Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1700. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
EA Sports FC 27
EA Sports FC 27
Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości, ale też ma ciężkie zadanie przekonać do siebie z powrotem graczy nieco zawiedzionych poprzedniczką. Kacper Narodzonek postanowił sprawdzić najnowszą odsłonę i przedstawia swoje pierwsze wrażenia.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji reprezentującej firmę Electronic Arts.
Star Wars Galactic Racer
Star Wars Galactic Racer
Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych światem odległej galaktyki... Bo skończy się tym, że zamiast grać, potulnie oddacie kontroler i tylko będziecie oglądać, jak Wasza młodzież z wypiekami na twarzy próbuje wygrać w szalonych, futurystycznych wyścigach. Bo to, co najważniejsze chyba, udało się świetnie twórcom oddać: poczucie tej niesamowitej prędkości, jaką pokazał w filmowym Mrocznym Widmie George Lucas. Co oznacza też, że już na poziomie trudności "normalny", trzeba się nieźle napracować, aby dojeżdżać - dolatywać raczej - w czołówce stawki. Star Wars: Galactic Racer, choć przed premierą nie dane było przetestować trybu sieciowych zmagań, z czystym sumieniem będziemy Wam polecać.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego oddziału agencji Plaion.
Woodo
Woodo
Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy i skąpane są w takim świetle zachodzącego słońca, wieczna złota godzina. Banał? Może i banał, ale kogo by to obchodziło. Na samą myśl człowiek się uśmiecha i chciałby wrócić do tej beztroski, z której może nawet sobie wtedy nie zdawał sprawy. Na tym właśnie sentymencie bazuje Woodo, a że robi to niebanalnie i po mistrzowsku, mówię od razu na wstępie - czapki z głów.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Nighthawks
Nighthawks
Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy dar nieumarłego życia po życiu. Tak, tak. Przygotujcie się na bóle wampirzego ząbkowania, walkę z głodem i szukanie swojego miejsca w mieście po zmroku.

Grę dostaliśmy od wydawcy, firmy Wadjet Eye Games.
The Guild 1 Remake Europa 1410
The Guild 1 Remake Europa 1410
Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami wracacie do mrocznego okresu panowania epidemii dżumy w waszym mieście i wybiegacie myślami w przyszłość, zastanawiając się, jak to kiedyś jeszcze w tym waszym życiu przed wami będzie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Plaion.
Deconstruction Simulator
Deconstruction Simulator
Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej, raz gorzej, sprzedawałem, nawet naprawiałem stare auta. Rozbiórki – też mam za sobą, nawet w stoczniach. Więc nazwa Deconstruction Simulator sprawiła, że niemal podświadomie zgodziłem się na nią zaraz po tym, jak wpadło mi to na radar. Jednak stara, sprawdzona prawda znajduje tutaj swoje potwierdzenie – symulator symulatorowi nierówny.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców i wydawców - polskiej firmy Games Incubator.
Fear The Timeloop
Fear The Timeloop
Lubię jasne sytuacje. Takie, w których nikt niczego nie ukrywa, tylko od razu wykłada kawę na ławę. I my też teraz to zrobimy, bo Fear the Timeloop też nie bawi się w niedopowiedzenia. To hołd dla pierwszych części Resident Evil. Nawet lokacje są bliźniaczo podobne. No dobrze, ale to wszystko? Klon legendarnego survival horroru? No nie. Ma naprawdę sporo do zaoferowania, choć niestety również kilka solidnych wpadek.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, polskiej firmy PlayWay.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker
Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu niewinnych ludzi? Ano, w zasadzie jedno pokolenie. Serio!

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Onimusha Way of the Sword
Onimusha Way of the Sword
Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale była nadzieja, bo po równo dekadzie doczekaliśmy się piątej głównej odsłony tego slashera. I okazało się, że Onimusha: Way of the Sword może śmiało walczyć o miano najlepszej części całej serii.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
1234567