Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Bulb Boy 2 - Jar of Despair
Bulb Boy 2 - Jar of Despair
Ponad 10 lat temu człowiek-żarówka podbił moje serce. Oderwana od rzeczywistości przygodówka była wypadkową totalnej abstrakcji i horroru, ale gracze ją pokochali. Minęła ponad dekada i polskie studio Bulbware wydało kontynuację, Bulb Boy 2: Jar of Despair. I ponownie ta krótka, klimatyczna przygoda jest dziwna, z lekką nutką grozy i szaleństwa. Podoba mi się. Znów.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, studia Bulbware.
HackHub - Ultimate Hacker Simulator
HackHub - Ultimate Hacker Simulator
Logujesz się do systemu. Nie do miasta, nie na mapę świata - do systemu. Na pulpicie ikony, terminal i odtwarzacz muzyki, który od razu ustawia tempo pracy. Już po pierwszych minutach widać, że twórcy z HotBunny mieli bardzo konkretny pomysł. Zamiast klasycznej gry o hakowaniu chcieli zbudować symulację pracy w systemie, z całym jej rytmem, presją i odpowiedzialnością. I to czuć od samego początku.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, firmy G-DEVS.com.
Cairn
Cairn
Są takie momenty, które zdarzają się tylko na samotnych spacerach. Być może idziesz leśną ścieżką. Jest późna wiosna. Wieczorny chłodek, ale słońce jeszcze grzeje. Las jest gęsty, a przez intensywnie zielone liście na grunt padają nieregularne plamki światła. Pokonujesz ostry zakręt i przeciskasz się ścieżyną między gęstymi krzakami. I nagle wychodzisz na skarpę, a przed tobą otwiera się niebo. Wciągasz powietrze, patrzysz na chmury. Podmuch wiatru porusza liśćmi nad twoją głową, a ty myślisz, że w tym momencie nie ma przeszłości i przyszłości, a teraźniejszość ogranicza się do tego miejsca i tego momentu. I cokolwiek stanie się później to czujesz wdzięczność, że masz możliwość tego doświadczyć. Czy gry mogą zbliżyć się do takie uczucia? Mogą. Powiedziałabym nawet, że jest im z natury łatwiej niż innym mediom. To jednak zjawisko wyjątkowo rzadkie, dlatego produkcje, którym się traktuje wyjątkowo. Takie właśnie jest Cairn. Wyjątkowe.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, studia The Game Bakers.
NioH 3
NioH 3
Co tu się zmieniło? Dużo. I niewiele. Nioh 3 to taka naturalna kontynuacja serii. Znajdziemy tu większość rzeczy, za które cenimy dwie poprzedniczki, ale też szereg nowych. Zapewniam - wszystko się sprawdza.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy better. gaming agency.
Quarantine Zone: The Last Check
Quarantine Zone: The Last Check
W filmach i serialach o epidemiach zombie niemal zawsze oglądaliśmy historię z jednej perspektywy. Oczami człowieka, który próbuje dostać się do bezpiecznej strefy, uciec, przetrwać, przejść na drugą stronę muru. Dlatego właśnie nie mogłem się doczekać gry, która pozwoli mi stanąć po tej drugiej stronie. Quarantine Zone: The Last Check daje nam właśnie taką możliwość. Jest brama, jest człowiek po drugiej stronie i jest cisza, w której trzeba podjąć decyzję. Gra bardzo szybko daje do zrozumienia, że to nie jest moment na wahanie, że czasem jedno spojrzenie, jeden szczegół, jeden błąd wystarczy, żeby ta cisza zmieniła się w katastrofę.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Cosmocover.
Ninja Gaiden: Ragebound
Ninja Gaiden: Ragebound
Nie lubię takich powiedzeń, które generalizują, wiecie: jaki ojciec - taki syn i tak dalej.
Ale jedno pasuje tutaj jak ulał. Trochę je sparafrazujemy - sprawdzone formuły najlepiej się sprawdzają. Ninja Gaiden: Ragebound właśnie jest taką sprawdzoną formułą, czerpiącą z tradycji, dostosowaną pod niektórymi względami do współczesności, ale na pierwszy rzut oka kojarzącą się z wczesnymi latami 90tymi. No i niosącą tyle samo radości z grania.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
Animal Crossing: New Horizons - Nintendo Switch 2 Edition
Animal Crossing: New Horizons - Nintendo Switch 2 Edition
Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że Animal Crossing: New Horizons jest hitem. Co prawda do siedzenia na naszej wyspie mieliśmy dużo czasu, przez pewnego wirusa z 2020 roku, co nie zmienia faktu, że tytuł zatrzymał graczy przy sobie wtedy i prawdopodobnie zrobiłby to nawet w „normalnych warunkach”. Wraz z premierą na Switch 2 gra, jako jedna z kilku, dostała nowe szaty, nasuwa się więc pytanie – czy warto odwiedzić naszą wyspę na nowym sprzęcie?

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
Pathologic 3
Pathologic 3
Są miasta, które proszą o ratunek, i są takie, które, nawet ogarnięte epidemią, nie chcą być ratowane. W Pathologic 3 nikt nie pyta, czy ktoś jeszcze żyje. Sprawdza się jedno: czy na ulicach pali się jeszcze ogień. Jeśli w dzielnicy płoną ogniska, system uznaje, że są tam jeszcze ludzie warci ocalenia. Jeśli go nie ma, mieszkańcy są martwi. Formalnie, proceduralnie, bez sprawdzania. I to jest moment, w którym ta gra bardzo wyraźnie pokazuje, czym naprawdę jest.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
Keeper
Keeper
Chodzisz latarnią morską, tak, chodzisz, w towarzystwie dziwnego ptaka, nie wiesz po co ani gdzie, dzieją się rzeczy, ale w sumie nie wiesz dlaczego, a w grze nie pada żadne słowo i finalnie po przejściu całości nie masz pojęcia w co grałeś i o co tu chodziło. Studio Double Fine Productions wielokrotnie w przeszłości zaskakiwało oryginalnymi grami, ale Keeper to jest rzecz niezrozumiała dla mnie. Mimo to bawiłem się całkiem nieźle.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
1234567