Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
The Sinking City 2
The Sinking City 2
No nie jestem przekonany czy to był dobry ruch. Całkiem ciepło wspominam pierwsze Sinking City. Liczyłem na miłe chwile z "dwójką" i właściwie się nie zawiodłem, ale jednak zabrakło tu czegoś, czym przyciągała pierwsza odsłona.

Grę dostaliśmy od agencji Wire Tap Media.
Denshattack!
Denshattack!
Powiedzieć, że Denshattack! to zwariowana gra zręcznościowa, to bardzo duże niedomówienie. Zapewne większość z Was zna serię Tony Hawk’s Pro Skater, gdzie gracz jeździ na deskorolce, robi wymyślne skomplikowane tricki, buduje combosy składające się z wielu sztuczek i robi rzeczy nie z tej ziemi. No to teraz wyobraźcie sobie, że trasami są kolejowe tory, a akrobacje robicie lokomotywą. Tak, wielkim i ciężkim klocem, wielotonowym pociągiem bez wagonów. I muszę przyznać, że pomysł wydaje się szalony do momentu, gdy się w Denshattack! zagra.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
Low-Budget Repairs
Low-Budget Repairs
Czasem w mieszkaniu trzeba po prostu zrobić jakieś prace. Ich zakres waha się od przybicia gwoździa, aby powiesić ramkę ze zdjęciem po generalny remont. Taka już jest kolej rzeczy. Często im większe jest zadanie, tym częściej trzeba skorzystać z pomocy. Tej bardziej lub mniej wykwalifikowanej. Jak nie ma się sprawdzonego fachowca, to z resztą jest trochę jak z pudełkiem czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz. Rzetelność w tej robocie to nie jest dogmat, o czym przekonać się można nie tylko w prawdziwym życiu, ale też i w grach.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
AI is Home - Survival Thriller
AI is Home - Survival Thriller
Kiedy Michał Król napisał mi na Facebooku o tym, że ma dla mnie grę o sztucznej inteligencji, to omal nie spadłem z krzesła. AI zajmuję się przecież na co dzień w pracy, więc najwyraźniej ktoś uznał, że to za mało. Teraz więc sztuczna inteligencja postanowiła wkroczyć również do mojego świata, w którym mam swój czas wolny, i to pod postacią gry komputerowej. Dzięki, Michał! Czyżbyś zamierzał zmienić swój zawód z szanującego się wydawcy na animatora czasu wolnego?

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Marvel Tōkon: Fighting Souls
Marvel Tōkon: Fighting Souls
Każda recenzja - z gruntu - jest subiektywna. Moje również. Bardzo liczę na to, że Wy bierzecie to pod uwagę, przy czym zawsze staram się zaznaczać różne punkty widzenia - również te, które nie są zgodne z moim gustem. Chodzi o to, żeby ludzie o różnych upodobaniach wiedzieli czy produkcja, którą akurat się zajmuję, jest także dla nich, a ja staram się patrzeć na wszystkie recenzowane produkcje pod różnymi kątami. Wspominam o tym wyjątkowo dobitnie, bo Marvel Tokon: Fighting Souls według mnie wyjątkowo potrzebuje takiej adnotacji. Mnie ta bijatyka stawiająca na marvelowskich bohaterów się spodobała, bardzo. Ale jest szansa na to, że graczy o bardziej tradycyjnych gustach rozczaruje. Gra po swojemu definiuje system walki i kilka innych rzeczy. Ja uważam, że to dobry ruch, bo pozwala uwierzyć, że wciąż w tej branży i gatunku wiele rzeczy może nas zaskoczyć. Nie wszyscy jednak mogą podzielać tę opinię.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji MSL Group.
Rhythm Paradise Groove
Rhythm Paradise Groove
Recenzja Rhythm Paradise Groove
Istnieje cała gama gier "easy to learn but hard to master", czyli o prostych i łatwych zasadach, ale trudnych do wymaksowania. I takim tytułem jest muzyczno-rytmiczne Rhythm Paradise Groove, które właśnie trafiło na Nintendo Switcha. Banalnie prosta w obsłudze, ale wymagająca jeśli chodzi o próby zrobienia poziomów perfekcyjnie. Wyjątkowo skromna graficznie, ale wciągająca w rozgrywkę niczym odkurzacz.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
What Awaits, Aleksey?
What Awaits, Aleksey?
Pikselowa estetyka, fikcyjny komunistyczny reżim i protagonista, jako trybik w tej całej uciemiężającej machinie. Niby znamy to dobrze, choćby z Papers, Please, ale z drugiej strony – ej, tam zażarło jak wściekłe. A do tego twórcy odżegnują się od powiązań. What Awaits, Aleksey? tylko na pierwszy rzut oka może wydać się klonem hitu. Fakt, pikselizowana oprawa i szybkie streszczenie przywodzą na myśl tytuł Lucasa Pope’a, ale potem jest mocno inaczej.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, polskiego studia JKBC.
Splatoon Raiders
Splatoon Raiders
Recenzja Splatoon Raiders
Splatoon jest dość nietypową serią. Nintendo wzięło koncept strzelanki i go… wygładziło – z braku lepszych słów. Zamiast pocisków – atrament. Zamiast farmienia fragów – malowanie po planszy. Seria głównie opierała się na rozgrywce między graczami, jednak w najnowszej odsłonie, czyli Splatoon Raiders stawia na jednoosobową kampanię, która wcześniej była ograniczona do osobnego trybu gry. Teraz nawet czterech graczy może naraz ganiać po wyspach i zdobywać różne skarby, oczywiście w tym czasie nam przeszkadzają różne stwory.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
Tormentum II
Tormentum II
11 lat. Tyle musiałem czekać na kontynuację point & clicka Tormentum II od polskiej ekipy OhNoo Studio. W 2015 roku zachwycałem się oprawą graficzną mocno inspirowaną twórczością takich artystów, jak Hans Rudolf Giger czy Zdzisław Beksiński. Teraz zachwyt powrócił, bo gra wygląda niesamowicie, ale jest to specyficzny gatunek przygodówek, więc nie jest to pozycja dla każdego.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców z OhNoo Studio.
1234567