Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Resonance A Plague Tale Legacy
Resonance A Plague Tale Legacy
Giermasz #717 - przerażające światy i parkingi
W tym tygodniu zgłębimy greckie tajemnice, sprawdzimy, jak przeżyć w mieście inspirowanym twórczością Lovecrafta, spróbujemy znaleźć miejsce parkingowe, a także przypomnieć sobie nieprzyjemne rzeczy.

Świat w XIV wieku nie przypominał obecnego. Nie dość, że nie było gier, to w każdej chwili mogło cię zmieść jakieś choróbsko. Misją Michała Króla w Resonance: A Plague Tale Legacy było jednak zawalczyć i odkryć nie tylko średniowieczne, ale także starożytne tajemnice.

Świat dzieł Lovecrafta od wielu lat pociąga twórców. Sinking City 2 przenosi nas właśnie do takiego uniwersum, dziejącego się około 100 lat temu, w którym próbował odnaleźć się Jarek Gowin.

Niektórzy uznają, że najtrudniejszą częścią całej jazdy samochodem jest jej zakończenie. Parkingi są różne, niektóre jednak bywają bezlitosne i nie pomagają nam w bezpiecznym odstawieniu auta. Kacper Narodzonek sprawdził to do ekstremum w Parking in Tight Spaces.

Można tylko domyślać się, jakim uczuciem jest utrata pamięci, jednak domyślam się, że zaraz po tym nie chce się rozwiązywać zagadek. Patryk Srokowski jednak aby odkryć wspomnienia, musiał ruszyć głową. W cyklu Kupka Wstydu: Reveil.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.


Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Resonance A Plague Tale Legacy
Resonance A Plague Tale Legacy
Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą rozgrywkę i ciekawą historię, opakowana w niesamowite miejsca do zwiedzania. Resonance: A Plague Tale Legacy, bo o tej przygodzie będę dziś mówił, jest spin-offem serii, prequelem A Plague Tale: Requiem. I co chyba najważniejsze dla niektórych z Was, nie jest wymagana znajomość wcześniejszych odsłon, bo ta broni się sama i jest wyjątkowo udaną produkcją.

Grę otrzymaliśmy od wydawcy, Focus Entertainment.
The Sinking City 2
The Sinking City 2
No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie zawiodłem, ale jednak zabrakło tu czegoś, czym przyciągała pierwsza odsłona.

Grę dostaliśmy od agencji Wire Tap Media.
Parking in Tight Spaces
Parking in Tight Spaces
Równoległe, skośne, prostopadłe – sposobów na parkowanie jest wiele, często natomiast warunki do niego są mniej komfortowe, niż by nam się to marzyło. Parking In Tight Spaces, jak sama nazwa wskazuje, zmusza nas do parkowania w miejscach, które nie są jakoś mocno dostępne, bądź zostawiają nam sporo luzu na manewrowanie. Założenia więc są dość dobrze wytłumaczone, co nie zmienia faktu, że jest łatwo.

Grę dostaliśmy od polskiego wydawcy, firmy PlayWay.
Reveil
Reveil
Wiecie, dlaczego w Polsce nie powinno kręcić się horrorów? Bo w naszym kraju chyba nic nie da się wziąć na poważnie. Wyobraźcie sobie scenę, w której jesteście sobie ze znajomymi gdzieś na wakacjach w lesie, rozbijacie namiot, rozpalacie ognisko i otwieracie pierwszego bezalkoholowego browara. A gdzieś w oddali, zza jakichś krzaków, zauważacie spoglądającą na was dziwną twarz z wykrzywionymi ustami i nożem w ręku. I co sobie myślicie w pierwszej chwili? Że rozbiliście się ze swoim obozem obok zbieraczy grzybów, którzy właśnie w tym miejscu, gdzie jesteście wy, mieli swoje tajne miejsce na prawdziwki. I nie chodzi mi tutaj o grzyby.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, Daedalic Entertainment.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

Lotus Turbo Challenge 2
Lotus Turbo Challenge 2
Stare ale jare - Lotus Turbo Challenge 2 (1991 r.)
W roku 1991 na Amigę wjechała druga część znakomitej wyścigowej serii Lotus Turbo Challenge 2. Gra, w której doczekaliśmy się wielu zmian względem pierwowzoru, co było dość ryzykownym posunięciem po sukcesie jedynki.

Pierwszą było usunięcie z nazwy słowa "Esprit", gdyż w grze pojawiają się dwa samochody marki Lotus: Esprit Turbo SE oraz Elan SE. Co ciekawe, nie było możliwości zmiany pojazdu. Pierwszym jeździło się w poziomach z nieparzystym numerem, drugim na trasach z parzystym. Twórcy przygotowali osiem różnorodnych tras i co istotne, zniesiono limit paliwa, poziomy trudności i gracz ścigał się z czasem a nie przeciwnikami. W sumie rozwiązanie to znane jest z innych wyścigów zręcznościowych, jak np. Out Run.

Dziwne było to, że zrezygnowano z muzyki podczas jazdy, a słychać jedynie spikera i odgłosy z aut. Po świetnym odbiorze oprawy muzycznej gracze spodziewali się innego rozwiązania. Z plusów - w trybie jednoosobowym grafika trasy wypełniała cały ekran, przy zabawie we dwoje był on dzielony na pół. Można było też połączyć dwa komputery poprzez port szeregowy i grać aż w cztery osoby. Lotus Turbo Challenge 2 nie oferował możliwości zapisu stanu gry, ale twórcy wprowadzili system kodów, dających dostęp do wybranych tras.

Ciekawostka: na szóstej, autostradowej trasie, twórcy zawarli easter egg. Żart polegał na przejechaniu samochodem przez skrzyżowanie pod naczepą ciężarówki, a po udanym manewrze spiker kowbojskim głosem krzyczał "Yeehaa!", co miało być odniesieniem do wersji gry z konsoli Sega Mega Drive. Został on na niej wykorzystany jako odgłos drwiny, którym można było prowokować rywala podczas gry wieloosobowej na podzielonym ekranie.

Tytuł po raz kolejny stał się sukcesem, zebrał dobre oceny branżowe, zadowoleni byli też gracze. Lotus Turbo Challenge 2 wyszedł także na Atari ST, komputerze Acorn Archimedes i Amidze CD32 - jako część Lotus Trilogy. Rok później otrzymaliśmy grę Lotus III: The Ultimate Challenge, ale o tym opowiem przy innej okazji.