej odbierać rzeczywistość i nie zgadzać się z naszym zdaniem, co bywa trudniejsze do przyjęcia. Sztuczna inteligencja tego nie robi, więc daje poczucie bezpieczeństwa. Czasami staje się miejscem, w którym ktoś po raz pierwszy w ogóle mówi o swoich trudnościach. Bez poczucia wstydu można tam poruszyć różne tematy. AI nas wysłucha, a my mamy naturalną potrzebę bycia wysłuchanym. Technologia może nam to w pewien sposób zapewnić, aczkolwiek nigdy nie zastąpi nam realnych relacji z ludźmi.
Prowadzący: A jeżeli ktoś poświęca już swoją uwagę chatbotom tak bardzo, jakby to był realny świat, to jak takiej osobie pomóc? Jak sprawić, żeby na powrót otworzyła się na ludzi?
Paulina Zdanowicz: To jest bardzo niepokojący sygnał, podobnie jak przy tradycyjnych uzależnieniach. Jednym z kryteriów jest właśnie to, że zaczynamy uciekać od bliskich, uciekamy od rzeczywistości i wchodzimy w świat alternatywny. Warto wtedy rozmawiać z taką osobą. Pytać, co takiego atrakcyjnego jest w tym cyfrowym świecie i co sprawia, że pojawia się obawa przed byciem i rozmawianiem z ludźmi. Przecież to ludzie nas otaczają, a nie wyłącznie sztuczna inteligencja.
Prowadzący: Gdyby miała pani zostawić słuchaczy z jedną najważniejszą radą dotyczącą korzystania ze sztucznej inteligencji, to co można doradzić ludziom?
Paulina Zdanowicz: Żeby korzystać z tego mądrze i w świadomy sposób. Jest to po prostu narzędzie i ono nigdy nie zastąpi nam bliskości z drugim człowiekiem. Myślę, że to jest najważniejszy konsensus.
Prowadzący: Moim gościem była pani magister Paulina Zdanowicz, specjalistka psychoterapii uzależnień. Dziękuję bardzo.
Paulina Zdanowicz: Dziękuję.
Prowadzący: Czy w gabinetach terapeutycznych pojawiają się już osoby, które mają problemy z nadmiernym korzystaniem ze sztucznej inteligencji?
Paulina Zdanowicz: Tak, zaczynają się pojawiać coraz częściej takie osoby, chociaż nie mówimy tutaj jeszcze o powszechnie rozpoznawanym zaburzeniu, takim jak uzależnienie od substancji. Pacjenci zgłaszają się raczej z problemami wynikającymi z nadmiernego korzystania z AI. Na przykład zamiast samemu szukać rozwiązań, szukają ich wyłącznie w sztucznej inteligencji i przez to stają się od niej bardzo zależni.
Prowadzący: A czy sztuczna inteligencja może uzależniać podobnie jak media społecznościowe czy gry komputerowe?
Paulina Zdanowicz: Myślę, że finalnie może do tego dochodzić. Aczkolwiek mechanizm w grach jest troszeczkę inny, ponieważ opiera się na systemie nagrody, na zaskoczeniu i na ciągłym wzbudzaniu ciekawości. AI z kolei daje ogromną dostępność, nie krytykuje i nie ocenia, dlatego jest tak bardzo atrakcyjna. Warto pamiętać, że jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to trzeba się w nich po prostu znacznie bardziej emocjonalnie napracować niż przy sztucznej inteligencji.
Prowadzący: Czy sztuczna inteligencja daje nam przez to większe poczucie bezpieczeństwa? Ona nie będzie nas w żaden sposób oceniać, a wręcz zawsze odpowie nam tak, żeby trochę się podlizać. To jak taki dobry kolega, którego pragniemy, ale który niekoniecznie jest dla nas dobry, bo nie zawsze powie nam to, co naprawdę powinien usłyszeć.
Paulina Zdanowicz: Dokładnie tak. To może łudząco przypominać relację z człowiekiem, ale AI nie ma swoich emocji, nie jest ludzką istotą, więc nie będzie nas krytykować ani oceniać. W relacjach z ludźmi jesteśmy jednak narażeni na to, że inni mogą trochę inaczej odbierać rzeczywistość i nie zgadzać się z naszym zdaniem, co bywa trudniejsze do przyjęcia. Sztuczna inteligencja tego nie robi, więc daje poczucie bezpieczeństwa. Czasami staje się miejscem, w którym ktoś po raz pierwszy w ogóle mówi o swoich trudnościach. Bez poczucia wstydu można tam poruszyć różne tematy. AI nas wysłucha, a my mamy naturalną potrzebę bycia wysłuchanym. Technologia może nam to w pewien sposób zapewnić, aczkolwiek nigdy nie zastąpi nam realnych relacji z ludźmi.
Prowadzący: A jeżeli ktoś poświęca już swoją uwagę chatbotom tak bardzo, jakby to był realny świat, to jak takiej osobie pomóc? Jak sprawić, żeby na powrót otworzyła się na ludzi?
Paulina Zdanowicz: To jest bardzo niepokojący sygnał, podobnie jak przy tradycyjnych uzależnieniach. Jednym z kryteriów jest właśnie to, że zaczynamy uciekać od bliskich, uciekamy od rzeczywistości i wchodzimy w świat alternatywny. Warto wtedy rozmawiać z taką osobą. Pytać, co takiego atrakcyjnego jest w tym cyfrowym świecie i co sprawia, że pojawia się obawa przed byciem i rozmawianiem z ludźmi. Przecież to ludzie nas otaczają, a nie wyłącznie sztuczna inteligencja.
Prowadzący: Gdyby miała pani zostawić słuchaczy z jedną najważniejszą radą dotyczącą korzystania ze sztucznej inteligencji, to co można doradzić ludziom?
Paulina Zdanowicz: Żeby korzystać z tego mądrze i w świadomy sposób. Jest to po prostu narzędzie i ono nigdy nie zastąpi nam bliskości z drugim człowiekiem. Myślę, że to jest najważniejszy konsensus.
Prowadzący: Moim gościem była pani magister Paulina Zdanowicz, specjalistka psychoterapii uzależnień. Dziękuję bardzo.
Paulina Zdanowicz: Dziękuję.

Radio Szczecin