Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
GIERMASZ-Program z 14.05.22
Jeżeli ktoś pomyśli, że seria Sports to taka miła rzecz do "popykania" i pośmiania się ze znajomymi... to właściwie będzie miał rację. Przy czym, mówimy o produkcjach, które sprzedały się w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Czy najnowsze Nintendo Switch Sports powtórzy ten sukces - sprawdził Michał Król. Z kolei Andrzej Kutys nadrobił (niewielką) zaległość i przy okazji premiery wersji pudełkowej sprawdził grę przygodową w klimacie pixel-artu, czyli Eastward. Jeżeli nie przeszkadzają Wam sążniste dialogi i stosunkowo wolno rozwijająca się fabuła, to macie szansę dobrze się bawić tą opowieścią. Bo i nasz recenzent bardzo wysoko ją ocenił. Sprawdziliśmy także i skomentowaliśmy newsy z mijającego tygodnia. Są też dwa stałe punkty programu, czyli kącik Gramy po polsku w którym Michał Król sprawdza informacje z rodzimej branży. Nowości technologiczne tradycyjnie "ogarnia" Radek Lis - a na koniec Stare, ale jare Sid Meier's Pirates!
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1000. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Nintendo Switch Sports
Nintendo Switch Sports
16 lat temu świat oszalał na punkcie gry ruchowej Wii Sports na konsolę Nintendo Wii. Stała się serią znoszącą złote jaja i 8 lat po ostatniej odsłonie otrzymałem w swoje ręce Nintendo Switch Sports. Oczekiwania miałem spore i mówiąc wprost, jest fajnie, ale spodziewałem się dużo więcej. Produkcja wykorzystuje walory ruchowe konsoli, ale jest przeznaczona głównie do gry z rodziną i przyjaciółmi.

Grę do recenzji dostaliśmy od dystrybutora Nintendo na Polskę firmy Conquest entertainment a.s.
Eastward
Eastward
Nie miałem żadnych oczekiwań związanych z Eastward. Cóż, zwyczajnie przegapiłem zeszłoroczną jesienną premierę. W końcu tych niezależnych gier wychodzi tak dużo. Ale zapadła decyzja, aby Eastward wydać w Polsce w pudełkowej wersji na konsolę Switch. A skoro "dużych" premier nie ma, przy tej okazji postanowiłem tę chińską produkcję sprawdzić. I to była bardzo słuszna koncepcja! Przy czym, jestem w stanie zrozumieć, że ktoś się może od Eastward odbić. Tu musi Ciebie zainteresować opowiadana historia - opowiadana często w najdrobniejszym szczególe...

Grę dostaliśmy do recenzji od wydawcy wersji pudełkowej firmy Koch Media Poland
Trek to Yomi
Trek to Yomi
Harakiri, Sanjuro: samuraj znikąd, Siedmiu samurajów - to tylko kilka japońskich filmów traktujących o czasach feudalnych i tych legendarnych wojownikach. Była to także inspiracja dla Leonarda Menchiariego i rzeszowskiego oddziału polskiego studia Flying Wild Hog przy tworzeniu gry Trek to Yomi. Produkcji bardzo filmowej, nasączonej ogromną dawką klimatu tamtych czasów i obrazów jakby żywcem wyjętych z dzieł reżysera Akiro Kurosawy. Tytułu niesamowitego, nasiąkniętego Japonią, czarno-białego i dość krótkiego. Mimo to jest to jedna z najlepszych gier tego roku, a na pewno najbardziej klimatyczna.

Grę do recenzji dostaliśmy od wydawcy, firmy Devolver Digital.
Syberia: The World Before
Syberia: The World Before
Syberia to klasyka, Syberia to przeszłość... można by powiedzieć i twórcy serii starają się to myślenie odmienić. Czy słusznie? Oto jest pytanie, na które postaramy się odpowiedzieć. Gra kojarzy się z klasykami z gatunku point & click. I gracze powoli odnoszą wrażenie, że ten gatunek przeszedł do historii. Bo jest obecnie niszą. Nie zmienia to faktu, że można się przy nowej Syberii bawić nieźle. Albo nawet momentami bardzo dobrze. Nie wiem jednak, czy to nie mowa przeszłości - rodzaj rozgrywki, do którego warto wracać jedynie z sentymentem i bez potrzeby produkowania nowych pozycji.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Koch Media Poland