Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1000. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
NieR Replicant ver.1.22474487139...
NieR Replicant ver.1.22474487139...
Dawno temu w przyszłości chłopiec o imieniu Nier próbuje uratować swoją siostrę Yonah. W pierwszej scenie widzimy ich na zgliszczach nowoczesnej metropolii w 2049 roku. Nier walczy z Cieniami, sięga po "przeklętą" księgę, dzięki której zyskuje magiczne moce. W kolejnej scenie przeskakujemy do przodu w czasie o 1412 lat, znajdujemy się w jakby średniowiecznej wiosce, Nier próbuje uratować zarażoną śmiertelną chorobą Yonah... Zaskakujące, prawda? Ale rozwiązania nie tylko tej zagadki będziemy szukać w NieR Replicant ver.1.22474487139... (to pierwiastek kwadratowy z 1,5), grze która zachwyca doprawdy niesamowitą - i niesamowicie opowiedzianą historią.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega
MotoGP 21
MotoGP 21
Kolejny miesiąc i kolejna gra o wyścigach motocyklowych od włoskiego studia Milestone. Tylko w 2021 roku dostaliśmy od nich dwie odsłony ścigałek terenowych, jedną szosowych, a teraz przyszedł czas na królewską kategorię MotoGP. Jeśli ktoś się zbytnio nie orientuje, to taka Formuła 1, ale na dwóch kółkach. To tu startują najlepsi kierowcy świata i całą otoczkę tych wydarzeń twórcy starali się przenieść do gry MotoGP 2021.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Koch Media Poland.
Siege Survival: Gloria Victis
Siege Survival: Gloria Victis
Hej! Zabieram Was dziś w podróż prosto do mrocznych czasów średniowiecza. Czasów wielkich podbojów, krwawych wojen i historycznych bitew. Nie ukrywam jednak, że czeka tu na nas dość nietypowe zadanie. Zazwyczaj w tego typu grach to my wcielamy się w rolę agresora, jesteśmy odpowiedzialni za sianie pożogi, wielkie krucjaty i prowadzenie potężnych kampanii. Tym razem będzie zupełnie inaczej. Przygotujcie się więc na to, że to Wy staniecie tu po tej drugiej stronie, a naszym głównym zadaniem będzie heroiczna obrona oblężonego przez wroga miasta.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Koch Media Poland.
Chivalry II - Beta
Chivalry II - Beta
GIERMASZ-Pierwsze wrażenia Chivalry II Beta
Sieciowe pojedynki (z widoku pierwszej osoby) w klimacie średniowiecza. Pierwsza część tej gry spodobała się graczom i naprawdę dobrze sprzedała. Po 9 latach mamy zagrać w kontynuację. Wcześniej, właśnie teraz, twórcy zaprosili graczy do otwartej bety, sprawdzenia będącego na etapie ostatnich szlifów Chivalry II. I my tam byliśmy, miód i wino piliśmy... No, może po bitwie, a te, jak przekonuje nasz redakcyjny tester Jarek Gowin, potrafią być naprawdę intensywne. Co ważne, w opinii Jarka, udało się oddać klimat średniowiecza a system walki daje sporo możliwości taktycznych. Czuć też siłę zadawanych ciosów. Co prawda nie zabrakło też problemów wieku dziecięcego - ale na premierę tej sieciowej gry czekamy z nadzieją. Posłuchajcie naszej rozmowy o Chivalry II w wersji beta.

W beta testach wzięliśmy udział dzięki uprzejmości wydawcy Koch Media Poland.
Rain On Your Parade
Rain On Your Parade
Jeśli lubicie gry z niebezpieczną dawką humoru, pełną absurdów i nawiązań do popkultury, to Rain On Your Parade rodzimego studia Unbound Creations jest właśnie dla was. Co więcej, jest to produkcja idealna dla Polaków, bo wcielamy się w niej we wredną chmurkę i psujemy wszystkim humor. Gdyby ktoś nie zrozumiał, to był żart, tak jak cała ta gra. Która zresztą jest wieczorną opowieścią dziadka dla ukochanego i ciekawskiego wnuczka.

