Sztuczna Inteligencja może podpowiedzieć nam, np. jakie płytki mamy wybrać do naszej łazienki gdy robimy remont i napisać wiadomość do fachowca. A gdyby tak mogła sama znaleźć wykonawcę, porównać oferty i umówić termin? W dzisiejszym odcinku sprawdzimy czym różni się asystent AI od Agenta AI.
Większość z nas poznała sztuczną inteligencję poprzez takie aplikacje jak ChatGPT, Gemini, Claude lub inne podobne temu narzędzia. Wpisywaliśmy pytanie w odpowiednie okienko i niemal natychmiast dostawaliśmy odpowiedź. Jedni nazywają je chatbotami, a inni asystentami. Jednak coraz częściej słyszymy również o tak zwanych agentach AI, którzy już nie tylko odpowiadają na nasze pytania, ale również wykonują za nas konkretne zadania. O tym porozmawiam z panią Joanną Ploną, prezeską Grupy WeNet.
Prowadzący: A zatem czym tak naprawdę różni się chatbot, asystent AI i agent AI?
Joanna Plona: To może ja zacznę od takiego uporządkowania tego, bo czasami właśnie te nazwy bywają mylące. Chatbot, czyli to, co powszechnie uznajemy za czata, na przykład GPT, to w gruncie rzeczy już jest asystent, który nam odpowiada na pytania, który doradza, który potrafi napisać za nas jakiś tekst, podsumować dokument i robi to świetnie. Natomiast to, co wyróżnia asystenta czy chatbota, to jest to, że on działa na nasze zlecenie, czyli to cały czas człowiek prowadzi tego asystenta przez proces i jednocześnie sam wykonuje te pozostałe kroki i je zleca.
I ta prawdziwa różnica pojawia się tak naprawdę na rozgraniczeniu asystenta od agenta, bo ten agent, w odróżnieniu od takiego asystenta, nie tylko podpowiada, co zrobić, ale jest w stanie też te działania za nas wykonać, czyli poprowadzić po prostu sprawę od początku do końca, a człowiek dostaje jakiś gotowy efekt.
No i jak spojrzymy sobie na taki przykład z życia, no to powiedzmy, że planujemy remont łazienki. No i asystent ma bardzo dużą wiedzę, jest w stanie podpowiedzieć, jakie płytki są modne, pomoże nam policzyć, jaki jest metraż. Napisze wiadomość do wykonawcy, jeżeli go o to poprosimy. No ale nadal to ja, jako osoba, która ten remont chce przeprowadzić, będę musiała później porównać oferty, zadzwonić do tego wykonawcy, umówić z nim termin.
To, co potrafiłby zrobić agent, gdybym takiego miała, no to on dostałby komunikat: „To zrób to za mnie”. Czyli de facto spowoduj, że będę miała umówionych wykonawców, z którymi ustalone będą już warunki współpracy. Czyli on zbierze te odpowiedzi wcześniej i wróci po prostu z gotową propozycją. Ewentualnie da mi do zdecydowania, którą opcję wybieram.
Czyli różnica po prostu polega nie na tym, że jeden jest mądrzejszy czy mniej mądry, natomiast polega na tym, kto dokonuje egzekucji. Czy tylko doradza, czy też wykonuje te działania za nas.
Prowadzący: A czy taki asystent musi czekać na każde nasze kolejne polecenie, czy może już wykonywać pewne rzeczy samodzielnie?
Joanna Plona: Asystent musi czekać na polecenie, natomiast agent nie musi na to polecenie czekać, dlatego że agent dostaje pewne takie zasady działania i uprawnienia, które umożliwiają mu bądź blokują pewne działania. Czyli to my definiujemy takiemu agentowi, które działania on może realizować bez ingerencji naszej, które powinien przekazać do nas i gdzie my powinniśmy być tą osobą, czy tą instancją decydującą, co zrobi dalej.
Natomiast są pewne tak zwane wytyczne, takie guardrailsy, które się po prostu agentowi daje i on w ramach tych ram, tych zasad, które zostaną przez nas określone, może się poruszać. On nie zrobi nic więcej ponad to, na co mu pozwolimy, i nic mniej poniżej tego, na co mu pozwolimy, jeżeli będzie miał konieczność.
Natomiast asystent, no on będzie po prostu odpowiadał tak, jakbyśmy byli w dialogu po prostu z asystentem. On będzie odpowiadał na to, co my mu zadamy, i będzie realizował to, o co go poprosimy. Nie zrobi nic ponad to, co mu powiemy.
Prowadzący: A kiedy taki asystent przestaje być asystentem, a zaczynamy mówić o agencie AI?
Joanna Plona: Ten asystent to jest to narzędzie, które nam pomaga, które nas wspiera w działaniach, które sami realizujemy. Agent to jest rozwiązanie, które realizuje za nas pewne działania i to jest taka linia demarkacyjna, taka linia różnicująca, czyli kto realnie wykonuje zadanie. Czy robi to człowiek, czy robi to technologia.
Jeżeli robi to technologia w ramach zasad, które sobie zdefiniujemy, to mówimy wtedy o tym, że jest to agent. Tak, on wykonuje pewną pracę, którą normalnie byśmy musieli wykonać sami, czyli na przykład umawia nas do fryzjera albo rezerwuje nam wizytę u mechanika.
Asystent kończy się tam, gdzie się kończy ta rola, powiedzmy, doradcza. On nam daje wiedzę, daje nam informacje, odpowiada na zadane zadania, natomiast nie jest w stanie wykonać za nas już tych działań.
Prowadzący: Dziękuję za rozmowę. Moim gościem była pani Joanna Plona, prezeska Grupy WeNet. Dziękuję bardzo.
Joanna Plona: Ja również.
Prowadzący: A zatem czym tak naprawdę różni się chatbot, asystent AI i agent AI?
Joanna Plona: To może ja zacznę od takiego uporządkowania tego, bo czasami właśnie te nazwy bywają mylące. Chatbot, czyli to, co powszechnie uznajemy za czata, na przykład GPT, to w gruncie rzeczy już jest asystent, który nam odpowiada na pytania, który doradza, który potrafi napisać za nas jakiś tekst, podsumować dokument i robi to świetnie. Natomiast to, co wyróżnia asystenta czy chatbota, to jest to, że on działa na nasze zlecenie, czyli to cały czas człowiek prowadzi tego asystenta przez proces i jednocześnie sam wykonuje te pozostałe kroki i je zleca.
I ta prawdziwa różnica pojawia się tak naprawdę na rozgraniczeniu asystenta od agenta, bo ten agent, w odróżnieniu od takiego asystenta, nie tylko podpowiada, co zrobić, ale jest w stanie też te działania za nas wykonać, czyli poprowadzić po prostu sprawę od początku do końca, a człowiek dostaje jakiś gotowy efekt.
No i jak spojrzymy sobie na taki przykład z życia, no to powiedzmy, że planujemy remont łazienki. No i asystent ma bardzo dużą wiedzę, jest w stanie podpowiedzieć, jakie płytki są modne, pomoże nam policzyć, jaki jest metraż. Napisze wiadomość do wykonawcy, jeżeli go o to poprosimy. No ale nadal to ja, jako osoba, która ten remont chce przeprowadzić, będę musiała później porównać oferty, zadzwonić do tego wykonawcy, umówić z nim termin.
To, co potrafiłby zrobić agent, gdybym takiego miała, no to on dostałby komunikat: „To zrób to za mnie”. Czyli de facto spowoduj, że będę miała umówionych wykonawców, z którymi ustalone będą już warunki współpracy. Czyli on zbierze te odpowiedzi wcześniej i wróci po prostu z gotową propozycją. Ewentualnie da mi do zdecydowania, którą opcję wybieram.
Czyli różnica po prostu polega nie na tym, że jeden jest mądrzejszy czy mniej mądry, natomiast polega na tym, kto dokonuje egzekucji. Czy tylko doradza, czy też wykonuje te działania za nas.
Prowadzący: A czy taki asystent musi czekać na każde nasze kolejne polecenie, czy może już wykonywać pewne rzeczy samodzielnie?
Joanna Plona: Asystent musi czekać na polecenie, natomiast agent nie musi na to polecenie czekać, dlatego że agent dostaje pewne takie zasady działania i uprawnienia, które umożliwiają mu bądź blokują pewne działania. Czyli to my definiujemy takiemu agentowi, które działania on może realizować bez ingerencji naszej, które powinien przekazać do nas i gdzie my powinniśmy być tą osobą, czy tą instancją decydującą, co zrobi dalej.
Natomiast są pewne tak zwane wytyczne, takie guardrailsy, które się po prostu agentowi daje i on w ramach tych ram, tych zasad, które zostaną przez nas określone, może się poruszać. On nie zrobi nic więcej ponad to, na co mu pozwolimy, i nic mniej poniżej tego, na co mu pozwolimy, jeżeli będzie miał konieczność.
Natomiast asystent, no on będzie po prostu odpowiadał tak, jakbyśmy byli w dialogu po prostu z asystentem. On będzie odpowiadał na to, co my mu zadamy, i będzie realizował to, o co go poprosimy. Nie zrobi nic ponad to, co mu powiemy.
Prowadzący: A kiedy taki asystent przestaje być asystentem, a zaczynamy mówić o agencie AI?
Joanna Plona: Ten asystent to jest to narzędzie, które nam pomaga, które nas wspiera w działaniach, które sami realizujemy. Agent to jest rozwiązanie, które realizuje za nas pewne działania i to jest taka linia demarkacyjna, taka linia różnicująca, czyli kto realnie wykonuje zadanie. Czy robi to człowiek, czy robi to technologia.
Jeżeli robi to technologia w ramach zasad, które sobie zdefiniujemy, to mówimy wtedy o tym, że jest to agent. Tak, on wykonuje pewną pracę, którą normalnie byśmy musieli wykonać sami, czyli na przykład umawia nas do fryzjera albo rezerwuje nam wizytę u mechanika.
Asystent kończy się tam, gdzie się kończy ta rola, powiedzmy, doradcza. On nam daje wiedzę, daje nam informacje, odpowiada na zadane zadania, natomiast nie jest w stanie wykonać za nas już tych działań.
Prowadzący: Dziękuję za rozmowę. Moim gościem była pani Joanna Plona, prezeska Grupy WeNet. Dziękuję bardzo.
Joanna Plona: Ja również.

Radio Szczecin