Grę do recenzji dostaliśmy od twórców, studia Unbound Creations.
SaGa Frontier Remastered
SaGa Frontier Remastered
Zabawne, że dopiero co (w poprzedniej recenzji Monster Hunter Rise) narzekałem nieco na przytłaczającą wręcz ilość informacji z tak zwanego samouczka. Zabawne dlatego, że przy okazji ogrywania SaGa Frontier Remastered... zatęskniłem za samouczkiem. Bo go w ogóle nie było. Ktoś powie "super, fajnie, że twórcy nie prowadzą gracza za rączkę, trzeba się wykazać". Jasne, ma to swój urok - z drugiej strony, w praktyce wyglądało to tak, że gdyby nie doświadczenie z innych gier jRPG, to szybko bym się od tej produkcji "odbił". Ale znowu: po prawdzie trudno to wytknąć jako poważną wadę, bo i właściwie o grze głównie dla miłośników gatunku rozmawiamy.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
Path of Exile: Echoes of the Atlas DLC
Path of Exile: Echoes of the Atlas DLC
Dziś zabieram Was do mrocznego i niezwykle brutalnego świata fantasy, gdzie dosłownie na każdym kroku walczy się tutaj o życie, a na naszej drodze stają prawdziwe tabuny wrogów. To splugawiona ziemia, gdzie nie ma żadnych sentymentów, a my jako wygnaniec, naszą historię musimy dosłownie napisać od nowa za pomocą miecza i topora. Path of Exile, to w środowisku graczy tytuł niemal kultowy, a ja miałem tę przyjemność sprawdzić dla Was najnowszy dodatek o wdzięcznej nazwie Echoes of the Atlas. To rozszerzenie, które zrobiło prawdziwą furorę w serwisie Steam, gdzie w dniu jego premiery bawiło się w nim blisko 160 tysięcy graczy jednocześnie, co stanowi nowy rekord dla całej sagi. Co więc stoi za sukcesem tego dodatku? Postaram się dziś odpowiedzieć na to pytanie.

Grę i dodatek do recenzji pobraliśmy za darmo ze strony twórców. Tak samo bezpłatne są wersje na konsole, do ściągnięcia z cyfrowych sklepów producentów sprzętu.
Outriders
Outriders
Nie, nie jest to jakiś specjalny krok milowy. Właściwie to żaden krok milowy. Ale skoro deweloperzy rozpieszczają nas od jakiegoś czasu zapowiedziami, w których każda produkcja ma być jakąś "rewolucją" - mamy więc wygórowane oczekiwania, jak to reklamowana gra będzie "przejściem na kolejny poziom". A jak nie jest? Dla mnie - to nic. Cieszę się solidnym, dopracowanym produktem. Tak jak w przypadku Outriders. Gra z polskiego studia People Can Fly nie ma niczego, czego bardziej doświadczony gracz już by nie widział: czy to w grafice, czy w mechanice rozgrywki czy też w fabule. Za to prezentuje się bardzo solidnie...

Grę dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
Monster Hunter Rise
Monster Hunter Rise
Z tego co zdążyłem zauważyć, sporą część recenzji najnowszej odsłony słynnej serii o polowaniu na Wielkie Potwory przygotowywały osoby dobrze znające poprzednie tytuły. I nie raz padało zdanie o większej "przystępności" Monster Hunter Rise dla tych, którzy wreszcie chcieliby wyruszyć po przygodę i łupy w tym uniwersum. No to mówię: sprawdzam! Proszę bardzo, oto wrażenia "świeżaka", bo chociaż poprzednie, ultra-hitowe Monster Hunter World leży na mojej kupce wstydu, nie było czasu, żeby je odpalić. I specjalnie piszę o "wrażeniach" a nie "recenzji", wszak fani (i wspomniani, bywali w serii dziennikarze) już jednoznacznie Monster Hunter Rise ocenili. Krótko mówiąc - mamy hit.

Grę do recenzji dostaliśmy od dystrybutora Nintendo na Polskę firmy Conquest entertainment a.s.
1234567